Przesunity przez: ROoZi 22-07-2012, 13:24 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczya: 12 Lip 2010 Wiek: 35 Posty: 501 (0,09/dzie) Piwa: 202 Skd: Bielsko-Biała  | Wysany: 22-07-2012, 19:21 | #131
|
| | RokiCor napisa/a: | | PS. Ci skoczkowie na moto nad sceną RAW HS, to ekipa z Red Bull X-Fighters ??? |
tak
powiem tylko to co już wszyscy slyszeli milion razy ale I:gor moim mistrzem!! więcej jak sie wyspie | |
| |
Podzikowali: | Kitana |
|
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 22-07-2012, 22:30 | #132
|
| Mózg rozjebany impreza życia <3
Więcej opowieści niebawem | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 08 Lip 2010 Wiek: 33 Posty: 649 (0,11/dzie) Piwa: 218 Skd: Kraków  | Wysany: 23-07-2012, 12:06 | #133
|
| No u mnie z poczatku zero checi na ta bibe, wogole mi sie z lozka nie chcialo podnosic Ale po wyjezdzie z domu bylo coraz lepiej Podroz strasznie szybko i gladko zleciala, nawet nie mielismy za duzo wodki i moze przez to bylismy w miare wypoczeci jak dojechalismy Na wejsciu jakies laski na koniach ktore sie darly co 30 sekund to samo: Do You Want Some Hardcore? ... nie kurwa Przyjechalismy na Hardstyle XD Co troche wkurzajace to to ze dopiero jakos o 12 zaczeli wpuszczac do srodka wiec juz godzinka w plecy Rozlozenie scen takie samo jak rok temu nie liczac przeniesienia HKV ktore dalej zagluszalo sie z HS Stage i na odwrot co jest dla mnie troche pojebane, tyle miejsca jest to musza wdupic HS i Terror obok siebie, dziwne ze Ci ludzie sie tam nie chca pozabijac Moze w przyszlym roku sie to zmieni, zamienili tez miejscami Early z International (albo rok temu HC Italia) co moim zdaniem bylo in + bo w tamtym roku na Early bylem moze kilka sekund a teraz o wiele dluzej bo co chwile sie kolo niej przechodzilo Za to International nawet nie widzialem xP Co do samych setow to z poczatku pierwsze co to Outcast i Miss K8 ktora moim zdaniem rozjebala, od samego poczatku na pelnej ... ! Nie spodziewalem sie ze zagra takiego mocnego seta, No More Jokes Pozniej do 16 nie bylo co robic, nikt ciekawy nie gral wiec wpadlismy na chwile na Noisekicka ale bylo za ciasno Hayer mnie wyciagnal na Lenny'ego Dee chociaz srednio mi sie widzialo ale nie zaluje, gosc jest naprawde pojebem totalnym Zaczal od Early Terrorow i coraz mocniej , takie jakies pojebane tracki gral ze ja prd Dopiero o 16 jak weszli Negative Audio ktorzy po ostatnim MoH'u byli dla mnie jednym z wyczekiwanych setow zagrali to na co liczylem Piekny secik Pozniej znowu troche Early gdzie spotkalismy Ufa Pozniej poszlismy na karuzele ale bylo 15min do setu Partyraisera z Day Mar na ktorego najbardziej czekalem Na D1 w tym roku rozjebal swoim setem i liczylem na taki sam wpierdol tutaj i sie nie przeliczylem Pierw wprowadzenie Day-Mar na scene jak jakas krolowa, goscie ze zniczami itd itp Pozniej grupka pojebanych holendrow przy ktorych stalismy tanczacych pogo Nie dosc ze scisk taki ze ledwo sie dalo oddychac to ci jeszcze taka szope odpierdalali Jedyne czego mi zabraklo w tym secie to On A Mission... No ale Zostalismy na mainie bo dalej wchodzil Noize, jakos nie mialem juz sil na jego seta ale muzycznie meeega Remix Nobody Likes ktory uwielbiam i Push It na zywo... Oczywiscie jego zachowanie podczas setow mnie zawsze bedzie rozwalalo Pojebany czlowiek Pozniej szybko pobieglismy oczywiscie na I:gor'a , jakos nie podchodzily mi break'i w tym momencie i dopiero na koniec seta sie cosik rozruszalem ale zagral zajebiscie Fajnie widziec tylu ludzi hakkujacych do naszego artysty heh Szczegolnie Foxy Myslalem ze buty zgubisz wtedy haha Fajnie bylo tez spotkac parke polakow z Kielc z koszulkami "I:gor - Psycho Dad" , pozniej rozmowa z Igorkiem i sesja foto xP Jedyny minus jego seta to to ze ominalem Unexista i Satronice ktorzy podobno zajebistego Live'a zagrali Potem skoczylismy na Neophyte'a z Playah'em , sluchalem seta urywkami bo wtedy polowa poszla