Przesunity przez: ROoZi 07-03-2010, 21:27 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczya: 19 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 228 (0,03/dzie) Piwa: 120 Skd: Bydgoszcz  | Wysany: 06-03-2010, 15:41 | #21
|
| no, bileciki kupione, nocka w pracy odespana, czas powoli się zbierać, tym bardziej, że idziemy Legolka & co odebrać | |
| |
 | |
|
Legolek _-^-_ Piramida _-^-_


Informacje Doczy: 12 Sie 2007 Wiek: 37 Posty: 1751 (0,25/dzie) Piwa: 88 Skd: Chorzów  | Wysany: 06-03-2010, 16:22 | #22
|
| No my już stoimy na jakiejś wiosce sporo za Łodzią. Humory dopisują i wkręcająca muzyczka z głośników płynie | _________________
 | |
| |
 | |
Legolek _-^-_ Piramida _-^-_


Informacje Doczy: 12 Sie 2007 Wiek: 37 Posty: 1751 (0,25/dzie) Piwa: 88 Skd: Chorzów  | Wysany: 07-03-2010, 14:43 | #23
|
| A więc wróciłem i zdam krótką relacje bo o takiej imprezie życia nie chce mi się rozpisywać.
Wyjazd 11:27 z Katowic podróż całkiem miła w Łodzi do przedziału naszego dosiadła się miła pani i trochę śmiechu było
Potem już nas odebrali Bydgoszczanie Vulcan i Emcusia jeszcze raz dzięki wielkie wam za zaopiekowanie się nami. Pierwsze co to wyjście coś zjeść ten KEBAP Był masakryczny ale głodny w miarę byłem wiec nie narzekałem. Potem szybki podjazd pod halę i od razu czekanie w kolejce co nas wkurzało bo jedno wejscie podzielone na 3 bramki ale niesamowicie trza było czekać. Ale cóż czekanie warte było zdążyliśmy na końcówkę jakże udanego seta Skytechów. Potem Fafaq tutaj mało kojarzyłem nutek i w sumie secik powinien być zamieniony z Skytechami bo nie porywał aż tak więc tu jeszcze przesiedziałem
Potem przyszedł czas na pierwszą gwiazdę Wippenberg zagrał tak jak się spodziewałem w swoim stylu z masą swoich kawałków i remixów better run czy nieśmiertelny na każdej imprezie pong to aż nogi same chodziły.
Potem przyszedł czas na Rank 1 i tu większość miała rozczarowanie bo nie myślala że tak zagra ale mi się i tak podobało ciekawe mash-upu i swoje szlagry coś niesamowitego.
Następnie pojawił się Jochen Miller i po jego secie to był narazie set imprezy tyle klasyków mash-upów i znanych kawałków przemycił że nie szło z parkietu schodzić. Twisted svensona w nowej aranżacji SZACUN JAK NIC!!
Następnie po nim Terry Ferminal tutaj wiedziałem czego mogę się spodziewać zaczął tak mocno i wolno że ludzie schodzili z parkietu ale dla mnie to było coś na co też czekałem nie zapomniał o swoim A Thousand Miles Away w oryginalnej wersji więc set pierwsza klasa.
I na koniec mojej imprezy w łucznicce bo niestety o 5-tej trza było zwijać by zdążyć na 5:50 pociąg powrotny zagrał Jonas Stanberg. NORMALNIE UMARŁEM SET IMPREZY I NIE MA BATA!!!! Takie techy jakie walił i takie przeróbki klasyków że ojjj źle i to bardzo źle ze mną było nogi już umierały ale ostro dawałem na parkiecie aż nie chciało się schodzić.
o 5-tej wyjscie z hali i spokojna podróż od 5:50 śpiąc w pociagu.
Teraz trochę spraw organizacyjnych:
Wejście na minus.
