Zamknity przez: ROoZi 26-09-2011, 18:08 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczy: 21 Wrz 2008 Posty: 2664 (0,41/dzie) Piwa: 521 Skd: Poznań  | Wysany: 12-05-2011, 19:20 | #101
|
| Odnośnie MAINSTREAMÓW tylko pisałem. Przecież wszyscy dobrze wiemy, że większość kumatej wiary jeździ na eventy i tam wybiera sobie sceny, które ich interesują. Nie od dziś wiadomo, że większość to mainstreamowcy i w Polsce słuchać samych mainów to już bokami wychodzi. Jak tu przychodziłem, to Eni z Driverem grali HS'y po czym zaczęto jeździć po nich, bo wciąż HS i HS..To poszli w EHS. Poza tym, gdyby była na mainstreamy publika, to od dawien dawna w Mega czy a4 graliby zaproszeni DJ'e od Mainów. Dlaczego tak nie jest? | _________________ Kibol! | |
| |
Podzikowali: | tiz |
|
BD.Lukash Beat Destroyers


Informacje Doczy: 23 Sie 2009 Wiek: 37 Posty: 3830 (0,62/dzie) Piwa: 1722 Skd: Gliwice  | Wysany: 12-05-2011, 19:35 | #102
|
| | Gife napisa/a: | | Jak tu przychodziłem, to Eni z Driverem grali HS'y po czym zaczęto jeździć po nich, bo wciąż HS i HS..To poszli w EHS. | zawsze grali ehs z tego co mi wiadomo | _________________ Nie jestem wrogo nastawiony do świata Ale nie zamierzam się tutaj ze wszystkimi bratać | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 22 Sty 2010 Wiek: 38 Posty: 591 (0,1/dzie) Piwa: 343 Skd: Warszawa  | Wysany: 12-05-2011, 20:19 | #103
|
| Nu, Raw na mój gust musi wręcz wejść na stałe do imprez Hard jeśli chce się przyciągnąc więcej ludzi. Dziwi tu niektórych, że ubywa publiki na imprezach ale mnie to nie dziwi jeśli większość tracków EHS (z całym szacunkiem do tego gatunku, który również jest mi bardzo bliski i który lubię niemal równie jak każdą inną odmianę HS) każdy słyszał już x razy na imprezach bo się powtarzają i jeszcze nie raz będą ale z czasem niestety każdy człowiek siłą rzeczy będzie się nudził po jakimś czasie bo to tak jakby słuchać w kółko jednej płyty. Dlatego myślę, że zagorzali maniacy tych najcięższych odmian powinni się wreszcie otworzyć na te nieco lżejsze żeby zwyczajnie poprawić sytuacje i żeby wszystko nie upadło tak jak upadł Toxicator. Ja jak znajomych wprowadzałem w Hardstyle to najpierw puszczałem im najlżejsze wałki z Nu, te melodyczne by ich spróbować chociaż zainteresować a nie od razu zajebać najcięższym brzmieniem. I tych, których udało mi się "zwerbować" wprowadzałem dalej w coraz cięższe dźwięki, co prawda nie wszystkie przypadały do gustu ale udawało się niektórym znaleźć ciekawe momenty mimo iż były mocne (czyli da się oswoić ludzi z gatunkiem i zagłębić ich dalej). Co do narzekań na "przypadkowych ludzi, którzy zaczną się pojawiać na eventach" zapytam tak: A czy każdy z nas tutaj nie był kiedyś tym przypadkowym słuchaczem zanim poznał tę muzykę??? Nasz kraj niestety słynie z narzekań i krytykowania wszystkiego dookoła co da się zauważyć też niejednokrotnie tutaj ale sądzę, że większy dystans i większa tolerancja wyjdzie temu wszystkiemu na dobre | _________________