na karuzele (ktora obslugiwali polacy ) , akurat jak zesmy schodzili z seta polecialo Adrenaline I powrot na Outcast na ktorym wchodzili TSS ktorzy w koncu nie nakladali mi sie z nikim innym i moglem w spokoju ich posluchac i to byla najlepsza decyzja tego dnia, FRENCHE!!!!!! Offsick Po ich secie wchodzil Tieum ktorego nigdy na zywo nie slyszalem i nie spodziewalem sie ze ten gosc potrafi tak rozjebac, zroznicowanie w secie takie ze ja prd! Nie bylo ani momentu przerwy, mimo iz to byla koncowka imprezy to bawilem sie wtedy najlepiej Na zakonczenie SRB - Rolling Deep I tak zostalismy z Ufem i Carollcia do konca Outcast'u czyli do 22:30 a potem szybki bieg na End Show ktory byl magiczny, klimat klimat i jeszcze raz klimat ! Piekne fajerwerki oraz lasery ktore byly bardzo dobrze zgrane z muzyka. Tracki moze nie byly jakies miazdzace ale caly show ... Lepiej duuzo lepiej niz rok temu! Kilka razy mialem ciary na calym ciele Gdy sie juz wszystko skonczylo to chcialem wiecej i wiecej, wogole nie mialem ochoty opuszczac Domi Duzy minus dla busistow ktorzy nie mogli sie okreslic gdzie sa i nie dalo sie do nich dodzwonic, chyba 2 godziny lazilismy w kolko, zmeczeni i przemarznieci. Z Eersel wyjechalismy dopiero jakos kolo 2 przez co mielismy opoznienie jakies 2 - 3 godziny. Powrot przebiegl w miare bez problemowo jedynie w 2 busie dzialy sie dziwne rzeczy Kierowca mial juz dosc i stanal na poboczu i powiedzial ze dalej z nimi nie jedzie hahahah Ale w koncu rzuszylismy i tak juz do samych Katowic. Ogolnie impreza muzycznie przebila wszystko na czym bylem, dopoki beda robic Dominatora to bede na kazdej edycji Moim zdaniem ta edycja byla lepsza od poprzedniej, wiecej sie dzialo i wszystko bylo lepsze. Dziekuje ekipie z naszego busa , najlepszy sklad z jakim kiedykolwiek jechalem Rozpisalem sie troche ale to tak jakos samo wyszlo Do nastepnej | _________________ 30.07.2011 - Dominator 24.03.2012 - Masters of Hardcore 21.07.2012 - Dominator - Cast of Catastrophie 15.12.2012 - Thunderdome | |
| |
Podzikowali: | foxy123, flahu, AgaciA, Ĺosiu |
Informacje Doczya: 12 Lip 2010 Wiek: 35 Posty: 501 (0,09/dzie) Piwa: 202 Skd: Bielsko-Biała  | Wysany: 23-07-2012, 13:06 | #134
|
| napisalam cala litanie i sie skasowala, wiec bedzie krocej droga w porzadku oprocz mojej korby z pilnowaniem kierowcy zeby nie zasnal i ciągle zerkanie w lusterko na jego oko ogolnie troche niemrawy byl, nic sie nie odzywal, po wyjezdzie w drugim busie chyba skonczylby w zakladzie zamknietym. no ale przynajmniej nie marudzil na muzyke jak juz dotarlismy na miejsce spotkalismy reszte Polakow, poszlismy w kierunku bramek i stardarowo się pogubilismy nie pamietam do konca mojej wycieczki po scenach ale w pewnym momencie znalazlysmy w koncu z Rokusią Agacie i tak juz zostalo latalysmy wszedzie po trochu oprocz international i hs muzycznie nic mnie nie zawiodlo, moze to tez przez alko ale bawilam sie wyjatkowo do wszystkiego z ciekawszych aspektow imprezy to wlasnie wejscie day mar chyba na koniu i pokazy motocrossowe z red bull x-fighters ogladane przypadkowo z gorki na koniec imprezy gral Tieum do ktorego niestety nie mialam humoru sie bawic ale to co gral rylo beret pozniej pognalismy na endshow, na ktorym pozytywne zaskoczenie bo obylo sie bez pitu pitu, ciary lecialy, w polaczeniu z fajerwerkami i laserkami to juz calkiem byl szal sety imprezy to dla mnie I:gor (ja juz Kitus wspomnial, prawie zgubilam buty ) i Lenny Dee, staruszek daje rade pozniej poszukiwanie busa, poniewaz kierowca chyba sam do konca nie byl pewny co mowi... w konsekwencji dotarlam do mojej mieścinki krotko po 18 bardzo wszystkim dziekuje za impreze i dla najlepszej ekipy z busa :*:* | |
| |
 | |
hayer86 aka Latexowa Morda


Informacje Doczy: 24 Sie 2009 Wiek: 39 Posty: 2047 (0,33/dzie) Piwa: 1318 Skd: Katowice  | Wysany: 23-07-2012, 16:57 | #135
|
| I co by tu napisać? Wszystko chyba już zostało napisane.
