Przesunity przez: ROoZi 15-08-2010, 12:32 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 14-08-2010, 10:39 | #211
|
| | Zdecydowalismy sie jednak wyruszyc do Lubiąża do zobaczenia tym co beda | |
| |
 | |
|
Informacje Doczy: 05 Lip 2009 Wiek: 36 Posty: 1157 (0,18/dzie) Piwa: 37 Skd: Tychy  | Wysany: 14-08-2010, 11:16 | #212
|
| | Ja ruszam zaraz w drogę. | _________________

 Błogosławieni Ci, którzy używają google, albowiem Oni wiedzę posiądą... | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 16-08-2010, 02:39 | #213
|
| Impreza na plus dużo dobrego trance'u szczegóły jutro jak dojdę do siebie. | | Ostatnio zmieniony przez vulcan 16-08-2010, 02:42, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 05 Lip 2009 Wiek: 36 Posty: 1157 (0,18/dzie) Piwa: 37 Skd: Tychy  | Wysany: 16-08-2010, 16:19 | #214
|
| Dobra teraz ja coś napiszę ;d Zacznijmy od podróży z dworca we Wrocławiu, jak podstawili pociąg to tyle ludzi się władowało że dosłownie jak sardynki w puszcze, ja się dziwie jak ten konduktor się tam przedzierał i sprawdzał te bilety. Dojazd do Malczyc od razu czekały podstawione busy tam już było lepiej bo busy jeździli jeden za drugim. Dojazd pod klasztor, sprzedać bilety, wypić co tam zostało i do wejścia. Odebrać bilety konkursowe i do wejścia, małe trzepanie pytanie o aparat.... ale spokojnie powoli jakoś się weszło. Było jeszcze jasno, pozwiedzało się trochę wszystkie sceny, porobiło trochę fotek. Scena Electrocity duża fajna porównywalna do tej z zeszłego roku, Run to The Sun też niczego sobie, kościółek czyli Fly With Me prawie idencztyczna jak w tamtym roku, ale klimat był fajny. Ret Tent zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku, była pod namiotem, i miała fajny klimatyczny wystrój i nie było takiej sauny jak rok temu. Scena Gate to Hel zdecydowanie mniejsza niż rok temu ale ogólnie fajnie się prezentowała jak było już ciemno. Przyszła godzina występu MR X. Zagrał bardzo fajnie, nawet ładnie technicznie fajny dobór kawałków ogólnie set na duży plus Większość imprezy spędziłem oczywiście na Gate to Hel, Kutki fajnie zagrał ogólnie większość tak przeciętnie, jedynie Zany pozamiatał dokładnie i fajnie też MC DV8, Zany grał wcześniej bo Showtek nie dotarli na czas ale za to grał prawie 2h i to jest dla mnie na bardzo duży plus bo Showtek nie pokazali nic ciekawego. Jeśli chodzi o gastronomie ceny poszły do góry, rok temu był trochę większy wybór, no i na - to że by picia była tylko woda, i red bule ani coca coli ani nic takiego. Impreza jako całokształt ogólnie na plus. | _________________

 Błogosławieni Ci, którzy używają google, albowiem Oni wiedzę posiądą... | | Ostatnio zmieniony przez graph 16-08-2010, 19:29, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 28 Mar 2007 Wiek: 41 Posty: 6563 (0,93/dzie) Piwa: 2448 Skd: Chorzów Batory  | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 05 Lip 2009 Wiek: 36 Posty: 1157 (0,18/dzie) Piwa: 37 Skd: Tychy  | Wysany: 16-08-2010, 16:38 | #216
|
| | Takie w ich stylu, jak dla mnie przeciętne. Jeszcze Kutski chwilami nawet ładnie grał. | _________________

 Błogosławieni Ci, którzy używają google, albowiem Oni wiedzę posiądą... | |
| |
 | |
Informacje Doczya: 14 Lip 2007 Wiek: 39 Posty: 10344 (1,48/dzie) Piwa: 781 Skd: Wroc?aw  | Wysany: 16-08-2010, 18:12 | #217
|
| | | fajnie też MC DV8, grał wcześniej bo Showtek nie dotarli na czas ale za to grał prawie 2h i to jest dla mnie na bardzo duży plus bo Showtek nie pokazali nic ciekawego. |
DV8 gral ? czyli mam rozumiec z tego ze on gral 2 godziny przed Showtekami bo sie spoznili i oni nic niepokazali ciekawego tak? Zany ze zagra swietnie to sie spodziewalam;p w sumie kwestia gustu wszystko jak zawsze. ale nie zaluje tak bardzo skoro tylko Zany jak zwykle fajnie gral.