 http://www.facebook.com/djkonablack | |
| |
Podzikowali: | LukasH, PietraZ, ROoZi, azzido, MotyleeeQ, taszan, wolfen88, 100-NED, Rawness, Overbizz |
Informacje Doczy: 12 Kwi 2010 Wiek: 43 Posty: 183 (0,03/dzie) Piwa: 13 Skd: Ujazd Śląski  | Wysany: 12-05-2011, 21:45 | #104
|
| | Ja i tak MPT dziękuję , że organizowali Toxicator i szczerze liczę , że mimo wszystko jeszcze jakaś duża impreza z muzyką hard zagości w naszych stronach. Z drugiej strony widzę różnice w ilości osób na imprezach. Z roku na rok coraz gorzej. Kiedyś moja ekipa na imprezy hard ( inne też ) liczyła 6-7 razy więcej osób niż teraz , a młodzi to w ogóle dno nawet im dupska nie chce się ruszyć - wielcy maniacy... ; Szkoda aby imprezy z hardnutą zniknęły z klubów / eventów ale niestety ostatnio coraz gorzej pod tym względem się dzieje. Miałem nadzieje , że Toxicator pomoże to odmienić ale jak widać chyba nic z tego. Czas pokaże | _________________ ***HARDTRANCE***HARDSTYLE***HARDCORE*** ....................The Power Of Hardstyle Life............... | |
| |
 | |
wolfen88 EHs NU&Raw Style


Informacje Doczy: 15 Gru 2009 Wiek: 37 Posty: 2065 (0,34/dzie) Piwa: 608 Skd: Zabrze / Chorzów  | Wysany: 12-05-2011, 22:07 | #105
|
| | Salvo napisa/a: | Ogromnie się cieszę, że udało mi się dotrzeć chociaż na ostatnią edycję Toxicatora. Moja przygoda z hardstyle'm rozpoczęła się tuż przed Electrocity 2009, gdzie po raz pierwszy pojawiła się scena Gate to Hell. :-) Obecność na tej imprezie tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że hardstyle to po prostu bajka.
Już jakiś czas przyglądam się wypowiedziom na temat hardów w Polsce i mam wrażenie chłopaki, że chcecie być zbyt, hm, undergroundowi. Do czego zmierzam... Nienawiść wielu hardmaniaków do NU hardstyle'u jest co najmniej zastanawiająca. W porządku - każdy lubi co innego, ale myślę, że bez propagowania NU hardstyle'u, którego ja zresztą jestem ogromnym fanem, nic się nie ruszy, a wręcz będzie gorzej. Ba, gorzej to w sumie już jest - sceny hardstyle/hardcore systematycznie znikają z kolejnych eventów. Fakt, że z Brainstormem, który jak dla mnie LU miał wprost kosmiczny, nie wyszło, ale w jego przypadku tak naprawdę trudno ocenić co zawiodło. Czy organizator zrobił nas w balona, czy poszło faktycznie o kasę za bilety, czy był jeszcze inny powód - nie wiemy i pewnie już się nie dowiemy.
Niemniej jednak sprawa jest prosta - czas skończyć z nienawiścią do NU hardstyle, bo to według mnie jedyny z hardowych gatunków, który ma szansę zjednać szerszą publikę. Melodie, epickość, skojarzenia z Qlimaxem, wokale - trzeba to tylko teraz tak ubrać marketingowo, żeby wyleźć poza hardowy underground. Bez tego - ani rusz. Rozumiem, że wielu z Was stawia na hardcore i że jesteście przywiązani do całkowitego braku komercjalizacji tego gatunku, ale chyba nie tędy droga. Przeciętnego klubowicza to nie ruszy. To jest nisza i to nie ma prawa się zmienić. Z hardcore jest jak ze schranzem - garstka wielkich fanów zawsze będzie mu wierna, ale nic ponad to.
