1. Na forum wymieniamy swoje poglady oraz opinie na dany temat. Jednak robimy to w sposb pokojowy. 2. Cierpliwo i tolerancja. Nie wszystko o co poprosisz dostaniesz w ten sam dzie. Czasami trzeba poczeka. 3. Czytaj uwanie posty. Staraj sie nie zadawa pyta ktre byo zadawane 20 razy w tym samym temacie. 4. Jako e nie kady regulamin jest perfekcyjnym ideaem, zatem administrator oraz moderator forum -dla dobra narodu- moe ukara ostrzeeniem uytkownika, jeeli uzna to za suszne. 5. W razie wszelkich watpliwosci pisa na PW do Administratora lub Moderatora. Wiecej!
Dłuższy post ode mnie, wybaczcie chaos i pisanie niektórych rzeczy oczywistych ale chce wam powiedzieć jak to wyglada z mojej perspektywy. Bedąc w srodku tej sceny a z drugiej strony od jakiegoś czasu zupełnie z boku.
Scena hardstyle ma jeden orgromny problem na tle innych scen. Całość jest ściśle zamknięta dla ludzi z zewnątrz, sytuacja zblizona do naszej krajowej polityki. Jest układ do którego zostaniesz wpuszczony tylko wtedy jeśli tamci się na to zgodzą, w innym wypadku możesz drzwiami i oknami walić i na nic ta cała szopka. Zauwazcie jedna rzecz, większosc DJów hardstyle nie interesuje ta muzyka - interesuje ich promocja kolegów i swojego labelu. Najprostrzy przykład(który mozna przeniesc do najnizszych szczebli drabinki): Noisecontrollers gra tracki Wildstyleza i Headhunterza. Wildstylez Headhunterza i Noisecontrollers. Tracki tworzą głównie między sobą, remiksują głównie swoje tracki wzajemnie. Co widzą ludzie - trzech djów grających to samo, sety które czesto ciezko w ogóle od siebie odróżnic... ale wlasnie wtedy ludzie mysla ze na nich ta scena się konczy skoro nie graja niczego innego to nic innego nie jest tego warte. Kiedy Wildstylez zagrał Noiseshock - Cosmic(https://www.youtube.com/watch?v=ibabZmM4BKM) pierwszy raz to w necie poszla opinia ze to nowy ZAJEBISTY track Wildstyleza. Dla mnie ten kawałek niczym szczegolnym nie wyroznia sie na tle innych pół-profesjonalnych producentów i gdyby nie Wildstylez to ludzie olaliby ten kawalek sikiem prostym. Nagle okazało się, że jak Noiseshock wyblagal support u Wilda a on moze to wydac w swoim labelu to zaczeli to grac inni znani dje euphoric. Gdyby nie ta jedna decyzja to kawalek zniknalby na facebooku z 40 lajkami. Wszyscy Ci "pełnoetatowi" artysci maja to gdzies i nie mają ani czasu ani checi na to, żeby czasem wejsc na najwieksze fora czy grupy na facebooku i poszukać czegoś oryginalnego, czegos innego, czegokolwiek zeby tylko nie grać 20 raz z rzędu tego samego. Kolejny aspekt tego ze najwazniejsza jest promocja a nie jakosc muzyki to miedzy innymi Unleashed od Digital Punka. Podcast lubiany na scenie, sam przesluchalem kilka epizodów i wiecie co mnie najbardziej zdenerwowało? Spotkalem sie w wielu miejscach z opinią "the best rawstyle podcast", czy nawet sama audycja jest tak promowana. Jak wyglada rzezywistość? Jest to zwykła reklama A2, Digitala i kolegów. Prosty przykład który mnie szczerze zirytował: [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=DJvsmLCLJJw[/youtube]
Posluchajcie mainparta, w zyciu bym tego tracka nie wrzucil w raw a juz z pewnoscia nie do podcastu który chce byc najlepszym jakosciowo rawem. W tym samym czasie w innych labelach wyszły 10 razy mocniejsze kawałki, ale kogo to interesuje? Tracki innych są celowo pomijane, bo ludzie mogliby odkryć ze poza A2 sa tez inne labele raw, czasami lepsze jakościowo/mocniejsze.