ocb z tymi pociagami ze tak wszyscy narzekaja? wyscie jechali do Wroclawia a tam sie przesiadaliscie na inny pkp dokads tam i stamtad dopiero tymi busami? bo nie czaje. | _________________
>>LiFe Is ToO sHoRt 4 BoRiNg MuSiC<< | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 29 Mar 2007 Wiek: 38 Posty: 6259 (0,88/dzie) Piwa: 2350 Skd: z Ukrainy  | Wysany: 16-08-2010, 18:16 | #218
|
| | | DV8 gral ? czyli mam rozumiec z tego ze on gral 2 godziny przed Showtekami bo sie spoznili i oni nic niepokazali ciekawego tak? |
Wydaje mi się że kolega graph miał w szkole ndst ze znaków interpunkcyjnych i chodziło mu raczej, że Zany grał przez 2 godziny | _________________ Uwaga! Powyzszy post -jakkolwiek brzmi- jest niesmieszny.
 | | Ostatnio zmieniony przez Daron37 16-08-2010, 18:16, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 05 Lip 2009 Wiek: 36 Posty: 1157 (0,18/dzie) Piwa: 37 Skd: Tychy  | Wysany: 16-08-2010, 19:33 | #219
|
| | Daron37 napisa/a: | Wydaje mi się że kolega graph miał w szkole ndst ze znaków interpunkcyjnych i chodziło mu raczej, że Zany grał przez 2 godziny |
Trochę namieszałem. Chodziło mi dokładnie o to ;d;d
| netya napisa/a: | | ocb z tymi pociagami ze tak wszyscy narzekaja? wyscie jechali do Wroclawia a tam sie przesiadaliscie na inny pkp dokads tam i stamtad dopiero tymi busami? bo nie czaje. |
Tak połączenie wyglądało tak, nie ważne kto by nie jechał po za jednym interegio bo ten jechał bezpośrednio, trzeba było jechać na Wrocław główny i to ludzie z całej polski różnymi pociągami i stamtąd dopiero osobowym wszyscy do malczyc, a tam czekały podstawione przez soundtrade busy. | _________________

 Błogosławieni Ci, którzy używają google, albowiem Oni wiedzę posiądą... | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 17-08-2010, 02:07 | #220
|
| Do Lubiąża wystartowaliśmy już o 8 rano z krótkim postojem we Wrocławiu przez co byliśmy dość szybko bo już ok 18:00 Wszystko gładko i sprawnie bez tłoku w pociągu czy autobusie. Kolejek do wejścia nie było dla tego też gruntownie mnie przetrzepali wyrzucali nawet gumy do żucia (Rak-Service) Generalnie i tak poziom ochrony dużo lepszy niż tych co byli w Boszkowie. Po wejściu rozpoczęliśmy zwiedzanie przy wejściu namiot Lecha 6 scena składająca się z połączonych 3 piłek, w środkowej djka, ale muza nie ciekawa jedynie to może na rozgrzewkę. Dalej okazało się , że mimo, że Run to the sun (RTTS) i główna mimo iż od 16:00 działała to jeszcze nie można tam było wchodzić. Krótko przed 18 dopiero można było tam wejść. Podobnie hardowa scena Gate to Hell (GTH) zaczęła o 18:00. W tym roku była ona o wiele mniejsza niż w zeszłym ale wcale nie oznaczało to, że wyszła na tym gorzej. Idealnie się komponowała z tymi podświetleniami w budynku z tyłu, który jest zresztą w remoncie. Do tego przy okazji remontu wykorzystali temat i zrobili podświetlenie dźwigu co wyglądało całkiem fajnie. rozpoczęliśmy obchód po