| |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczy: 11 Lip 2007 Wiek: 36 Posty: 7707 (1,1/dzie) Piwa: 3135 Skd: Katowice Tauzen  | Wysany: 07-10-2009, 22:48 | #81
|
| | GABBERHEADS napisa/a: | | Skoczcie ten temat ze ktos gra trance i nie mieszajcie do tego spedcore bo mnie na wymioty bierze .... | slchasz tylko spdkr? | |
| |
 | |
|
Informacje Doczy: 24 Sty 2009 Posty: 2081 (0,32/dzie) Piwa: 70 Skd: Feynoord  | Wysany: 07-10-2009, 22:57 | #82
|
| quote="SchizeQ"] | GABBERHEADS napisa/a: | | Skoczcie ten temat ze ktos gra trance i nie mieszajcie do tego spedcore bo mnie na wymioty bierze .... | slchasz tylko spdkr?[/quote] nie sucham tylko spedcorow ale nie moge czytac takich postow gram transiory ale kiedys pocisnelem tez spedcorami dajcie spokuj nic jusz nie pisze | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 11 Lip 2007 Wiek: 36 Posty: 7707 (1,1/dzie) Piwa: 3135 Skd: Katowice Tauzen  | |
| |
 | |
Legolek _-^-_ Piramida _-^-_


Informacje Doczy: 12 Sie 2007 Wiek: 37 Posty: 1751 (0,25/dzie) Piwa: 88 Skd: Chorzów  | Wysany: 07-10-2009, 23:29 | #84
|
| Czy ktoś tu miesza trance do speedcoru?? Padło trochę zboczenie od tematu także i ja dorzuciłem swoje 3-grosze. Nie znam takiej osoby która za po swoim jednym ulubionym stylem nie słuchała czegoś innego bo to nie możliwe.
GABBERHEADS, Słuchasz 24/H Speedcoru?? Pełen podziw ale to też niemożliwe bo wystarczy że włączysz pierwsze lepsze radio które chcąc nie chcąc np w robocie słyszysz i już coś innego | _________________
 | |
| |
 | |
ssman terrorcore.pl member


Informacje Doczy: 06 Lip 2009 Wiek: 42 Posty: 27 (0/dzie) Piwa: 0 Skd: Łódź  | Wysany: 08-10-2009, 00:59 | #85
|
| Schizeq - w dupie byles, gowno widziales, a najglosniej gebe prujesz z calego towarzystwa. daruj sobie te kiepskie ataki, bo o scenie sc(z racji swojego wieku, o jakiejkowiek innej zapewne takze) wiesz tylko tyle ile w winampie sobie pusciles do tej pory empetrojek. rozbrajaja mnie ludzie, ktorzy ledwo palca zanurzyli w morzu muzyki jaka nas otacza, a juz sie madruja jakby wszystkie rozumy zjedli.
| SchizeQ napisa/a: | | muzyka to muzyka dla jednym fenomenem jest house a dla innych spdkr i tyle. |
sek w tym, ze fenomen sceny tc/sc ogarniesz dopiero na imprezach... wtedy opadnie ci kopara jak nalezy, popatrzysz na ludzi z tej sceny - oni wiedza po co przyszli i nie ma wsrod nich ani jednego lachona zablakanego z RNB, czy dresa z przypadku jak na jakichs housach(a teraz rowniez na hardstajlach). poczujesz w klamotach to co sie dookola ciebie dzieje, porozmawiasz z ludzmi i albo bedzie to miejsce dla ciebie, albo nie. niestety kolego - z winampa tego sie nie dowiesz - chocbys nie wiem jak sie napinal, ze jest inaczej scena tc/sc zawsze sie obchodzila bez przypadkowych ludzi i obchodzic sie bedzie nadal - nie potrzebujemy popularnosci, reklamy w jakichs katowickich dyskotekach, czy innych remizach... tymbardziej nie potrzebujemy jakichs sezonowych pozerow, co sluchaja tc/sc tylko po to, zeby przyszpanowac na lzejszych imprezach jaka to sieczke zniosa.