To wszystko co napisałem wyżej powoduje, że "fani" hsu widza tunelowo tylko to co tamci chcą żeby im pokazać. Dokładnie tak jak u nas w kraju media głównego nurtu. Bo wygodniej włączyć TVN i posluchać Unleashed niz samemu poszukać i poszerzyć swoje horyzonty. Napisałem wyzej, że jedna decyzja kogoś u góry może zmienić przebieg kariery kogoś na dole. W tym miejscu chciałem kolejny raz powiedzieć że u mnie na straconej pozycji jest Crypsis. Koleś gra na największych eventach(teraz Qlimax) ale wiecie ile polskich tracków zagrał KIEDYKOLWIEK? Nie myślcie, ze to mój jakis zal o Coarsection bo mamy w PL przynajmniej kilku producentów na wysokim poziomie. Więc ile tracków zagrał? ZERO. Co więcej nam i innym polakom nawet nie odpisał kiedy dostawał tracki, wiecie kurwa zwykłe "dzieki" albo "pocałujcie mnie w dupe" - nic, kompletna olewka. I nagle się okazuje ze my z pozycji "pół-profesjonalnej" zrobilismy więcej dla promocji polaków niz facet który ma mozliwosci(niejednokrotnie) zagrac cos dla 30 tysiecy ludzi - my, wszyscy razem wzieci polacy dla tylu nie gramy przez cały rok. A wiecie kogo gra Crypsis? Np. Act of Rage, chłopak który wziął się z dupy, jest to kolega Radicala no ale jak juz jest w MiM to grac trzeba. Więc co sie liczy? Muzyka czy kolesiostwo? Nie chę jej urazic i nie jest to skierowane przeciwko niej, mam do niej ogromny szacunek ale chciałbym posluzyc sie przykladem naszej Claudiuchy(Mithridate). W Polsce nie zagrała na zadnej imprezie, ogolnie chyba nic nie grala. Teraz majac konkretne znajomosci w Holandii nagle gra na Carnival Of Doom i jest w jednej z wazniejszych agencji bookingowych - Most Wanted DJs. Ktos ma wątpliwosci odnosnie tego co jest wazniejsze, skill(nie mowie ze ona go nie ma!) czy znajomosci? Albo znany tu bardzo dobrze przyklad X-Pandera?
Rzecz która na naszej scenie jest obca to wlasnie support przez muzykę a nie znajomosci. Dlaczego sceny house i trance sa takie rozbudowane? Bo Zdarza się tak, ze jaki Armin czy Tiesto zagra np track Polaka, Bulgara, czy kogos innego BO PODOBA MU SIE KAWALEK. Nie trzeba nikogo błagać, nie trzeba wszystkiego wysyłać tylko taki przykladowy Armin siada w studiu, wchodzi na beatport i szuka czegos zeby swoje sety urozmaicić. U nas Frontliner gra tego samego seta przez rok i nawet na takiej imprezie jak Qapital nie potrafi sie dostosować.
