Zamknity przez: ROoZi 26-09-2011, 18:08 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczya: 12 Lip 2010 Wiek: 35 Posty: 501 (0,09/dzie) Piwa: 202 Skd: Bielsko-Biała  | Wysany: 11-05-2011, 14:57 | #51
|
| | Enigmato napisa/a: | To proste, im muzyka mniej hard a bardziej nu, bardziej komercyjna - więcej słuchaczy, więcej klubowiczów, więcej imprez. Sam nie wiem co lepsze i gdzie leży ten złoty środek. |
Więcej imprez z cukierkowym NU, więcej przypadkowych ludzi, albo pseudo słuchaczy, z których większość nawet nie będzie wiedzieć jak brzmi prawdziwy HARDstyle. To nie będzie promowanie tego gatunku, o którym mówimy tylko jego lajtowej wersji, owszem zyskałoby to na pewno nowych słuchaczy, ale co z tymi, którzy siedzą w klimatach już kilka lat? 'Zróbcie sobie domówkę'? | |
| |
Podzikowali: | netya |
|
Informacje Doczy: 11 Maj 2011 Posty: 5 (0/dzie) Piwa: 23 Skd: Jaworzno  | Wysany: 11-05-2011, 15:22 | #52
|
| remik09 ---> W żadnym razie nie można i nie wolno tuszować, że muzyka hard jest ciężka, tyczy się więc to również hardstyle'u. Chodziło mi o co innego. Spróbuj zrobić rozeznanie wśród znajomych, dla których taka muzyka jest zupełnie obca i pozornie nie do słuchania/bawienia się. Jestem pewien lub prawie pewien, że nie przyciągniesz na ciemną stronę mocy :-) nikogo potężnymi kickowo-basowymi wejściami, ba - spotkasz się z jeszcze wyraźniejszymi opiniami, że to bezwładna łupanina. Możesz mi wierzyć na słowo, że również i ja wprost niesamowicie uwielbiam nagłe potężne wejścia, ale żeby zacząć się tym, hm, delektować :-), trzeba najpierw tę muzykę poznać.
Nie chodzi mi o propagowania softstyle'u i softcore'u (?!) ;-), bo przecież nie o to tutaj chodzi, tylko pokazanie klubowiczom słuchającym/bawiącym się się przy trance, house czy dance, że tak naprawdę to nie te gatunki porywały ich do maksymalnego tańca i że to właśnie hardstyle jest tym, co naprawdę pozwala się wyszaleć. Jestem również fanem uplifting trance'u, od wielu lat. Co cechuje ten gatunek? Melodyjność, epickość, A tego w NU hardstyle'u jest aż nadto! Z dance'm sprawa jest oczywista - ludzie potrzebują znanych i rozpoznawanych melodii. Jestem zdania, że ŻADEN inny gatunek nie ma tak WSPANIAŁYCH melodii jak właśnie NU hardstyle. Hardstyle'owi producenci są po prostu genialni i to jest wprost niewiarygodne, że nie możemy ich twórczości rozpropagować w Polsce!
Patrzmy dalej - fani house'u, nie licząc tych szczególnych zapaleńców, to z reguły po prostu miłośnicy klubowego grania, którzy często posłuchają tego, co im się puści. :-) Z kolei early hardstyle czy hardcore to przecież może być świetna przynęta na fanów techno, którym zbyt mały bpm przejadł się przez lata i chcą czegoś nowego. To wszystko trzeba tylko zgrabnie połączyć, wyjść z tym do ludzi i cieszyć się rosnącą sceną hardową w Polsce! Wiem, marzyć każdy może, ale cholera - zagłębiając się coraz w bardziej hardowych undegroundzie, tylko pogłębimy problem!
Spotkałem się z opiniami chyba nawet w tym wątku, że może by zacząć robić imprezy w lesie - stroboskop, estradówki i te sprawy. ;-) Jasne, to może być fajna sprawa, ale to kolejny krok w złym kierunku. Panowie, chyba nikt mi nie powie, że wolelibyście pobawić się w wąskim gronie na jakimś zadupiu, niż zebrać się z 2-3 razy do roku w dużej hali, przeboleć tych trochę przypadkowych, mało zorientowanych w hardstyle'u/hardcorze osób, ale za to bawić się jak na Toxicatorze albo i lepiej?
Brak mi środków i możliwości, by coś robić w tym kierunku, ale chęci DJskie i organizacyjne są. Myślę, że jeśli znajdzie się więcej osób, którzy wykażą te chęci i ogromną determinację, to i gdzieś nagle wyłoni się ktoś kto będzie miał odpowiednią myśl i rzecz jasna fundusze, by podjąć jeszcze jedną próbę reanimacji hardów.