całym terenie JOWAN - masakra, nuda jak z flaki z olejem przenieśliśmy się na RTTS grał KC i on z kolei grał dużo ostrzej niż Jowan. Tutaj scena posiadała chyba najlepsze efekty wizualizacyjne i dźwiękowe ze wszystkich. Dźwięk czysty bez zarzutu, Scena Electrocity już większej sceny się chyba nie da zrobić - generalnie wyglądała niemal identycznie jak w zeszłym roku. Neevald - po prostu house nic ciekawego, główna scena się rozkręcała. Fly With Me - i tu scena wypadła dużo gorzej organizacyjnie niż w latach poprzednich. Co prawda wyhamowali troche z napierdalaniem stroboskopami i wrzucili zielony laser, ale za to nagłośnienie mimo, że początkowo wyglądało nieźle w późniejszych godzinach było tragiczne - wysokich tonów 0 niskie na maxa normalnie ziemia się trzęsła - masakra nigdy więcej do kościoła bez stoperów. Do tego nie można było przechodzić nawami bocznymi bo były bramy pozamykane i wchodząc od przodu można było jedynie wyjść przy scenie bocznymi wyjściami. Chujnia na maksa, ani przejść do tego przeszkadzało się innym w tańczeniu. Poziom X - Całkiem pozytywnie choć to nie moje klimaty początek na scenie Fly With Me (FWM) Na koniec obchodu trafiliśmy na Red Tent gdzie grał Messin nic ciekawego poza wizualizacjami.
Dalej skupiliśmy się na konkretnych DJ'ach Eric Chang - gość z Tajwanu super trance'owy set dużo klasyków wszystko elegancko zmiksowane do tego skrecze i inne cuda. Gość ma fenomenalną technikę po prostu dynamit w dupie cały czas w tempie ponad 140 bpm.
Afrika Islam - trochę sceptycznie podchodząc po namowie Emcusi trafiliśmy na Afrika Islam gościu zrobił godzinny Megamix wszech czasów na oko jakieś 80 wałków w godzinę od Westbama i czasy Mr. X & Mr. Y , Lexy & K.Paul po dzień dzisiejszy z Pitbulem włącznie 8-) nie powiem nawet mi się podobało.
Alex Kidd - choć widzieliśmy tylko końcówkę to bardzo fajny występ.
Kutski - co za wariat początek miał mega dynamiczny hard trance na wysokim poziomie później trochę przysiadł zaczął zamulać nu-style'ami. Liczyłem na coś więcej po jego występie tym bardziej, że jego audycję sa często nieprzewidywalne i trafia się nawet UKHC, a tu niestety się tego nie doczekaliśmy. Dutch Master - nieoczekiwanie jeden z lepszych setów na GTH dużo dobrych nu-stajli może za wyjątkiem Music Made Addict czy Face the enemy. Kilka dubstajli nawet fajnie wkomponowanych np. HHZ & NC - mf point .... Abyss & Judge - również całkiem ciekawy set z ciekawych rzeczy to poleciało np. Activator - Record Shop. Dalej na GTH miały grać Srołteki jednak zamiast nich zagrał Zany z jednej strony do dupy bo ludzi tyle się naschodziło, że jeszcze chyba nigdy tyle ludzi ta scena nie widziała z drugiej jak zaczął grać Zany to przynajmniej mogli posłuchać czegoś dobrego. Generalnie Zany zagrał swoje razem z MC DV8 wyglądało to bardziej jakby Donkey Rollers grało Co najmniej 5 tracków w tym secie się znalazło noi na koniec niezniszczalne Notting Else Matters.