Wiele osób narzeka na to, ze ta muzyka brzmi dzisiaj tak samo i mnie również ta rzecz wypchnęła poza tą scenę bo coś co powinno mi sprawiać radość, czyli przeglądanie nowych releasów, tylko mnie podkurwia. Jest w necie taki zlepek bodajże 20 kawałków które sa oparte na takim samym schemacie. Ba, na tych samych skreczach, identycznie pocietych nawet tylko w innej tonacji. Skąd to się wzięło? Producenci widząc to co opisałem wyzej czyli ze wlasnie tylko tego typu tracki sa grane i sie "nadają" chcą robić DOKŁADNIE TO SAMO. W zeszłym roku byl boom na G4H wiec ludzie szli w tym stylu, dzisiaj Adaro pokazuje swój nowy kawalek i juz nikogo nie zachwyca mimo ze jest w jego stylu to sie przejadlo bo wszyscy klepali to samo. Dzisiaj jest boom Minus Militia/Radical i jest wysyp zwolnionego hc-kicka. Jest boom na E-Force'a wiec na mainie najebane wiecej skreczy niz tresci. Chuj ze chaos, patrzcie jak klepie. Kiedy w 2011/2012 raw wchodził do szerszego obiegu bylem tym strasznie podjarany bo wreszcie ta muzyka zaczela isc w dobrym dla siebie kierunku czyli HARDstyle. Byłem przekonany, że w końcu scena sie rozrośnie na tym polu i bedzie fajnie. W 2014 wejdzcie sobie na jakies 4clubbers i przesluchajcie pobieznie tracków z jednej strony - słuchac sie tego nie da jedno po drugim. Nawet kiedyś ktos tu pisał po jakies imprezie ze myslal ze przez pierwsze 20 minut czyjegos seta lecial ciagle ten sam kawalek!!! Z troche innej strony sceny, ale dobrą robotę dla gatunku robi wszędzie hejtowany Headhunterz. Niekoniecznie swoimi trackami, ale tym co chce wydawac w Hard With Style Records, wezmy pierwzego z góry Phrantica: https://www.youtube.com/watch?v=7iGcqOUaSfU Który w moich oczach tez bardzo urósł swoim sound designem(juz releasy z zeszlego roku byly w takim stylu). Brzmi inaczej niz zdecydowana wiekszosc Euphoriców i Rawów nie? I takie wlasnie jest zalozenie tego labelu.
Scena w Polsce wbrew temu co moze się wydawać jest w regresie/stagnacji. Dzisiaj sa oczywiscie zapraszani tacy ludzie jak Adaro, Ran-D czy Wildstylez - i to bardzo fajnie bo nie w kazdym kraju sa tego typu gwiazdy. Ale czy to jest rozwój? Cofnijmy się o prawie 10 lat, dzisiaj Energy wtedy Piramida:
I powiedzcie mi gdzie jest postep wzgledem tego? To, ze dzisiaj mamy lepsza jakosc obrazu, nie ma bialych rekawiczek a DJe graja z pendrive a nie z vinyli. Cofnijmy sie o bagatela 7 lat, MoH:EE Line Up: Lady Dana /Q-Dance / NL Zany /Q-Dance/ NL Pavo /Q-Dance/ NL Isaac /X-Rate Rec/ NL dJ Pila /Q-Dance/ NL Alpha Twins /Q-Dance/ NL dJ Thilo /SO-Rec/ NL dJ Malec /PL/ Enigmato vs. Skydriver /PL/
gdzie mamy dzisiaj event z czołówką światowej sceny? Co więcej dzisiaj zostało Energy, czasem A4, czasem cos pojedynczego w innym klubie, 2 razy do roku. Kilka lat temu hardstyle byl grany w klubach w całej polsce. Dzisiaj nikt nie chce nawet slyszec o zaproszeniu kogoś na set hs mimo ze jakis czas temu gralismy na imprezach gdzie standardowo jest jakis house czy cos.
