Przesunity przez: Daron37 15-08-2009, 11:29 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczy: 25 Kwi 2007 Wiek: 46 Posty: 4622 (0,65/dzie) Piwa: 484 Skd: Zabrze  | Wysany: 20-08-2009, 15:37 | #471
|
| BRAK SLOW i tyle ! Poprostu ZENUA !!! Wstydzili by sie | _________________
  | |
| |
 | |
|
Informacje Doczy: 25 Kwi 2007 Wiek: 46 Posty: 4622 (0,65/dzie) Piwa: 484 Skd: Zabrze  | Wysany: 20-08-2009, 15:38 | #472
|
| | Grzybek napisa/a: | | bo IMO Driver i Eni zagrali najlepsze sety HS a ResQ skosił swoim setem |
Rozumiem ze piszesz teraz o Euforii ? Bo zamieszales w temacie... | _________________
  | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 06 Lip 2009 Wiek: 27 Posty: 3062 (0,49/dzie) Piwa: 833 Skd: ---  | Wysany: 20-08-2009, 16:16 | #473
|
| | Grzybek napisa/a: | | Rozumiem ze piszesz teraz o Euforii ? Bo zamieszales w temacie... |
Przeca napisalem ze Toxi A Eni i Pumba nie grali na Euforii
EOT... to byl tylko dodatek do tego ze "gwiazdy" sa lepiej traktowane od "naszych" | | Ostatnio zmieniony przez Grzybek 20-08-2009, 16:17, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 11 Lip 2007 Wiek: 36 Posty: 7707 (1,1/dzie) Piwa: 3135 Skd: Katowice Tauzen  | Wysany: 20-08-2009, 16:20 | #474
|
| | Frog napisa/a: | | Rozumiem ze piszesz teraz o Euforii ? Bo zamieszales w temacie... | o Toxi
co do sprawy z Enim.. widac ze tylko MPT trzyma w Polsce poziom organizacji eventów bo z MSM bylo przeciez rok temu podobnie | |
| |
 | |
ResQ Hardstyle / Hardcore


Informacje Doczy: 11 Cze 2008 Wiek: 39 Posty: 2654 (0,4/dzie) Piwa: 634 Skd: Myślenice  | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 11 Lip 2007 Wiek: 36 Posty: 7707 (1,1/dzie) Piwa: 3135 Skd: Katowice Tauzen  | Wysany: 20-08-2009, 17:00 | #476
|
| | Resq napisa/a: | | SchizeQ napisa/a: | MSM bylo przeciez rok temu podobnie |
rok temu MSM nie organizowalo namiotu HS na Globalu ... |
MSM z 73e, tak czy inaczej wiadomo jak to wygladalo | |
| |
 | |
Informacje Doczya: 03 Sty 2008 Wiek: 37 Posty: 276 (0,04/dzie) Piwa: 9 Skd: Gliwice  | Wysany: 20-08-2009, 19:21 | #477
|
| | Frog napisa/a: | | Schranz |
Dokladnie przed 5ta.. Poryte to bylo FEST Juz bardziej wole te Electro z glownej sceny |
ee nie znasz sie
A cio do sytuacji jaka spotkała Enigmato to po prostu masakra ! Podziwiam Cie Eni za spokoj, bo ja bym ich chyba tam syskich rozniosla ! | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 14 Lip 2007 Wiek: 36 Posty: 2769 (0,4/dzie) Piwa: 392 Skd: Ruda Śląska /Ruda 1  | Wysany: 20-08-2009, 20:33 | #478
|
| | bo mysla Polski wykonawca gra u siebie i jest mało wazny a na dodatek DJ ze sceny ktora byla tylko doczepiona do imprezy ! wyjebka na maxa | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 21-08-2009, 20:31 | #479
|
| Hmm ta sytuacja z Enigmato to nie do pomyślenia. Tym bardziej, że Soundtrade nie miewał większych wpadek oprócz właśnie transportu jak w zeszłym roku. Opisana tutaj historia to już ładne przegięcie.
Netya dziwiłem się bo nam podróż strasznie się dłużyła.