Dubfire - SET IMPREZY po prostu maskara tak nas wkręcił, że nie wiedzieliśmy kiedy minęła prawie godzina. Takiego mrocznego klimatu nie miał nawet Stormtrooper na Toxi. Set na 5+
Eddie Halliwell - Słyszeliśmy kawałek. Wielu się podnieca jego setami i trzeba przyznać, że może i technikę ma ciekawą, ale ten kawałek seta raczej nas nie porwał. W między czasie spotkanie z graphem i jego bratem - była okazja do pogadania.
Showtek- Spóźnił im się samolot i zaczęli dopiero o 3:00. Początek znów może i fajny ,ale od track'a black 2008 nuda jak flaki z olejem. Później pozamieniali się i zagrali jako Southstylerz. Tu się też zawiodłem - poza pouding senses i deeper inside nic ciekawego
Sander van Doorn - również słyszeliśmy kawałek, ale z tego co słyszałem zagrał po prostu po swojemu.
Nastia Beauty - kurna nic nie było słychać co gra tylko huk jak odrzutowiec w hangarze ;/
Marco Remus - spodziewaliśmy się Schranz'u, a tu się okazało, że zagrał nieco inaczej. W skrócie można by to opisać jakby to był faktycznie schranz, ale grany na 120 BPM - fajne tylko, że za wolne jak na niego i to zdupione nagłośnienie powodowało, że naprawdę ciężko było tam wytrzymać dłużej niż 20 min. Na szczęście nie było tak gorąco jak w zeszłym roku bo i ludzi tam było mniej.
Digital Abuse - Niezły set, dużo dobrego HS'u jednak pozostał niedosyt ponieważ nie doczekaliśmy się końcówki HC. Scena GTH zakończyła działalność trackiem Thera vs. Geck-O - trespassing Niklas Venn - Kierując się pomału do wyjścia jego set przykuł uwagę solidnym hardtrance'owym jebnieciem jednak sił już brakowało.
Logistyka, Organizacja, Pogoda. Organizacyjnie nie wyszło źle poza kilkoma rzeczami jak ruch na scenie FWM. Ceny na napoje i żarcie trochę wyższe jak w zeszłym roku. Wodo-piwo Lech jednak na toxi były większe siurdy. Dobry żurek po przystępnej cenie 5 zeta + 2 pajdy chleba gratis. Minusy. Brak jakiegokolwiek piwa w puszce poza Reddsem w jednym miejscu oraz brak napojów typu nesti cola sprite. Tylko woda gaz niegaz i piwo. Pogoda dopisała lepiej być nie mogło. Jedynie nad ranem masakryczna mgła, która jak opadała to było wrażenie, że deszcz pada przez to także pod koniec było ślisko na i tak już grząskiej ziemi. Teren przed naszą sceną bardziej dziurawy jak rok temu.
Toi-toi dużo, kolejek brak, transport sprawny. Burd większych nie zaobserwowano, paru krewkich karków wyprowadzili, poza tym jedna laska chyba mocno przegięła. Prawdopodobnie wzięła Amphibie 2 korony zapijając jakimś świństwem we fiolce i dostała zapaści. Po imprezie była tylko jakaś burda pod tym pubem z tego co zasłyszano to gościu jakieś lasce przyjebał z buta w twarz. Generalnie paru na koniec odbijała palma.
Powrót jak zawsze w stanie agonalnym We wrocku widziany był Haiaczi, ale jedząc kebaba na dworcu we Wrocku złożonym z kontenerów nie mieliśmy nawet siły podejść pogadać.
Podsumowanie: Impreza na poziomie równym do poprzedniej edycji. Muzycznie zadowalająco szkoda, że bez końcówki HC na GTH. Generalnie bardzo dużo Tech i Hard trance'u w sumie nawet jestem zaskoczony, bo na RTTS trudno było znaleźć w setach uplifting co zresztą mnie bardzo cieszy. Wydaje mi się, że mimo wszystko było mniej ludzi jak w zeszłym roku jednak więcej plastikowych panienek i generalnie większa ćpalnia jak w zeszłym roku. | | Ostatnio zmieniony przez vulcan 17-08-2010, 02:30, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
| |