netya napisa/a:
Szczerze powiem zaskoczyla mnie twoja decyzja. Z jednej strony jestem w stanie zrozumiec - zycie prywatne, wlasne plany itp, a muzyka i granie to jednak czas pochlania no i w PL wiaodmo jak z pieniedzmi. Z drugiej strony bedziesz mial dopiero 25lat, kupa lat przed toba. Ulozone zycie prywatne wcale nie musi wykluczac niczego. Troche szkoda, ale skoro jestes spelniony to trzeba uszanowac co postanowiles i zyczyc pomyslnosci
Adam Małysz pokazał, ze trzeba wiedzieć kiedy zejsc ze sceny. Ja wolę zrobic to dzisiaj bedą osoba niewątpliwie rozpoznawalną niż jak np Skydriver. Nic do niego nie mam, ale czy ktos zauwazyl kiedy skonczyla sie jego kariera(no bo juz hcyba nie gra w ogóle)? Bo jak dla mnie to facet był, nagle sie przestał pojawiac i zniknal całkowicie. Ja wole powiedzieć że zrobiłem co chciałem i zająć się rzeczami które dzisiaj mnie bardziej interesują i potrzebują. Ktos mógłby mi zarzucić, że tak sobie gadam ze nie mam czasu bo co to jest np nagrac godzinnego seta. Tylko ze godzinny set jest wynikiem kilku godzin szukania i przesluchiwania tracków(do absolutnych poczatkow gatunku wracam przy bardzo wielu setach), jak juz mam 30 potencjalnych tracków no to zaczynam je grac miedzy soba - to zajmuje kolejne kilka godzin. Pozniej zaczynam nagrywac, nie jestem z siebie zadowolony, no to lecimy od nowa. I wychodzi na to ze przygotowanie godzinnego seta zajmuje 10 razy tyle i nie dlatego ze nie umiem, po prostu nie jest to efekt ktory chcialbym finalnie osiagnac bez dawania byle czego co sie wrzuci na deck. W czasie kiedy pracowalem po 10/12h dziennie bylo to dla mnie praktycznie niewykonalne, a mieszkając na swoim kiedy mama nie zaplaci rachunkow, nie ugotuje obiadu i nie posprzata czasu jest jeszcze mniej. Dlatego teraz Regain czy Chaotic tak jak ja kilka lat temu moga sie skupic glownie na muzyce bo wracają ze szkoly/uczelni i czesto sa wolni zeby przysciasc i sie tym zajac(to tez nie jest pocisk w ich strone, wiem po prostu jak to u mnie kiedys wygladalo) Wielu znajomych zadawało mi pytanie "stary poswiecasz temu tyle czasu, widac ze w tym siedzisz ale tak szczerze co z tego masz?" Satysfakcję, rozpoznawalnosc/jakistam fejm, setki znajomych z całego swiata.. i praktycznie ani grosza. Nigdy tego nie robiłem dla pieniedzy, nie zrozumcie mnie zle, ale przychodzi czas w którym sama satysfakcja przestaje wystarczac i chcialoby się po latach wkladania w koncu cos wyciagnac. Mam znajomych DJów którzy spokojnie utrzymują się z grania, a patrze na siebie i wiem ze poswiecam kupe czasu na utrzymanie projektu ktory zagra 3 razy w ciagu roku(bo takie mamy realia tutaj) za koszty dojazdu i kwoty ktore bez problemu mozna zostawic tej samej nocy w klubie. Nikt z naszych rodzimych hsowców nie robi tego dla hajsu, ale nie udawajmy ze pieniadze w ogóle sie nie liczą bo kazdy chcialby miec cos z tego ze jest dobry. To taka sytuacja jak u osiedlowego informatyka - poswieca czasem godziny na forach, lata w szkole spedził a dzisiaj slyszy: "Ej stary cos mi komputer muli, wpadniesz zobaczyc?", "Mateuszku bo u Pani Helenki cos sie z komputerem dzieje obiecałam ze do niej przyjdziesz i naprawisz", idzie grzebie, wykorzystuje umiejetnosci i Pani Helenka daje mu na piwo - znacie motyw nie? To dokladnie ta sama sytuacja.