Scena no bardzo ładnie sie prezentowało i nagłośnienie dobrze wystrojone więc tu bez zastrzeżeń
Ceny na barze całkiem spoko oczywiście bony obowiązywały ale minus taki że można było brać tylko boni w wielokrotoności 5 sztuk czyli 10 zł to był minus.
Piwo 4 bony 8 zł (Tylko puszkowa warka) przez to nawet nie piłem.
Nestea , Cola , Fanta , Sprite 3 bony 6 zł całkiem spoko
Woda (kropla beskidu) 2 bony 4 zł
Redbull 5 bonów 10 zł
Szatnia 2 zł od rzeczy.
Kolejek sporo nie było także IMPREZA NA WIELKI PLUS
Jeszcze raz dzieki wielkie za wyjście po nas dla Emcusi i Vulcana.
3 majcie się daje wam jeszcze linki do setów jakie już są na internecie wraz z częściową traklistą którą będe uaktualniał.
tutaj temat na ftb
http://www.ftb.pl/temat.a...648&start_num=1
Pozdrawiam!! | _________________
 | | Ostatnio zmieniony przez Legolek 07-03-2010, 15:13, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 07-03-2010, 17:34 | #24
|
| Generalnie to było najlepszy Entrance w historii jak dla mnie. Cieszy mnie fakt, że ta impreza zmieniła oblicze. Dotychczas MDT stawiało na promocję nowych twarzy i to tych z zagranicy grający raczej upliftingowe klimaty teraz na szczęście było inaczej co nie wszystkim się podobało.
Po pierwsze promocja młodych talentów, ale polskich - Sky tech dopiero po fakcie skumałem, że to dawne Anguilla Project. Po drugie pościelówki leciały do 1:00 potem można było usłyszeć prawdziwy trance taki jakim być powinien.
Co do samej imprezy. Frekwencja w hali osiągnęła szczyt to jedno wejście zawsze wystarczało tym razem już nie. Legolek jak wy wchodziliście to było pół biedy. My ok 22:00 mieliśmy znacznie gorzej. Organizacyjnie ta biba od zawsze trzyma poziom i nie jest on ani gorszy, ani lepszy. Tym razem wprowadzili bony i to im nie do końca wyszło . Po pierwsze można było kupić minimum 5 bonów z drugiej strony jednak nie można było na koniec ich zwrócić mało tego po 5 rano nie można było nic za nie kupić. Jednak to był chyba jedyny minus. Co do oświetlenia i oprawy to MDT jest mistrzem w produkcji takich eventów. Wszystkie ILNY i tym podobne mogą im buty czyścić co najwyżej.Ekrany diodowe na szerokość całej ściany - masakra. Muzycznie fani mocniejszego trance'u i tego klasycznego byliby w pełni usatysfakcjonowani. Jak dla mnie to był przede wszystkim występ Jochena Millera, a reszta to była tylko supportem dla niego. Sky tech i Fafaq - słuchaliśmy jeszcze w radiu i tu zwrócić uwagę trzeba na Reeloop - Fuckin Society w secie Fafaq'a Wippenberg - tak jak w Lubiążu tak i tutaj bez emocji. Rank 1 - początek elegancki byliśmy już w hali, jednak całościowo chyba czegoś jednak zabrakło.
Jochen Miller - nie ma takich słów, które mogły opisać zalety tego występu Twisted - Svensona w mash upie do tego add them, lost connection w mash upie z jakimś trackiem Armina (tytułu nie pamiętam )
Terry Ferminal - zaczął za mocno dla wielu, końcówka zajebista.
Jonas Stenberg - eleganckie techniczne uderzenie również zajebista końcówka.
Jay Bae- ten występ był dla mnie dużym zaskoczeniem najlepsze intro ze wszystkich maksymalnie poryte i mroczne. Set bardziej tech-housowy niż trance'owy, ale bardzo mi się podobało.
O drugiej scenie to nawet nie ma co pisać - bo poziom taki, że szkoda gadać.