Co do imprezy: Ruszyliśmy z BDG o 7:25 już w pociągu był b4 z ludziskami z Kartuz, którzy też jechali na EC. Ok 12:20 byliśmy już we Wrocku i po zrzuceniu nadmiaru gratów na skrytkę udaliśmy się na miasto na spacer i obiad. Ok 17:30 ruszliśmy pociągiem do Malczyc jechaliśmy jak konserwy nie szło się prawie do pociągu wcisnąć tyle ludzi. W Malczycach na stacji czekało już 6 autobusów. Pojechaliśmy pierwszym i na rogatkach Lubiąża zonk odstawka do kontroli. (policja, służba celna i te klimaty) Wszyscy pory pełne jednak okazało się, że nas puścili. Na teren weszliśmy krótko po 19. Na pierwszy rzut oka tak jak Frog napisał panienki jak w kolejce na jakiś casting full lansera Rozpoczęliśmy zwiedzanie najpierw "nasza scena" na której już grał Malec, potem pozostałe. Najciekawsze były dla nas te nowe miejsca, które można było zobaczyć kilka nowych korytarzy, dziedziniec + Red Tent i sam teren Gate to hell. Po obchodzie poszliśmy na piffko gdzie udało się znaleźć większość hardforumowej ekipy.W taki sposób przesiedziliśmy sety Sky'a i Deejay Kim, której set był chyba najgorszy ze wszystkich na GTH po za tym własnie wtedy skręciłem nogę w kostce. Jak się okazało nie groźnie bo nawet set Joeckera udało się przetańczyć. Ruszyliśmy na poważnie w podróż po scenach. Na pierwszy ogień poszedł Ronald van Gelderen kawał porządnego trance'u bez pierdolenia. Wyczekaliśmy do początku seta Wippenberg'a i tu już kaszana blep blep i nic więcej. Lecimy dalej na kawałek Eniego i Brian M i tu nawet nieźle. Dalej wróciliśmy na RTTS na końcówkę Wippenberga i ostatni kawałek maskara Gabriel & Dresden - tracking treasure down w jakimś remiksie. I zaczęło się Infected Mushroom, na których poszliśmy głównie ze względu na Emcusię choć sam byłem ciekawy tego występu. Jednak za uja mi się nie podobało dopiero 2 część seta troszkę lepiej. Tak czy owak dobrze, że takie formacje są zapraszane na tego typu eventy ponieważ wprowadza to sporą różnorodność do TT. Po ich występie opóźniony o 25 minut festiwal ognia, który jak co roku najlepiej oglądać z RTTS W ten sposób przeleciał nam Blutonium Boy, którego trochę żałowałem jednak nie można mieć wszystkiego. Przenieśliśmy się dalej na GTH na set Propheta, do którego podchodziłem sceptycznie jednak to było wielkie i niespodziewane zaskoczenie. Faktem jest ,że było dużo znanych wałków, ale całość występu wypadła superowo. W międzyczasie chcieliśmy się też dostać na Luciano na FWM, ale takich chętnych było o wiele więcej i wejście do kościoła graniczyło z cudem. W końcu weszliśmy do kościoła, ale jak grał Sneo i już widziałem, że robi się tam ciekawie. Wróciliśmy na na początek Zanego i tu wielki zawód. Set na, który liczyłem okazał się mało ciekawy uderzyliśmy na Pet Duo i mimo masakrycznej duchoty zostaliśmy tam prawie do końca przez co Zany przeleciał, ale chyba nie żałuję bo to co się działo w kościele jest nie do opisania. W końcu trafiliśmy na main stage gdzie grał Laidback Luke i to był chyba najdłuższy moment, który tam byliśmy. Z powrotem na GTH gdzie kończył Vortex, ale to była jakaś kupa troszkę italiana leciało, ale tak to słabo. Zaczął Joecker no i wiadomo secik w całości przetańczony choć widziałem miny wielu "widzów" wiedzieli i słyszeli coś takiego pierwszy raz i stali jak wryci Impreze zakończyliśmy w Kościele na secie Chrisa In na którym przeżyłem szok ponieważ po raz pierwszy spodobał mi się minimal. Bez problemu złapaliśmy busa do Malczyc, a potem pociąg. We wrocku ok 9 rano i masakryczne 3 godziny szukania hotelu W niedzielę przemieściliśmy do Rewala gdzie siedzieliśmy do wczoraj.
Podsumowując: Electrocity jak dla mnie najprawdopodobniej będzie moim tegorocznym nr 1 wśród eventów. Nie spodoba się temu, który pojedzie tam tylko dla HS'u czy HC . Najlepsze sety Pet Duo, Chris In, Prophet no i oczywiście Joecker. Minusy to zimno, które później odczułem przeziębieniem w Rewalu + dla mnie problemy z kostką choć nie groźne to upierdliwe. | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 16 Sie 2007 Posty: 110 (0,02/dzie) Piwa: 0 Skd: z daleka  | |
| |
 | |
| |