Jak dla mnie ta edycja lepsza od zeszłorocznej. Muzycznie bardziej w moje gusta oraz wydaje mi się, że nagłośnienie bardziej dawało rady, co będzie widać po filmikach, na których jest straszna jakość dźwięku
Set imprezy? Naprawdę ciężko powiedzieć. Po Lennym Dee spodziewałem się Early (jak to na scenie Early ) a dziadek po raz kolejny udowodnił, że jest zdrowo pojebany Negative Audio - dobry live, ale mimo wszystko minimalnie lżej niż na marcowym MoH'u. I:Gor to klasa sama w sobie _0_ Oraz końcówka imprezy - set Tieum. dobry rozpierdol na sam koniec, ale niestety musiałem wyjść z namiotu wcześniej, by spokojnie dojść na main. I zapomniał bym zapropsować Miss K8, piękny rozpierdol na sam start ... poza tym śliczna jest
Na main'ie spędziłem łącznie dwa sety, reszta była nieciekawa dla mnie. Set Partyraisera z Day-Marka dobry, ale chyba spodziewałem się czegoś więcej po tym secie. Oraz live NS - dla mnie oni są już maxymalnie ograni, za dużo razy ich już słyszałem i zostałem tylko z tego powodu, że Kitana się uparł żeby zostać, a nie chciało mi się później samemu latać i szukać ludzi...
O powrocie, a szczególnie szukaniu busa w lesie o 1 w nocy lepiej nie będę się wypowiadał
Sam wyjazd przebiegał tym razem dość spokojnie, po prostu nie było z kim pić, prawie same kobiety Za to w drugim busie było bardziej 'wesoło' Chociaż może to i dobrze, na imprezę szło się bez kaca i w miarę wypoczętym. Chociaż od pierdolenia 4 kobiet na raz po jakimś czasie zaczął mnie już łeb napierdalać | _________________
 | |
| |
Podzikowali: | vulcan, netya, Kitana |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 23-07-2012, 17:27 | #136
|
| Nie pamiętam już kiedy tak zabalowaliśmy Trasa tym razem się dłużyła w sumie prawie 14 godzin. Za to ekipa busowa nie do podrobienia. W Świebodzinie dołączył do nas Dżudżu z 5 flaszkami cytrynówki własnej roboty - coś pięknego. W Świecku została już tylko jedna Po dojechaniu na miejsce wszystko gładko poszło chociaż na wejściu był mega tłok i chyba dość późno zaczęli wpuszczać bo weszliśmy dopiero 12:15. Organizacyjnie wszystko bez większych zastrzeżeń miejscami było mega błoto, ale dało się wytrzymać. Na początek zwiedzanie całego terenu (super miejscówka) i zakupy no a potem się zaczęło
Po raz kolejny się okazuje, że nie ma co planować latania po scenach bo i tak wszystko wychodzi nieco inaczej. W sumie to nie dotarliśmy na Lowrollera i Negative Audio, mimo wszystko trudno nie raz było wybierać. Wizualnie chyba najbardziej odjebana scena po za mainem to był Hardstyle zmontowana w koncepcji budynku Motelu. Wszystkie sceny na wysokim poziomie po względem nagłośnienia może po za HKV gdzie moim zdaniem było naprawdę cienko. Ceny standard 1 token w przeliczeniu na PLN = ok 11zł. Żarcie i napoje oferta niemal taka sama jak w zeszłym roku na D1.
Ludzie zajebiści klimat chyba nie do powtórzenia na innych eventach no może ew na TD.
Muzycznie :
Set imprezy na którego trafiliśmy przypadkowo i niespodziewanie Lenny Dee co tam się działo Oddam nerkę za tracklistę
Na ogromny plus występy: Unexist vs. Satronica, Nekrologik Live, Kristof, Re-Style i DJ Thera, Na minus: DaY-mar vs. Partyraiser - spodziewałem się czegoś lepszego po tym secie. Raczej granie w duecie nie wyszło im na dobre.
Endshow mimo, że było mniejsze jak na D1 to chyba jednak bardziej mi się podobało. Po imprezie tradycyjny burdel z wyjazdem z parkingów. Na drugi rok proponuję zrobić grilla na parkingu 2h afterek i wtedy jechać i będzie bez żadnych stresów Powrót poszedł gładko i szybko nie obyło się bez małego aftera. Zakończonego pod mostem dworcowym w Poznaniu
Generalnie całość przebiła nasz zeszłoroczny wypad na D1.