jesli dla Ciebie kazda muzyka to "poprostu" muzyka, to najprawdopodobniej zostaniesz tylko kolejnym jukeboxem na imprezach... zeby byc czescia jakiejkolwiek sceny trzeba troche poczuc to co sie robi i wlozyc w to serce - jesli tego nie robisz, to albo jestes typem zadreczajacym siebie i innych muzyka, ktora nie pasuje do pewnych imprez i ludzi, albo pozerem, ktory robi to tylko dla poklasku przed publika, ktora i tak nic nie ogarnie z tego co zagrasz, przez ten kwadrans pod koniec seta.
| SchizeQ napisa/a: | | jasne ze sa imprezy speedcore ale nie kazdy ma kase/czas/opcje transportu zeby wyjezdzac np. do Warszawy. Ja chetnie bym jechał, do Lodzi tez mialem jechac ale jednak impreza w mega wychodzi mnie 20 zł a sam dojazd do Łodzi i spowrotem zajmuje mi 2 dni + 100zl czy iles |
kasa/czas/opcja transportu to tylko kwestia priorytetow - jesli wystarczajaco chcesz gdzies pojechac to chocbys mial na glowie stanac to kase wykrecisz z dupy, pojdziesz na L4, zeby miec czas i przyjedziesz na impreze autostopem z braku transportu(i takie przypadki mielismy na naszych imprezach). tu sprawa nie rozbija sie o takie pierdoly jak kasa/czas/opcje transportu, tylko o realne checi uczestniczenia w czyms takim. jesli ktos nie chce przyjechac, bo dla niego 15 minut speedcoru na impreze to max, to nie przyjedzie, chocby kasa mu sie wysypywala z kieszeni. pozatym koszty, ktore podales sa smieszne w porownaniu z kosztami niektorych wypadow, ktore mam ja, czy inni ludzie ze sceny za soba - taka cene placi sie za wspomnienia i za to czego sie naprawde pragnie - nie znacza one nic w porownaniu z tym co zostanie z nami dzieki tym imprezom, na cale zycie. jedni wola pojsc na 10 gownianych imprez, wypic na nich po piwie i zapomniec o nich po kwartale, podczas gdy inni wola posiedziec te 10 imprez w domu i pojechac na jedna wymarzona, ktorej nie zapomna do konca zycia - tym sie od siebie roznimy!
| SchizeQ napisa/a: | | A co do mojego bycia fajnym, no spoko ja jestem zly bo gram za szybko za mocno, ResQ jest zly bo gra pedalskie melodyjki i za wolno.. to co mamy grac? |
najlepiej nie grajcie razem... a na powaznie, to rozchodzi sie tylko o laczenie pewnych gatunkow z innymi - na pogrzebie nie zagraja ci ody do radosci, a na speedcorach nie ma viksy, wiec czemu mialoby byc na odwrot?
| SchizeQ napisa/a: | | I jeszcze sprawa klbu. Mega to nie WW, to nie Energy i to nie Manieczki, jest dosc undergroundowym klubem |
ponizej cytat z oficjalnej strony Mega:
| Na naszej scenie wystąpili : Artyści polscy: KULT, VOO VOO, DŻEM, IRA, MYSLOVITZ, BLENDERS, ILLUSION, T.LOVE, HEY, KASIA NOSOWSKA, ACID DRINKERS, VADER, BEHEMOTH, HATE, KAT, ELEKTRYCZNE GITARY, ARMIA, DEZERTER, POST REGIMENT, APATIA, RAZ DWA TRZY, APTEKA, ROBERT BRYLEWSKI, FLAPJACK, KALIBER 44, LIROY, MOLESTA, ZIP SKŁAD, TRZY HA, WZGÓRZE YAPA 3, SMOLIK, FUTRO, BRYGADA KRYZYS, RAZ DWA TRZY, TOMASZ STAŃKO, MOONLIGHT, CLOSTERKELLER, PROLETARYAT, PIDŻAMA PORNO, PEJA & SLUMS ATTACK, OSTR, COOL KIDS OF DEATH i inni. |
normalnie Underground pelna geba - nie wiem czy chociaz jednej z tych gwiazd nie widzialem na mtv, czy vivie
| SchizeQ napisa/a: | | miniol napisa/a: | | zapytajcie co o tym myślą osoby, które czynnie biorą udział |
oni sa tak undergroundowi ze beda na komercyjnych forach takich jak HF |
"oni" poprostu nie zawracaja sobie na codzien dupy jakimis ludzmi spoza sceny, nie majacymi o niej zielonego pojecia, a wymadrzajacymi sie na jej temat... tutaj jednak zrobilo sie na tyle ciekawie, ze az musialem sie przylaczyc.