Artiks napisa/a:
Powodzenia w "doroslym" zyciu . Tylko 1 pytanie. Dlaczego Termal nie kontynuuje projectu Coarsection sam? Trzeba na nowo lajki na fb zbierac, fejm wyrabiac itd. wiec stad moje pytanie
bo taka jest nasza decyzja, a byc moze start od nowa da mu inne mozliwosci. Na poczatku i tak bedzie bazowac na tym że byl Coarsection
W planach mam jedna impreze zagraniczna zeby pozegnac sie ze znajomymi, chce tez zorganizowac cos w Polsce, najlepiej na slasku. Juz rozmawiam z jednym klubem(wprost mowic nie bede ale sie pewnie domyslacie), jak uda mi sie przekonac to zapraszam na gruby melanz
Ogólnie w większości się zgodzę, ale też nie ma co wrzucać wszystkiego do jednego wora. Po pierwsze, dajcie już spokój z tym Crypsisem. Może i urodził się w Polsce, ale tak naprawdę to Polakiem nie jest. Ma polskie korzenie, tyle, że wychował się w Holandii i to jest dla niego ojczyzna. Tak samo jak holenderski traktuje jako podstawowy język, a polski to taki tylko dodatkowy, w którym potrafi słabo mówić. Chodzi mi o to, że on nie ma żadnego obowiązku wspierania polskich producentów i nie ma co od niego tego wymagać. Oczywiście fajnie by było jakby to robił, ale nie hejtujcie go za to, ze tego nie robi. Co innego, gdyby wyemigrował z Polski mając 20 lat. Wtedy bym uważał, ze ma jakiś obowiązek wspierać polskich producentów. Tak samo myślę, że jednak jakąś tam szansę mają osoby spoza grona tych największych producentów. Jak było z Noiseshockiem nie wiem, ale może Wildstylez jednak postanowił przesłuchać czegoś nowego albo ktoś mu polecił Cosmic. Jest to track w jego stylu, więc mógł mu się osobiście spodobać. A przynajmniej zobaczył w nim potencjał i postanowił zarobić na nim kasę wydając go w swoim labelu, więc logiczne, że zaczął sam go tez promować żeby jak najwięcej wpadło mu kapuchy. Nie ma co uogólniać, bo jakoś Regain się przebił, a chyba nikt nie powie, że wpychał się na siłę i lizał komuś dupę żeby grali jego tracki. A jak już jeden znany zagrał to reszta też miała okazję poznać i zaczęła puszczać jego produkcje. Poza tym zwróć też uwagę, że np. The Prophet w swoim podcascie sam gra specjalnie nieznanych producentów i zachęca ich do przesyłania tracków. Nie przypominam sobie też żeby Unleashed było promowane oficjalnie jako raw podcast, chociaż rzeczywiście spotkałem się z opiniami Internautów, że tak jest. Skoro Digital Punk sam słucha i tworzy takiej muzyki to ciężko żeby zrobił podcast z nu stylem, ale skoro sam nie zdefiniował dokładnie jaka będzie tam grana muzyka, to jeżeli mu się zachce, może równie dobrze zapuścić tam nu. Ma prawo, tak samo jak ostatnio miał prawo umieścić w Unleashed hymn Qlimaksa, o którym nikt nie mówi, że jest raw. Ogólnie od tego są labele żeby sobie nawzajem pomagać i się promować, więc ciężko zarzucać dj'om, że grają tracki swoich kolegów. Dlatego przecież tak bardzo niektórym zależy na dostaniu się do labelu, bo to praktycznie oznacza, że są ustawieni. Oczywiście fajnie by było jakby zawsze też było w secie parę nieznanych produkcji, na które sami trafili i im się spodobało.
Co do Twojej decyzji to szkoda, ale potrafię Cię zrozumieć, bo sam kiedyś miałem podobnie. Jeszcze jako gówniarz pisałem recenzje różnych sprzętów i ogromną radość mi sprawiało gdy czasem opublikował to któryś z większych portali. Oczywiście wszystko za darmo. Teraz czasy się zmieniły i nie mam już czasu na robienie takich rzeczy czysto hobbystycznie i nie sprawiałoby mi to już przyjemności. Rzeczywiście trochę mnie dziwi, że skoro to Termal robi tracki, a Ty tylko mu zgłaszasz uwagi i grasz sety to nie zajmuje Ci to tak dużo czasu, ale pewnie nie wiem wszystkiego, a Twoja decyzja na pewno nie była łatwa i skoro uznałeś, ze tak będzie lepiej to jakieś ku temu masz powody.