Wyjebka 1000 % | |
| |
Podzikowali: | netya |
Informacje Doczy: 19 Pa 2009 Wiek: 37 Posty: 1016 (0,17/dzie) Piwa: 223 Skd: Sosnowiec  | Wysany: 23-07-2012, 18:23 | #137
|
| Ja trochę obawiałem się o transport z eidhoven na dominator no ale bez polioctanie na dworcu byli podstawieni ludzie w odblaskowych wdziankach którzy kierowali wszystkich na miejsce odjazdu , w obie strony busy kursowało co chwile a służba pilnowała by nie było dużego ścisku także organizacja tu spisała się na medal
Na miejscu trochę po 12 no i niestety nie odnalazłem się z ekipom co potem okazało się i tak bardzo trudne bo esy strasznie powoli dochodziły a na nr z nl w ogolę nie mogłem dzwonić zabawne ze podczas szukania ekipy zaczepił mnie typka który gadał coś o ektazie i koce to próbuje się z nim dogadać po ile co ma a on chciał kopic no i podczas tego dogadywania okazało się że to pierwszy polak którego spotkałem mieszka przeszło 18 lat poza granico Po zwiedzeniu wszystkich scen ograniczeniem się do dwóch 16MM i OUTCAST która tego dnia bardziej mi siadła , sety imprezy THE DJ PRODUCER i I:GOR co do samego szoł to chany jestem jakiś inny bo się zawiodłem wole dobra muzę niż lasery i fajerwerki a muzycznie jak dla mnie była kicha prawie cały czas stałem i się nudziłem żałuje że pozostałe sceny nie były czynne do samego końca
ps JA CHCĘ JESZCZE RAZ !!!!!!!!!!! | _________________
 | |
| |
Podzikowali: | netya |
Informacje Doczy: 21 Gru 2009 Wiek: 27 Posty: 1135 (0,19/dzie) Piwa: 153 Skd: Sosnowiec  | Wysany: 23-07-2012, 19:12 | #138
|
| Z tego co napisaliście najbardziej ciekawi mnie co się działo w tym busie co się zatrzymał w pewnym momencie w drodze powrotnej | _________________ Early hardstyle is my style !!! | |
| |
Podzikowali: | netya |
hayer86 aka Latexowa Morda


Informacje Doczy: 24 Sie 2009 Wiek: 39 Posty: 2047 (0,33/dzie) Piwa: 1318 Skd: Katowice  | Wysany: 23-07-2012, 19:16 | #139
|
| | Z tego co wiem rzyganie przez okno jeszcze przed wyjazdem ze Śląska i objebanie kurtki kierowcy gumą gumą do żucia... | _________________
 | |
| |
Podzikowali: | netya |
Informacje Doczya: 05 Sty 2008 Wiek: 37 Posty: 607 (0,09/dzie) Piwa: 79 Skd: Ruda Śląska  | Wysany: 23-07-2012, 21:21 | #140
|
| | -=UFO=- napisa/a: | | żałuje że pozostałe sceny nie były czynne do samego końca |
Na HK Violence Drokz napierdzielał do samego konca, a nawet po jeszcze było słychac
A co do imprezy to w sumie wszystko juz zostało napisane Było pięknie, ale jak dla Mnie osobiscie nie przebiło poprzednich edycji na ktorych byłam i jakiś mały niedosytn jest:P Ale mimo tego nie żałuje ze sie znów zjawiłam bo Dominator zawsze będzie Moim NAJLEPSZYM eventem <3
Leeny Dee Mnie pozamitał totalnie:D Noisekick jak zwykle zresztą tez<3 nie zawiodłam sie:D I:Gor pokazał klase ! jeden z lepszych setów Wejscie Day Mar konkretne ! co to wspolnego setu jakos nie przypadł Mi do gustu i sie szybko zwinełam:P I to było w sumie tyle co spędziłam na Mainie, potem to juz tylko przeleotem procz zakonczenia, chodz wolałabym byc w tym czasie gdzies indziej ale pewnie potem bym juz nikogo nie odnalazła;/ Muzyznie ogolnie było dobrze w ujj ale przed 21 juz był dramat i 0 sił, takze do 22 odpoczynek pod drzewkiem na plazy:D
Klimat jak zwykle piękny<3 ludzie zajebisci <3 organizjacja tak jak zwykle na plus:) no i karuzelaaaaaaaaaaaaa <3<3 ogien z dupy i widok na cały Dominator z góry bezcenny<3
Dzięki wszystkim za imprezke i Najjjj ekipie busikowej ;** :D:D | _________________ Because we are the HARDCORE HOOLIGANS !!!! | | Ostatnio zmieniony przez AgaciA 23-07-2012, 21:22, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
| |