| SchizeQ napisa/a: | | Zeby poznac toprawdziwa rzetelna i obiektywna ocene musialoby sie takich osob wypowiedziec ze 100 bo jest mniejsze prawdopodobienstwo niz przy 3 bo moga miec poglady zblizone do siebie a jednak odmienne od reszty |
cala scena tc/sc liczy moze ze 150 osob na caly kraj - mowimy o osobach, ktore realnie dzialaja na scenie, badz jezdza regularnie na takie imprezy - wspierajac ja. watpie abys tu sciagnal ta setke na to forum, aby zasiegnac ich opinii.
| SchizeQ napisa/a: | | koko123 napisa/a: | | wystarczy choć RAZ posmakować tej sceny | i wtedy kim sie jest? WTAJEMNICZONYM? Pro mega super elo lepszym niz cala reszta ktora nie doswiadczyla takiej imprezy? To tak samo jak napisac ze kto nie byl na thunderdome to jest cipa nie hardcorowiec |
wtedy jestes tym, ktory przynajmniej wie o czym pisze... narazie tylko trollujesz w temacie, o ktorym nie masz bladego pojecia
| Lukasz napisa/a: | | A czy nie uwazacie ze komercjalizacja i upadek wyjdzie na dobre temu gatunkowi,przeciez i takie przypadki zna historia? |
komercjalizacja i pozniej upadek sceny spowrotem jest rownorzedny z dotarciem do punktu wyjscia - po upadku znowu stalby sie undergroundem. po co wiec ten caly zachod?
| Legolek napisa/a: | | Tak ale to tak samo jak na ja hmm powiedzmy Trancowej imprezie gram hardstyle albo na odwrót?? Ale dlaczego? Bo wiemy że grając niektóre style w danym np województwie możemy ujrzeć pusty parkiet. A tego każdy dj na imprezie nie marzy sobie. Dlatego wplata się wszystko czasami na jedną imprezę by zapoznać ludzi z mało znanymi i granymi stylami w danym klubie lub tam np województwie bo a nóż mu się spodoba i przekaże dalej i będzie sens robienia calości imprez jedno gatunkowych bo ludzie na nie będą przychodzić. |
na takim wlasnie rozumowaniu powstaja imprezy do wszystkiego i do niczego jednoczesnie - eventy na ktore idziesz ze znajomymi i nie znasz nikogo oprocz nich, gdzie nie wiesz czy spodziewac sie discopolo, hiphopu, czy electro, gdzie nie wiesz czy dzisiaj potanczysz, czy moze bedzie karaoke, czy moze zgarniesz po ryju przed klubem od jakiegos przypadkowego gita w zlym humorze, zanim jeszcze wejdziesz do srodka. oczywiscie, ze na takie imprezy przychodzi cala zgraja ludzi, ale kazdy z innej beczki. nie o to na scenie tc/sc chodzi. nie potrzebujemy 1000 przypadkowych ludzi na imprezie, z ktorych kazdy pobawi sie przez 15 minut, kiedy poleci jego ulubiona muzyka, a reszte imprezy bedzie siedziec na tylku w rogu, na kanapie. robimy imprezy dla konkretnej grupy docelowej i nie bedziemy mieszac w to byle czego, zeby tylko sciagnac wiecej bydla na nasze imprezy. tym rozni sie trzymanie sceny na okreslonym poziomie, od rozwijania sceny za wszelka cene.