Podumowując Po raz kolejny muszę to podkreślić, że zdecydowanie to najlepszy Entrance w historii. | |
| |
 | |
Informacje Doczya: 19 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 228 (0,03/dzie) Piwa: 120 Skd: Bydgoszcz  | Wysany: 07-03-2010, 18:04 | #25
|
| no i jeszcze jedno
na ekranach LED - oprócz reklam Sunrajsa było:
Independence - 27 listopada - Atlas Arena Łódź.
Powrót tej imprezy po latach. | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 07 Lut 2010 Wiek: 38 Posty: 24 (0/dzie) Piwa: 0 Skd: Ruda Śląska  | Wysany: 07-03-2010, 18:19 | #26
|
| | emcusia napisa/a: | | Independence - 27 listopada - Atlas Arena Łódź. |
o tym juz mówili w ostatniej audycji MDT
Co do enTrance to po przesłuchaniu setów musze przyznac ze Jochen Miller zmiażdżył !!! świetny set i zaluje ze nie moglem słyszeć tego na zywo Przegladajac fora zuważyłem ze duzo osob narzeka na sprawy organizacyjne wiec moze sie cos poprawi na kolejnych imprezach. | _________________ "Music is essential for my life" | |
| |
 | |
Legolek _-^-_ Piramida _-^-_


Informacje Doczy: 12 Sie 2007 Wiek: 37 Posty: 1751 (0,25/dzie) Piwa: 88 Skd: Chorzów  | Wysany: 07-03-2010, 19:23 | #27
|
| | Mara, No masz co żałować ale pojechał po prostu samymi znanymi sztosami. I dlatego dla mnie nr 1 to był set Jonasa Stanberga ale nie odbiegał mu właśnie Miller. | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Doczya: 19 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 228 (0,03/dzie) Piwa: 120 Skd: Bydgoszcz  | Wysany: 07-03-2010, 23:13 | #28
|
| Z minusów organizacyjnych to na pewno wejście - co roku mają z tym mniejszy czy większy problem, kolejki do bramki itp. Miejsc w szatni jest wystarczająco - w B1 były miejsca cały czas. Kolejna sprawa - bony - próbowali coś z tym zrobić ale nie do końca im to wyszło - brak możliwości oddania na koniec no i ja bym się wcale nie obraziła jakby wprowadzili kaucję na opakowania jak na toxi bo przez to podczas imprezy na parkiecie robiły się hałdy śmieci... | |
| |
 | |
Legolek _-^-_ Piramida _-^-_


Informacje Doczy: 12 Sie 2007 Wiek: 37 Posty: 1751 (0,25/dzie) Piwa: 88 Skd: Chorzów  | Wysany: 08-03-2010, 10:02 | #29
|
| Minus właśnie że nie można było oddać ale tak to nie narzekałem o 5-tej można było już w sumie tylko piwo kupić którego zostały hałdy (warka w puszce błeee) to się nawet nie dziwie gdzie nie gdzie można było dorwać jeszcze colę ale tak to tylko woda w butelkach została. Pożyjemy zobaczymy tak czy siak się widzimy za rok | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Doczya: 14 Lip 2007 Wiek: 39 Posty: 10344 (1,48/dzie) Piwa: 781 Skd: Wroc?aw  | Wysany: 08-03-2010, 17:01 | #30
|
| Legolek, niewiem czemu narzekasz. ja bedac na evencie i majac piwo w puszce - a warka to juz wogole spoko - to bym sie cieszyla ze niemusze pic lanych sikow albo lecha itp ;/ i 8 bonow to za puszke tez nie tragedia. na toxi bylo za 7 ,6 bonow? a rozwodnione siki.zreszta nie tylko na toxi. no ale co kto woli pic ;]
eot.
pozdrro:):* | _________________
>>LiFe Is ToO sHoRt 4 BoRiNg MuSiC<< | |
| |
 | |
| |