Zaczynam coraz wyraźniej zauważać, że jeśli zarażać hardami, to tylko NU hardstyle. Ta muzyka naprawdę ma szansę trafić do szerszego grona odbiorców. Kwestia najważniejsza - nie reklamować hardstyle'u jako mocy, mocy i jeszcze raz mocy, a podkreślić melodie porywające do tańca. Być może są to tylko moje marzenia, ale jako osoba powoli rozpoczynająca karierę w reklamie, znająca podstawy coprywritingu i jako tako również orientująca się w marketingu uważam, że nie ma się co poddawać. Trzeba tylko zmienić strategię, otworzyć się też na niezorientowanych słuchaczy. To zadanie nie tylko dla agencji, która się tego podejmie, ale również lub może nawet przede wszystkim dla choćby całego hardforum.pl. :-)
Chyba czas przestać grać dla siebie w domu i spróbować wreszcie napomknąć o jakimś gościnnym secie w jednym z krakowskich klubów. :-) Zapewne nawet mając okazję zagrać, zderzyłbym się z brutalną rzeczywistością i mina by mi zrzedła, gdybym zobaczył parkietowe pustki, ale cholera - naprawdę trzeba zacząć działać. Nie mogę się po prostu pogodzić z tym, że teraz to już na dobrą sprawę nie będzie eventu, na którym miałbym okazję poszaleć przy hardstyle'u. Ja wierzę jednak, że coś się w końcu zmieni, ruszy i że będziemy mieli w Polsce chociaż 1/3 Qlimaxa. |
Koleś,to tak jakbyś czytał w moich w myślach,bo takie samo zdanie mam na ten temat. Bardzo dobrze to tutaj opisałeś i wyjaśniłeś - zgadzam się z Tobą.
Ja dodam od siebie iż również uważam,że aby podnieść hardstyle z upadku i przyciągnąć ludzi na imprezy w naszym kraju,to zdecydowanie powinniśmy zmienić podejście do muzyki.Przede wszystkim postawić i skupić się z przewagą na NU-style a nie Early Hardstyle... No i co z tego,że przyciągnie to za sobą wielu ludzi z przypadku?? Tosz przecież brakuje nam tych ludzi na eventach czy w klubach...Coraz mniej ludzi przychodzi na hardy,a obiekty nie są zapełniane do pełna.Nic więc dziwnego,że organizatorzy wypinają dupę na hardowców i rezygnują ze swoich projektów jeden po drugim (jak było: MOH 2X EE,,Brainstorm,scena The Sound Of Q-dance na GG,Gate to the Hell na Electro City,Euforia Festival no i teraz jeszcze w dodatku Toxicator), bo za mało ludzi przychodzi/ło na imprezy a dla nich to nie opłacalne,czyż nie?? Lepiej bawić się na evencie pełnym ludzi łącznie tymi "Z PRZYPADKU" czy nie mieć go wcale???..Zawsze ta frekwencja byłaby większa i większe szanse byłyby na powodzenie oraz wypromowanie się eventu. A ludzi z "boku" da się w to wciągnąć i z czasem jak się w to wdrożą będą takimi samymi hardowcami jak my.Sam wielu przyjaciół w to wciągnąłem.Na początku wcale się na tej muzyce nie znali..A teraz od paru lat jeżdżą ze mną na prawie wszystkie hardy:) Kolejnym przykładem może być kumpel który na co dzień słucha tranceu, a spodobała mu się bardzo hardstyleowa muzyka,ciągle ją poznaje i się w niej zagłębia,a w czerwcu jedzie ze mną na Defqon:) Więc ludzi na prawdę da się w to wciągnąć.. Z drugiej zaś strony przypadkowi ludzie też muszą kiedyś od czegoś zacząć aby powiększyła się rzesza hardowa..Przecież każdy z nas na początku nie był od razu Hard-Veteranem i też zaczynał od pierwszych hardów w mniejszych klubach a nie od Qlimax czy Defqon;> Tak samo i Oni powinni stopniowo od czegoś zacząć...I nie powinniśmy się tutaj kierować nienawiścią do NU czy też do ludzi z przypadku,bo tak nigdy nie urośniemy w liczebność..I ciągle będą tylko niepotrzebne spięcia na forum pomiędzy słuchaczami Early a słuchaczami NU...W ten sposób nie stworzymy hardowej ekipy niezbędnej na eventy.Bo ta droga do niczego dobrego nie prowadzi...