| Hasder napisa/a: | | zgadza sie ... ale jak ktoś lubi też inne gatunki i musi wybierać między kilkoma to wtedy jest problem... |
takie jest zycie - polega na wybieraniu. zaleznie od tego jakie kto ma priorytety - takich wyborow dokona. nie da sie dogodzic wszystkim i trzeba zdac sobie z tego sprawe - w przeciwnym wypadku robi sie jedna wielogatunkowa... kolorowa kupe.
teraz troche mojego zdania na temat popularyzowania tc/sc na innych scenach muzycznych: co do pogrywania sc pod koniec na wiksiarskich imprezach - zastrzezenia dotycza raczej kwestii estetycznych - nie miesza sie poprostu gowna z miodem(pod jedno lub drugie podstawcie sobie co wam pasuje) - pewne rzeczy nie pasuja do siebie i kropka. sporadyczne pogrywanie na jakichs transach sc nie wplywa na scene speedcore, a o generowaniu przez to jakiegos zwiazku miedzy tymi scenami mozna wogole zapomniec. gorzej sprawa ma sie z dodawaniem na duzych eventach scen z taka muzyka - popularyzowanie gatunku wsrod szerszej publiki przyciaga na mniejsze imprezy przypadkowych ludzi - jakichs nafetowanych gitow, ktorym spodobalo sie na dyskotece w parku i potlukliby sie chetnie raz jeszcze po gebach na imprezie z podobna muzyka. w lodzi bylismy juz swiadkami takiego watpliwego "rozwoju" sceny. swego czasu tak bujnie spopularyzowano tutaj dnb, ze po paru latach na imprezach tego typu polowe miejsca zajmowaly bandy nacpanych koleszkow z bram i bazarow, czekajacych tylko, zeby kogos skroic z telefonu, albo dac po mordzie. teraz mowi sie, ze ta scena "upada", bo nie przychodza na nia takie masy ludzi jak kiedys... a tak naprawde wraca ona do lat swojej swietnosci, gdy ludzie ja wspierajacy i wspoltworzacy wiedzieli po co ida na takie imprezy, po co je robia i dla kogo.
sztuka nie polega na tym, zeby na impreze przyszlo jak najwiecej przypadkowych ludzi, tylko, zeby przyszlo jak najwiecej tych, dla ktorych warto cos robic, ktorzy zyja ta muzyka tak jak my i ktorzy przybija z nami piatke na koniec imprezy jak rowny z rownym i podziekujemy sobie nawzajem za wspolnie spedzony czas.
tymczasem ten oslawiony "rozwoj", ktorego tak niektozi pragna, wyglada pozniej tak, ze jakis grajek przyjezdza na impreze, laskawie wywlecze dupe z hotelu na godzine grania gotowca z laptopa, po czym zaraz po secie spakuje sie w takse do hotelu, zje kraba, napije sie szampana i przeliczy pare tysiaczkow, majac jednoczesnie wszystkich ludzi, ktorzy na niego czekali w glebokim powazaniu.