Jak było z Noiseshockiem nie wiem, ale może Wildstylez jednak postanowił przesłuchać czegoś nowego albo ktoś mu polecił Cosmic.
nope, wyslal mu maila z rzucajacym sie tytulem blagalnym napisanym caps lockiem, to pierwszy mail ktory w ogole zauwazyl. Pisal o tym na fb
lamborghini17 napisa/a:
Nie ma co uogólniać, bo jakoś Regain się przebił
oczywiscie ze to nie dziala tak w 100%, bo polskie kawałki przeciez sie przebijaly przez te ostatnie kilka lat, ale zdecydowanie wieksza czesc DOBRYCH kawałków przepada w internecie a wystarczy ze zaczalby je grac ktos znany i mialyby duzo wieksze przebicie Gdyby Zatox w 2012 roku tez zaczal grac nasz contestowy remix to pewnie tez nagle pol sceny by sie obudzilo ze takie cos istnieje Tak czy inaczej Regain jest teraz w dobrej sytuacji i wie ze zawsze bede za niego trzymac kciuki.
lamborghini17 napisa/a:
Nie przypominam sobie też żeby Unleashed było promowane oficjalnie jako raw podcast
to jedno zdanie z ogloszenia przed pierwszym epizodem: "You know what to expect when Digital Punk and A² Records team up to create a podcast: only the hardest tracks of the scene."
Nie chcę Ci na wszystko odpowiadac bo temat pójdzie w trochę innym kierunku niz powinien, mozna sie oczywiscie ze mna nie zgadzac bo to nie jest najswietsza najprawdziwsza i jedyna prawda, ja napisałem swoje odczucia które mam po obserwacjach tej sceny i innych scen muzyki elektronicznej, po dziesiatkach rozmow z takimi i innymi osobami z roznych gatunków
a jeszcze jedna rzecz która wpadla mi w oko w ciagu ostatniego roku i nie bierzcie tego do siebie ale fani hardstyle to imo najwieksza banda debili w internecie. W wielu grupach multigatunkowych jestem/bylem, na wielu forach siedze ale to co sie dzieje w tych stricte hardstyle to czasami wyglada jak parodia. Wszyscy zapatrzeni w 5 artystów, 3 imprezy a wszystko inne jak leci jebac, chujowe, tragiczne, nie warte uwagi. tylko ze to nie jest wyjatek, przypadek, jakis odrealniony osobnik - zdecydowana wiekszosc taka jest O.O U nas na forum o dziwo sa zebrani normalni ludzie, ale czasami patrzac na fb mam ochote wyjebac laptopa przez balkon jak czytam te wszystkie bzdury
Scena hardstyle ma jeden orgromny problem na tle innych scen. Całość jest ściśle zamknięta dla ludzi z zewnątrz, sytuacja zblizona do naszej krajowej polityki. Jest układ do którego zostaniesz wpuszczony tylko wtedy jeśli tamci się na to zgodzą, w innym wypadku możesz drzwiami i oknami walić i na nic ta cała szopka.
W żadnym wypadku się nie zgadzam. Powiedz mi, kto z tych średniaczków mógłby pozwolić sobie na granie na Q-Base, jednym z najważniejszych hardstylowych eventów w roku? Nikt. Grałeś? Grałeś, więc nie możesz mówić, że "scena jest zamknięta dla ludzi z zewnątrz" bo my jesteśmy z zewnątrz a udało się nam wszystkim tam zagrać. Uważam, że właśnie te "bicie drzwiami i oknami" czasem daje Ci mniej niż czekanie na swój czas i swoją kolej. Nie da się wszystkiego mieć od razu, sam dobrze o tym wiesz. Wyczekaliśmy Q-Base? Wyczekaliśmy Bass Protocol? Tak, dla mnie to są ogromne osiągnięcia.
Napisałem wyzej, że jedna decyzja kogoś u góry może zmienić przebieg kariery kogoś na dole.
Czy po 25 latach przeżytych na planecie Ziemia nadal Cię to dziwi?