Kolejną sprawą na imprezach istotne są ozywiście nazwiska bo jak wiadomo One też odgrywają ważną rolę w przyciąganiu klubowiczy (taki np. Zatox,Zany,Deepack,Noisecontrolers,Tatanka,DbstF,Psyko Punkz) przyciągnęli by sporą ilość ludzi na imprezę..Zresztą dobrym przykładem będzie w najbliższym czasie Headhunterz w Energy 2000 - tam z pewnością pojawi się sporo fanów jak i "przypadkowych ludzi",ale to nie ma już żadnego znaczenia.. Ja rozumiem,że wykonawcy,których wymieniłem wyżej wiele kosztują aby ich ściągnąć do kraju,ale wydaje mi się,że to jedyna droga a innego sposobu nie ma aby przyciągnąć masę ludzi i rozkręcić styl.. Po prostu większość ludzi jeździ dla gwiazd i tak już po prostu w naszym kraju chyba pozostanie.. W klubach zaś, jak wspomniał wcześniej Schiz,na tą chwilę bardziej przeważa Early hardstyle,a klimat np. w takim Megaclubie jest bardziej undergroundowy niż w takim Energy...Wiem,że to nie za fajnie,ale większość ludzi wcale to nie jara a taki wystrój ich nie przekonuje bo wolą światełka i wystrój jak w takim EN czy Pomarańczy:| A co do muzyki - zamiast Early oczekują czegoś bardziej nowszego..Ja sam nie żebym był wrogo nastawiony do Early HSu, ponieważ na nim się w końcu wychowałem w Bravo w Gliwicach. Tam też zaczęła się właśnie moja przygoda z tą muzyką.. I słucham HSu od 2005 roku a jak wiadomo wtedy jeszcze nie było NU..Teraz zaś bardziej wolę jednak nowsze produkcje,bo tamte się już przejadły i ileż to można słuchać tego samego? Poza tym Early jakby stanął w miejscu i się już bardziej nie rozwija bo zmierza w ślepą uliczkę. A więc tym stylem nie zainteresujemy w naszym kraju słuchaczy a tym bardziej nie przyciągniemy ich na imprezy i nie wypromujemy nim polskich eventów... Przepraszam za porównanie,bo wiem że nie żyjemy w NL,ale wystarczy popatrzeć tylko na Q-dance na jaki styl bardziej postawiło w tych czasach: Early czy NU? Jak wiadomo eventy Q-dance aktualnie bardziej skupiają się na NU niż Early między innymi właśnie dlatego,że bardziej się sprzedaje i przyciąga większe skupisko ludzi...Właśnie dlatego uważam,że bardziej powinniśmy iść w ślady Q-dance i promować w Polsce NU,niż Early... Ale to tylko moje zdanie,możecie się z nim niezgadzać:) | _________________ A.K.a Hard-FatHeR Wolfen http://nk.pl/#profile/6871998 11.03.2016 - KINGS OF HARDSTYLE pres. Frequencerz & Renegade @ Energy 2000 Katowice. | | Ostatnio zmieniony przez wolfen88 12-05-2011, 22:17, w caoci zmieniany 2 razy | |
| |
Podzikowali: | ROoZi, SchizeQ, Dantey, vulcan |
hayer86 aka Latexowa Morda


Informacje Doczy: 24 Sie 2009 Wiek: 39 Posty: 2047 (0,33/dzie) Piwa: 1318 Skd: Katowice  | Wysany: 12-05-2011, 22:27 | #106
|
| | wolfen88 napisa/a: | | Tosz przecież brakuje nam tych ludzi na eventach czy w klubach...Coraz mniej ludzi przychodzi na hardy,a obiekty nie są zapełniane do pełna.Nic więc dziwnego,że organizatorzy wypinają dupę na hardowców i rezygnują ze swoich projektów jeden po drugim , bo za mało ludzi przychodzi/ło na imprezy a dla nich to nie opłacalne,czyż nie?? |
I mówi to osoba, która stwierdza, że LU na Toxie jest zbyt chujowy by na niego jechać i woli jechać do NL ... | _________________
 | |
| |
Podzikowali: | marciaaa, tiz, vulcan |
ResQ Hardstyle / Hardcore