za przeproszeniem pieprze taki "rozwoj" - wole robic swoje - szanujac ludzi, ktorzy doceniaja to co robie i cieszac sie ich szacunkiem! pozdrawiam
p.s. gwoli scislosci - nie slucham 24/7 speedcoru. | _________________
 | | Ostatnio zmieniony przez ssman 08-10-2009, 01:28, w caoci zmieniany 5 razy | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 31 Mar 2007 Wiek: 36 Posty: 2740 (0,39/dzie) Piwa: 58 Skd: Berza, Ruda Śl  | Wysany: 08-10-2009, 03:04 | #86
|
| | ssman napisa/a: | | tymczasem ten oslawiony "rozwoj", ktorego tak niektozi pragna, wyglada pozniej tak, ze jakis grajek przyjezdza na impreze, laskawie wywlecze dupe z hotelu na godzine grania gotowca z laptopa, po czym zaraz po secie spakuje sie w takse do hotelu, zje kraba, napije sie szampana i przeliczy pare tysiaczkow, majac jednoczesnie wszystkich ludzi, ktorzy na niego czekali w glebokim powazaniu. |
np. Mr. Frazzbazz kij takim w oko | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 02 Lip 2007 Wiek: 38 Posty: 937 (0,13/dzie) Piwa: 31 Skd: Rotterdam  | Wysany: 08-10-2009, 10:17 | #87
|
| a dla mnie argumenty tych 'prawdziwych' speedcore'owców są hmmm śmieszne.. z Waszych postów wynika, że uważacie się tutaj praktycznie za jakiś wielkich obrońców tego co niekomercyjne, undergroundowe i przypisujecie to tylko sobie.. weźcie się ludzie ogarnijcie skoro powiedzmy mainstream hardcore jest taki mega komercyjny, to spróbujcie go puścić komukolwiek kto słucha raczej innej nuty.. przynajmniej w towarzystwie z akademika po kilkunastu sekundach jest od razu 'nie nie nie, tego na pewno nie bedziemy sluchac', 'weź wyłącz tę napierdalanke'.. nawet hardstyle jest już muzyką dla ludzi, którzy muszą mieć jakieś predyspozycje do cięższej muzyki - ktoś pójdzie dla szpanu 1, 2 raz, za 3 razem się już nie pojawi - przykład Energy. Nie pozwolicie powiedzieć złego słowa o sc, bo od razu ktoś jest ograniczony muzycznie itp, tyle że sami co chwile z pogardą i obraźliwie wyrażacie się o słuchaczach innych gatunków - komercyjnego gówna. Wielka podnieta bo na imprezach sc to trzeba być i zobaczyć jak ludzie przeżywają tę muzykę.. a to co niby tylko tc/sc można przeżywać? ja tam widzę ludzi którzy odpływają przy hs, main hc, industrial hc, hiphopie, rocku, metalu.. może sami powinniście się pojawiać częściej na innych imprezach, żeby zobaczyć, że nie tylko słuchajacy sc to tacy niesamowici ludzie, oddani muzyce... Znowu ssman piszesz, że ludzie zbierają pieniądze, żeby pojechać na jakąś wymarzoną impreze tc/sc i podajesz to jako przykład wielkiego poświęcenia dla muzyki.. to weź poczytaj choćby to forum i zobacz, że nawet ludzie słuchający 'vixiarskiego hardstylu' również zbierają cały rok/2 lata kase żeby pojechać na jakąś wymarzoną impreze.. kolejna sprawa to odbieranie ludziom przyzwolenia na granie sc na imprezach hahahah ze ktos nie jest wielkim fanem tej muzyki i nie wytrzyma nawet 10h przy tc+sc to znaczy ze juz nei ma prawa pobawic sie tyle ile lubi, czyli powiedzmy 10 minut na koniec imprezy hard? takich osob znam duzo i nie wiem czemu to defacto im chcecie odebrac mozliwosc zabawy.. muzyka ma byc chyba dla rozrywki a nie jakis napinek o przeslaniach, krucjatach przeciw komercji itp.. tyle ode mnie peace (nie mylic przypadkiem z pis) | _________________ 27.08 Fucking Bastards | |
| |
 | |
ssman terrorcore.pl member