W tym miejscu chciałem kolejny raz powiedzieć że u mnie na straconej pozycji jest Crypsis. Koleś gra na największych eventach(teraz Qlimax) ale wiecie ile polskich tracków zagrał KIEDYKOLWIEK? Nie myślcie, ze to mój jakis zal o Coarsection bo mamy w PL przynajmniej kilku producentów na wysokim poziomie. Więc ile tracków zagrał? ZERO. Co więcej nam i innym polakom nawet nie odpisał kiedy dostawał tracki, wiecie kurwa zwykłe "dzieki" albo "pocałujcie mnie w dupe" - nic, kompletna olewka.
Mam z Crypsisem stały kontakt od czasu Q-Base, niewybłagany. Mieliśmy okazję spotkać się drugi raz na Loudnessie. To, że komuś nie odpisał albo nie zagrał jego wałków nie czyni go niegodnym szacunku. Widzisz, znam się z nim i nie gra mojej muzyki. Mam być o to zły? A to czy to Polak czy Holender to inna kwestia, która moim zdaniem nie powinna mieć tutaj żadnego wpływu na support od niego. Ja też wiele polskich utworów nie gram bo najzwyczajniej nie pasują mi do seta/nie podobają mi się i co, ktoś ma mieć do mnie o to żal? To moja "kariera", mój alias i to ja decyduję czy zagram coś od kogoś czy nie.
Nie chę jej urazic i nie jest to skierowane przeciwko niej, mam do niej ogromny szacunek ale chciałbym posluzyc sie przykladem naszej Claudiuchy(Mithridate). W Polsce nie zagrała na zadnej imprezie, ogolnie chyba nic nie grala. Teraz majac konkretne znajomosci w Holandii nagle gra na Carnival Of Doom i jest w jednej z wazniejszych agencji bookingowych - Most Wanted DJs.
Znowu się zapytam - dziwi Cię to? U nas nie ma Hardstylowej sceny, u nas jest tylko "Lokalna Scena Hardstyle", więc jak mogłaby się wybić? Musiałaby mieć farta albo być naprawdę dobra. Po co ludzie wyjeżdżają z tego kraju he? Dlatego, że tu nie ma przyszłości, prawie w każdym aspekcie (no chyba, że ma się dzianych starych), tak samo w aspekcie muzycznym.
Jest boom na E-Force'a wiec na mainie najebane wiecej skreczy niz tresci. Chuj ze chaos, patrzcie jak klepie.
Najwyraźniej działa skoro na Sevenie jest jedna, skacząca fala z tłumu
Dlatego teraz Regain czy Chaotic tak jak ja kilka lat temu moga sie skupic glownie na muzyce bo wracają ze szkoly/uczelni i czesto sa wolni zeby przysciasc i sie tym zajac
Było zacząć uczyć się produkować jak chodziłeś do szkoły tej A tak szczerze - myślisz, że moim obowiązkiem jest tylko uczelnia? Mam dom, w którym mieszkam, mam rodziców, którym pomagam, mam praktyki, na które muszę zapitalać codziennie, mam 2x do roku końce semestrów, gdzie kolokwia sypią się jak bass na Qlimaxie, miałem pracę, do której chodziłem + miliony innych obowiązków tak jak każdy inny człowiek. A czasem na tej uczelni siedzę dłużej niż typowy Kowalski pracujący w Biedronce (nie ujmując pracownikom biedronki). I uwierz mi - zdarza się, że na FLu nie siedzę tygodniami a jeden wałek potrafię robić 3 miesiące, to trochę więcej zajmuje niż układanie setów, z którymi też muszę radzić sobie sam
Nie żebym cisnął, po prostu chciałem ze swojej perspektywy obalić trochę Twoich prywatnych teorii.
a jeszcze jedna rzecz która wpadla mi w oko w ciagu ostatniego roku i nie bierzcie tego do siebie ale fani hardstyle to imo najwieksza banda debili w internecie.