Mam też nadzieję, że nawet jeśli rzeczywiście z czasem coś ruszyłoby się z hardami u nas w Polsce, to wyrażam głębokie nadzieje, że nie stałoby się to kosztem fanów tych najcięższych odmian hardów. Mimo że hardcore na Toxicatorze zupełnie mnie nie przekonał i uważam, że nie przekona też osób unikających omawianych tu gatunków muzcznych, to doskonale zdaję sobie sprawę, że nie można go spychać na daleki plan. Na plan dalszy - niestety, ale uważam, że na ten moment tak się powinno zrobić. Siłą napędową może być hardstyle, zaś hardcore jego mocnym dopełnieniem, vide druga scena na imprezie plus najlepsi przedstawiciele gatunku na main stage, ale w ilości mniejszej niż reprezentanci hardstyle'u. Doprowadzanie do sytuacji, że hardcore'u na imprezie będzie więcej, nie zatrzymamy tych, którzy przybyli na nią dość przypadkowo. Ale może potem? W końcu o gustach się nie dyskutuje, nie takie zmiany kultury muzycznej w przeszłości się obserwowało. Początek hardowego rozhulania jednak musi być inny. | |
| |
Podzikowali: | taszan |
Informacje Doczy: 25 Kwi 2007 Wiek: 46 Posty: 4622 (0,65/dzie) Piwa: 484 Skd: Zabrze  | Wysany: 11-05-2011, 15:24 | #53
|
| | foxy123 napisa/a: | | Enigmato napisa/a: | To proste, im muzyka mniej hard a bardziej nu, bardziej komercyjna - więcej słuchaczy, więcej klubowiczów, więcej imprez. Sam nie wiem co lepsze i gdzie leży ten złoty środek. |
Więcej imprez z cukierkowym NU, więcej przypadkowych ludzi, albo pseudo słuchaczy, z których większość nawet nie będzie wiedzieć jak brzmi prawdziwy HARDstyle. To nie będzie promowanie tego gatunku, o którym mówimy tylko jego lajtowej wersji, owszem zyskałoby to na pewno nowych słuchaczy, ale co z tymi, którzy siedzą w klimatach już kilka lat? 'Zróbcie sobie domówkę'? |
No i to jest wlasnie te nastawienie. Nazywanie innych pseudo albo przypadkowymi, to poprostu tacy ktorym ktorym poprostu podobaja sie lzejsze odmiany typu nuSTYLE. A co z tymi ktorzy wola te bardziej hard... Po prostu... LACZYC te DWA FRONTY a nie rozdzielac... Line-upy tworzyc pol na pol, a nawet z wieksza liczba nustylowych DJow by bardziej zachecic i rozpropagowac ta muze...Przez takie cos moga zalapac bakcyla na bardziej HARD klimaty jak bede mieli okazje posluchac obu na jednym evencie czy imprezie... Niestety HARDKORE TU DE BONÓW jak widac jest za malo by mogly odbywac sie typowo OSTRE Eventy. Trza sie z tym pogodzic or zadowolic malymi klubami i wczesniej wspomnianymi domowkami | _________________
  | | Ostatnio zmieniony przez Frog 11-05-2011, 15:26, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
Podzikowali: | NoiseNavigator, MotyleeeQ, taszan, Esio, Blake, wolfen88, Kona Black |
Informacje Doczy: 21 Wrz 2008 Posty: 2664 (0,41/dzie) Piwa: 521 Skd: Poznań  | Wysany: 11-05-2011, 15:28 | #54
|
| Bu ha ha. Nu klapki na oczach i myślicie, że mamy ludzi jak na Qlimax? Skąd wziąć ludzi na te Nu? Wypina się wiara, która w Nu widzi to co inni w disco polo, techno i trance. Kwestia gustu, ale imprezę robi się dla wszystkich gatunków hs/hc by zadowolić też tych, którzy lubią np early. | _________________ Kibol! | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 25 Kwi 2010 Posty: 22 (0/dzie) Piwa: 2 Skd: GD  | Wysany: 11-05-2011, 16:01 | #55
|
| Szkoda że do skutku nie doszedł Brainstorm, tam był NU lineup, okazało by się ilu mamy słuchaczy lajtowszego hardstyle | |
| |
Podzikowali: | Q-DC__ |
Informacje Doczy: 11 Maj 2011 Posty: 5 (0/dzie) Piwa: 23 Skd: Jaworzno  | Wysany: 11-05-2011, 18:00 | #56
|
| Gife ---> I to jest błąd! Wypinanie sie na ewoluujący hardstyle nie jest niczym dobrym. Jestem zdania, że stwierdzenie, że w Polsce nigdy nie będzie drugiego Qlimaxa, jest tak samo realne tudzież nierealne jak opinia, iż to tylko kwestia czasu, aż drugi "Qlimax" u nas zagości w jednej z dużych hal. Skoro tam powstała taka kultura, to znaczy, że były ku temu odpowiednie warunki i właściwi ludzie, którzy taką inicjatywę stworzyli i rozwinęli ją w dobrym kierunku.