Informacje Doczy: 06 Lip 2009 Wiek: 42 Posty: 27 (0/dzie) Piwa: 0 Skd: Łódź  | Wysany: 08-10-2009, 11:52 | #88
|
| | krakoff napisa/a: | | a dla mnie argumenty tych 'prawdziwych' speedcore'owców są hmmm śmieszne.. z Waszych postów wynika, że uważacie się tutaj praktycznie za jakiś wielkich obrońców tego co niekomercyjne, undergroundowe i przypisujecie to tylko sobie.. weźcie się ludzie ogarnijcie skoro powiedzmy mainstream hardcore jest taki mega komercyjny, to spróbujcie go puścić komukolwiek kto słucha raczej innej nuty.. przynajmniej w towarzystwie z akademika po kilkunastu sekundach jest od razu 'nie nie nie, tego na pewno nie bedziemy sluchac', 'weź wyłącz tę napierdalanke'.. |
nikt tu sobie nic nie przypisuje, ani nie rezerwuje undergoundu dla siebie. poprostu my tworzymy ta scene i wiemy czego chcemy - to ze ktos z zewnatrz chcialby, zeby bylo inaczej gowno nas obchodzi. ludzie ze sceny speedcore sami wiedza jak ma ona wygladac i wyglada ona tak jak oni tego chca - komus z zewnatrz nic do tego. co do ludzi z akademika - moze w Krakowie macie takie problemy - w lodzi, z racji jej nie tak dawnej historii i mocno rozbudowanej za sprawa parad wpolnosci sceny z alternatywnymi brzmieniami elektronicznymi, takie rzeczy przechodza duzo gladziej. hardstyle w chwili obecnej mozna uslyszec pomieszany z byle gownem na kazdej wiekszej dyskotece w lodzi, a bawia sie do niego wszelkiej masci dresy nazarte grochami i nawciagane feta - nie widzialem po nich jakiegos specjalnego zaskoczenia - jedynie szczekoscisk i wywalone z orbit oczy.
| krakoff napisa/a: | | Nie pozwolicie powiedzieć złego słowa o sc, bo od razu ktoś jest ograniczony muzycznie itp, tyle że sami co chwile z pogardą i obraźliwie wyrażacie się o słuchaczach innych gatunków - komercyjnego gówna. |
szczerze, to mam w glebokim powazaniu to co ludzie mysla o sc - przyzwyczailem sie, ze uwazaja to za bezsensowna sieczke. obrazliwie odnosimy sie do tego jak wiele szumu robi sie wokol niektorych gatunkow, zeby natrzepac na nich kasy, kosztem klimatu i jak to im szkodzi - muzyka sama w sobie nie ma tu nic do rzeczy - kwestia gustu.
| krakoff napisa/a: | | Wielka podnieta bo na imprezach sc to trzeba być i zobaczyć jak ludzie przeżywają tę muzykę.. a to co niby tylko tc/sc można przeżywać? ja tam widzę ludzi którzy odpływają przy hs, main hc, industrial hc, hiphopie, rocku, metalu.. może sami powinniście się pojawiać częściej na innych imprezach, żeby zobaczyć, że nie tylko słuchajacy sc to tacy niesamowici ludzie, oddani muzyce... |
wbrew temu co sobie mozesz wyobrazac, to nie siedzimy przez rok czasu na tylku, zeby pojechac na jedna impreze sc. w samym tym roku zaliczylem 6 festiwali(w tym rowniez bardziej mainstreamowych), z muzyka tak skrajna od tego co rusza mnie najbardziej i kilkanascie imprez klubowych. przekrojowo zahaczaly nawet o stare goa trance, czy acid techno. co moge Ci powiedziec odnosnie tego jak bawia sie ludzie? wszedzie ludzie bawia sie inaczej - dlatego nie dojdziesz jak wygladaja ludzie bawiacy sie do sc i jaki panuje tam klimat patrzac na tych co przyszli na hs i odwrotnie. inaczej jest na imprezach freeteknowych, inaczej na acid techno czy acid house, jeszcze inaczej na raggajungle - nie zgeneralizujesz tego. dlatego uwazam, ze bez doswiadczenia na wlasnej skorze jakiejkolwiek sceny muzycznej, na imprezie, gowno mozna o niej powiedziec.