Informacje Doczy: 11 Cze 2008 Wiek: 39 Posty: 2654 (0,4/dzie) Piwa: 634 Skd: Myślenice  | |
| |
Podzikowali: | wolfen88 |
wolfen88 EHs NU&Raw Style


Informacje Doczy: 15 Gru 2009 Wiek: 37 Posty: 2065 (0,34/dzie) Piwa: 608 Skd: Zabrze / Chorzów  | Wysany: 13-05-2011, 00:22 | #108
|
| | hayer86 napisa/a: | | wolfen88 napisa/a: | | Tosz przecież brakuje nam tych ludzi na eventach czy w klubach...Coraz mniej ludzi przychodzi na hardy,a obiekty nie są zapełniane do pełna.Nic więc dziwnego,że organizatorzy wypinają dupę na hardowców i rezygnują ze swoich projektów jeden po drugim , bo za mało ludzi przychodzi/ło na imprezy a dla nich to nie opłacalne,czyż nie?? |
I mówi to osoba, która stwierdza, że LU na Toxie jest zbyt chujowy by na niego jechać i woli jechać do NL ... |
No wiadomo Mr. Hayer musiał podsumować
Słuchaj,odpuściłem 1 raz Toxicator bo na poprzednich 3 edycjach byłem i zawsze staram się jeździć...Co do LU to fakt nie podobał mi się bo uważam,że był najsłabszy dla mnie z tych wszystkich edycji,które się odbyły...Kolejna rzecz,to w ten dzień byłem w pracy...A że wolę do NL na eventy to chyba jak każdy inny,bo tam można nawet w ciemno jechać...Zresztą wiadomo,że tam są o wiele lepsze imprezy niż tutaj no i dopisuje przede wszystkim odpowiednia frekwencja. Wiele bym dał,żeby w Polsce była chociaż 1/2 tego co w NL.. | _________________ A.K.a Hard-FatHeR Wolfen http://nk.pl/#profile/6871998 11.03.2016 - KINGS OF HARDSTYLE pres. Frequencerz & Renegade @ Energy 2000 Katowice. | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 29 Mar 2007 Wiek: 38 Posty: 6259 (0,88/dzie) Piwa: 2350 Skd: z Ukrainy  | Wysany: 13-05-2011, 00:32 | #109
|
| | wolfen88 napisa/a: | | hayer86 napisa/a: | | wolfen88 napisa/a: | | Tosz przecież brakuje nam tych ludzi na eventach czy w klubach...Coraz mniej ludzi przychodzi na hardy,a obiekty nie są zapełniane do pełna.Nic więc dziwnego,że organizatorzy wypinają dupę na hardowców i rezygnują ze swoich projektów jeden po drugim , bo za mało ludzi przychodzi/ło na imprezy a dla nich to nie opłacalne,czyż nie?? |
I mówi to osoba, która stwierdza, że LU na Toxie jest zbyt chujowy by na niego jechać i woli jechać do NL ... |
No wiadomo Mr. Hayer musiał podsumować
Słuchaj,odpuściłem 1 raz Toxicator bo na poprzednich 3 edycjach byłem i zawsze staram się jeździć...Co do LU to fakt nie podobał mi się bo uważam,że był najsłabszy dla mnie z tych wszystkich edycji,które się odbyły...Kolejna rzecz,to w ten dzień byłem w pracy...A że wolę do NL na eventy to chyba jak każdy inny,bo tam można nawet w ciemno jechać...Zresztą wiadomo,że tam są o wiele lepsze imprezy niż tutaj no i dopisuje przede wszystkim odpowiednia frekwencja. Wiele bym dał,żeby w Polsce była chociaż 1/2 tego co w NL.. |
Jesteś takim kurwa hipokrytą że ja pierdole | _________________ Uwaga! Powyzszy post -jakkolwiek brzmi- jest niesmieszny.
 | |
| |
Podzikowali: | wolfen88, ZIUTA, Brumek |
CiachO THE PROTOTYPES !!!


Informacje Doczy: 29 Maj 2008 Wiek: 37 Posty: 3024 (0,45/dzie) Piwa: 642 Skd: Ruda Śląska  | Wysany: 13-05-2011, 10:52 | #110
|
| Ja np. Jeżdże na imprezy dla muzyki a nie dla gwiazd .
Dziękuje Dobranoc! | _________________
<img src="http....png">
| |
| |
Podzikowali: | Kona Black, Ĺosiu, vulcan, Overbizz |
| |