Wcześniej w Polsce był szał na techno, teraz to nieco przeminęło, mamy house, więc dlaczego nie może przyjść era hardstyle'u? A wraz z nią, jako twardy towarzysz - hardcore. Kwestia tak ukazać ludziom tę muzykę, żeby zapaliła im się lampka "o, to jest fajne!". NU hardstyle naprawdę świetnie się do tego nadaje, porównując choćby do przecież znacznie bardziej surowego techno. Techno ma MayDay, który od lat świetnie przędzie i ściąga co roku tysiące osób do Spodka. A podkreślam raz jeszcze, że rozpromowanie techno na 100% jest trudniejsze od rozpromowania hardstyle'u.
To nie są przemiany, których da się dokonać paroma większymi imprezami i jednym eventem. Tu konieczne jest stworzenie od nowa całej otoczki wokół kultury hardstyle w Polsce. Na pewno Enigmato, Driver czy ResQ starają się jak mogą, ale chcą też przy tym spełnić oczekiwania zatwardziałych fanów hardstyle'u oraz hardcore'u w Polsce, czyli wielu z Was. I bardzo dobrze - grają inaczej niż zachodni DJe hardstyle'owi i nie powinni od tego odchodzić. Gwarantują też organizatorowi, że dla nich przyjdzie u nas sporo osób. Teraz trzeba postawić fundamenty pod NU hardstyle. Byłoby świetnie, gdyby znalazło się więcej ludzi, którzy chcą jakoś nasze hardy ruszyć, bo może wówczas udałoby się coś wykminić. :-) Tak czy inaczej potrzeba czasu - i chęci, chęci i jeszcze raz chęci. A to wszystko mogłoby się dziać również z korzyścią dla fanów hardcore'u i early hardstyle. | |
| |
Podzikowali: | ROoZi, Esio, taszan, vulcan, wolfen88 |
Informacje Doczy: 31 Mar 2007 Wiek: 36 Posty: 2740 (0,39/dzie) Piwa: 58 Skd: Berza, Ruda Śl  | Wysany: 11-05-2011, 18:31 | #57
|
| I LOVE UNDERGROUND !!! | _________________
 | |
| |
Podzikowali: | marciaaa, foxy123, netya |
Informacje Doczy: 11 Lip 2007 Wiek: 36 Posty: 7707 (1,1/dzie) Piwa: 3135 Skd: Katowice Tauzen  | Wysany: 11-05-2011, 19:09 | #58
|
| | foxy123 napisa/a: | | Więcej imprez z cukierkowym NU, więcej przypadkowych ludzi, albo pseudo słuchaczy, z których większość nawet nie będzie wiedzieć jak brzmi prawdziwy HARDstyle. To nie będzie promowanie tego gatunku, o którym mówimy tylko jego lajtowej wersji, owszem zyskałoby to na pewno nowych słuchaczy, ale co z tymi, którzy siedzą w klimatach już kilka lat? 'Zróbcie sobie domówkę'? | Teraz jest doslownie ODWROTNIE! 90% setów w pl na imprezach to jest EHS.. | |
| |
 | |
BD.Lukash Beat Destroyers


Informacje Doczy: 23 Sie 2009 Wiek: 37 Posty: 3830 (0,62/dzie) Piwa: 1722 Skd: Gliwice  | Wysany: 11-05-2011, 19:19 | #59
|
| | Salvo napisa/a: | | Teraz trzeba postawić fundamenty pod NU hardstyle. | myślę że powoli się tworzy:) | _________________ Nie jestem wrogo nastawiony do świata Ale nie zamierzam się tutaj ze wszystkimi bratać | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 16 Cze 2010 Wiek: 33 Posty: 2894 (0,49/dzie) Piwa: 485 Skd: Wrocław  | Wysany: 11-05-2011, 20:11 | #60
|
| | LukasH napisa/a: | | Salvo napisa/a: | | Teraz trzeba postawić fundamenty pod NU hardstyle. | myślę że powoli się tworzy:) |
Przykładem HMiP na Toxicatorze Było NU, Raw i troszkę EHS Moim zdaniem zachęcanie ludzi bardziej lżejszymi wałkami to bardzo dobry pomysł... Wiem, że dla starych wyjadaczy HS/HC to już kupa ale dla innych to wstęp. Potem stopniowo będzie im na 100% brakowało czegoś mocniejszego, więc w końcu przerzucą się na Raw lub HC. Myślę, że to bardzo długi i trudny proces do wykonania, ale chyba skuteczny Sam zaczynałem od Handz up'u z partami, w których był "kick rodem z HS" A potem się zaczęły hardkory | _________________
 Everything you hear, is real... | |
| |
Podzikowali: | vulcan |
| |