| krakoff napisa/a: | | Znowu ssman piszesz, że ludzie zbierają pieniądze, żeby pojechać na jakąś wymarzoną impreze tc/sc i podajesz to jako przykład wielkiego poświęcenia dla muzyki.. to weź poczytaj choćby to forum i zobacz, że nawet ludzie słuchający 'vixiarskiego hardstylu' również zbierają cały rok/2 lata kase żeby pojechać na jakąś wymarzoną impreze.. |
pokaz mi palcem, gdzie napisalem, ze jest inaczej - odnioslem sie stricte do postu Schizqa, ktory pisze, ze 100pln to dla niego zbyt wielki wydatek, gdy ma dyskoteke pod reka, mimo iz twierdzi ze uwielbia sc.
| krakoff napisa/a: | | kolejna sprawa to odbieranie ludziom przyzwolenia na granie sc na imprezach hahahah ze ktos nie jest wielkim fanem tej muzyki i nie wytrzyma nawet 10h przy tc+sc to znaczy ze juz nei ma prawa pobawic sie tyle ile lubi, czyli powiedzmy 10 minut na koniec imprezy hard? takich osob znam duzo i nie wiem czemu to defacto im chcecie odebrac mozliwosc zabawy.. |
nikt wam tu nic nie odbiera - sugerujemy tylko, zeby nie mieszac niektorych rzeczy ze soba jak na jakiejs dyskotece w remizie z dj Omenem "za sterami", czy na weselu, gdzie obok tego w czym gustuje para mloda, wodzirej puszcza rowniez disco polo, hity z lat 70tych, 80tych oraz szlagiery z vivy. zaslaniacie, sie tym, ze pare osob chcialoby posluchac przez kwadrans czegos takiego. ciekawe, czy jak paru osobom ze sceny hs poza tym czego sluchaja na codzien, spodoba sie Perfect, to na koniec imprezy wzniesiecie zapalniczki w gore i zaspiewacie "mialem 10 lat"? taki bajzel wyglada dobrze chyba tylko na weselu.
| krakoff napisa/a: | | muzyka ma byc chyba dla rozrywki a nie jakis napinek o przeslaniach, krucjatach przeciw komercji itp.. |
muzyka jest dla rozrywki, ale w wiekszosci przypadkow ma jakies przeslanie, rzadko kiedy jest inaczej. zeby nie szukac daleko, przypomnij sobie glowne haslo wczesnego nurtu gabber - "Fuck Em All" - proste ale bylo. ze speedcorem jest tak samo - zawsze byl i bedzie alternatywa dla tego co wierzchem plynie, dlatego tez powinien zostac w podziemiu, jako alternatywa. pozdrawiam | _________________
 | |
| |
 | |
miniol www.melbshuffle.pl


Informacje Doczy: 25 Cze 2007 Wiek: 38 Posty: 1935 (0,28/dzie) Piwa: 288 Skd: Siemianowice Śl.  | Wysany: 08-10-2009, 12:24 | #89
|
| W końcu wypowiedziały się osoby, które są w temacie od dawna.
Ja nie mam zamiaru w żaden (nawet najmniejszy sposób) ingerować w tą scenę. Podoba mi się tak jak jest i niech tak zostanie. | _________________ Jestem traktorem! Robię w holiłudzie!! | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 05 Wrz 2007 Posty: 2512 (0,36/dzie) Piwa: 894 Skd: Gliwice  | Wysany: 08-10-2009, 12:30 | #90
|
| | miniol napisa/a: | | W końcu wypowiedziały się osoby, które są w temacie od dawna. |
zgadzam się, chociaż zauważ, że przytłaczająca większość postów ssmana doskonale pokrywa się z tym co pisałem ja. wniosek jest taki, że nie trzeba być wieloletnim korzeniem tej sceny, ale wystarczy CHCIEĆ ją zrozumieć, zrozumieć brzmienie i istotę gatunku, zaangażować się w to wszystko z całego serca, wystarczy wskoczyć na pewną drogę i podążać nią.. co z tego, że inni są przed Tobą? to poza większym dystansem, który wiąże się z większym doświadczeniem w dalszym ciągu jest ta sama droga. | _________________ Nowenna Pompejańska, czyli od pasji do Pasji. | | Ostatnio zmieniony przez koko123 08-10-2009, 12:32, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
| |