Dlatego jestem tylko w dwóch grupach - "HardForum" i "Uniwersytet Wrocławski - Praca Socjalna 2013"
Czy po 25 latach przeżytych na planecie Ziemia nadal Cię to dziwi?
pisałem, ze bede mowic tez o rzeczach oczywistych
Regain napisa/a:
Tak, dla mnie to są ogromne osiągnięcia.
Dla mnie też są, ale widzisz
Regain napisa/a:
nie możesz mówić, że "scena jest zamknięta dla ludzi z zewnątrz" bo my jesteśmy z zewnątrz
ja mówiłem o artystach a nie o ludziach odpowiedzialnych za bookingi
Regain napisa/a:
Ja też wiele polskich utworów nie gram bo najzwyczajniej nie pasują mi do seta/nie podobają mi się i co, ktoś ma mieć do mnie o to żal? To moja "kariera", mój alias i to ja decyduję czy zagram coś od kogoś czy nie.
Ja tez nie gralem 100% tracków które ludzie podsyłali, a mimo to mialem zawsze poczucie ze bedac chociazby o pol centymetra wyzej w jakieś tam drabince "kariery" moge pomóc tym którzy są nizej bo oni tego potrzebują i być moze to ich popchnie gdzieś dalej. Wiele osób z HF ciagnalem do Mega za konsolę na zlotach majac w głowie "to jest wędka, masz ją ode mnie a to czy wyłowisz dzieki niej ryby to jest juz twoja działka". Nauczyłem podstaw grania roznych ludzi i dzisiaj np Hayer nie potrzebuje mojej pomocy bo sam swoja karierą rzadzi ale ja mialem poczucie tego ze mogę go popchnąć dalej. Zreszta akurat w naszej relacji mysle ze doskonale pamietasz moment w którym to ty mi pierwszy raz wyslales track z zapytaniem czy zagram, ja nic na tym nie straciłem a Ciebie to pewnie popchnelo do tego ze wróciłes z Toxi i stwierdziles ze to ma jakis sens I jesli tego wymagam od siebie to oczekuję tego tez od innych, nawet jesli nieslusznie. Bron Boze nie jest to zaden placz ze ktos tam naszego nie gral, mnie chodzi o sam fakt wyciagniecia reki do kogokolwiek, czy to bedziesz Ty, Termal czy jakis djsiwy.
Regain napisa/a:
Najwyraźniej działa skoro na Sevenie jest jedna, skacząca fala z tłumu
działa o ile robi to ktos z głowa - sam E-Force a nie pietnasta marna jego kopia a o to mi chodzilo
Regain napisa/a:
A tak szczerze - myślisz, że moim obowiązkiem jest tylko uczelnia?
Niee ziom Ale za kilka lat zbijesz ze mną piątkę pod tym co dzisiaj napisałem, tego sie nie da odczuc po samych slowach
Regain napisa/a:
Nie żebym cisnął, po prostu chciałem ze swojej perspektywy obalić trochę Twoich prywatnych teorii.
I masz do tego pełne prawo, mam tylko nadzieję że nikt tego nie odbierze jako schizek sie pospinał z chlopakami i ucieka A przynajmniej my wiemy ze tak nie jest, bo byles tez jedna z pierwszych osob z ktorymi o moim odejsciu rozmawialem miesiace temu
Schizek ja mam 31 lat, pracuje po te 250 h w miesiacu. Też mam narzeczona, kota, samochód którym też trzeba sie zajmować. Mieszkamy sami bez rodziców, mieszkaniem też trzeba sie zająć jak i sobą. Ale jakos nie rezygnuje z pasji która trwa juz 14 rok Lecz jeżeli uważasz ze tak będzie lepiej dla Ciebie to sprawą oczywista jest iż trzymam kciuki za Twoje nowe lepsze życie
Dla tego poszedłem dalej i jest lepiej stary Teraz moge robić co mi sie żywnie podoba z muzyką, bo jak by nie było mocno, szybko to sie bedzie podobało