Przesuniêty przez: kych0 20-07-2011, 14:07 | |
| Autor | Wiadomo¶æ |
ZIUTA Nicht therapierbar!


Informacje Do³±czy³a: 18 Maj 2009 Wiek: 38 Posty: 1457 (0,23/dzieñ) Piwa: 195 Sk±d: z kÄ…towni :]  | Wys³any: 14-07-2011, 12:18 | #71
|
| | FRIZ napisa³/a: | | ZIUTA napisa³/a: | Zatem :
| Problem w tym że jestem przeciwnikiem tego typu zabaw Naprawde czasami poprostu nie mam sił nawet na eventach w Polszy ale moje zasady są ważniejsze |
hahaha no ja wiem... ja tylko tak... | |
| |
 | |
|
Informacje Do³±czy³: 05 Lip 2009 Posty: 44 (0,01/dzieñ) Piwa: 5 Sk±d: Warszawa  | Wys³any: 14-07-2011, 19:59 | #72
|
| | Chcialbym sie podlaczyc pod prosbe zeby ktos wzial aparat - moj sie w tej chwili rozjebal. :[ | _________________ Warsaw Speedcore Team Warsaw Speedcore Records www.warsawspeedcore.pl | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³a: 27 Kwi 2009 Wiek: 36 Posty: 513 (0,08/dzieñ) Piwa: 17 Sk±d: Knurów/Rijswijk NL  | Wys³any: 17-07-2011, 19:16 | #73
|
| Totalny error !! Myslalam ze mi momentami lep peknie ! Za mocno jak dla mnie ale zle nie bylo dobrze ze byla ta scena french bo inaczej bymn padla na parkiecie hehe Koko jestes mistrzem ! Dziekuje za impreze i milo bylo poznac paru ludków damage, drokz i friz do nastepnej ;* | _________________ Forever Hardcore !! <3 | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 05 Lip 2009 Posty: 44 (0,01/dzieñ) Piwa: 5 Sk±d: Warszawa  | Wys³any: 18-07-2011, 14:02 | #74
|
| Dzieki za mega udany wypad. | _________________ Warsaw Speedcore Team Warsaw Speedcore Records www.warsawspeedcore.pl | |
| |
 | |
ZIUTA Nicht therapierbar!


Informacje Do³±czy³a: 18 Maj 2009 Wiek: 38 Posty: 1457 (0,23/dzieñ) Piwa: 195 Sk±d: z kÄ…towni :]  | Wys³any: 18-07-2011, 15:02 | #75
|
| Noizefucker , RDZ , The Massacre , Mr. Courage - rozkręcali powoli imprezę było kilka ciśnieniowych wałków , lecz tylko kilka.
Paranoizer słabo jakoś, wogóle jakoś tak cicho myślałam że fajniej zagra
Angernoizer - liczyłam na większy rozjeb z jego strony, ale nie było źle
Dla mnie impreza zaczęła się od The Untitled - tak zapierdolił po tych początkowych zamulasach ,że od razu poczułam się jak w piekle
Drokz - pełen szacun za całego seta !
Noisekick - zrobił bardzo dobrą robotę, łącznie ze swoimi nowymi kawałkami jaką Maskę przyjebał to ja jebie nie mogłam się napatrzeć potem ją ściagnął i przeistoczył się w innego ''potworka' cudooo poprostuuu z Niego jest ! nigdy nie zawodzi !
The Destroyer - świetna giełda w jego wydaniu!, aczkolwiek nie byłam na całym secie bo po Noisekick'u miałam siły ruszyć powieką
Igoa - to co lubię najbardziej !!! taka poezja, że ten set mógłby lecieć przez całą imprezę na okrągło !!! osobiście najlepszy set imprezy jak dla mnie.
GFB - kocham niemiecki speedcore, więc co tu dużo gadać
Tense - wtedy popijałam WODE Z LODEM , więc miałam wyjebane na niego
Frazzbass - NIC.
No i kurwa granat na sam koniec imprezy: Bonehead, Hate Division, Sonic Overkill !!! - poprostu nie da się opowiedzieć. nie miałam ochoty wychodzić stamtąd...
Na frenczkorach nie byłam ani chwilkę , bo jakoś nie niosło mnie tam zbytnio mając wszystko na scenie głównej poza tym frenczkore = nix
Impreza na +6 !!! jak nie padnę na zawał to postaram się być tam co roku ! naprawdę warto.
Ludzie zajebiści!
fajnie było spotkać znajome mordki i powygłupiać się Ekipa z busa najlepsza! cały wypad uważam za mistrzostwo tego roku
w ogóle mogłabym opowiadać i opowiadać ale zeszłoby mi z 5 dni
...a przede wszystkim dziÄ™kuje mojemu R. , za coÅ› szczególnego | | Ostatnio zmieniony przez ZIUTA 18-07-2011, 15:05, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 19 Mar 2010 Posty: 266 (0,04/dzieñ) Piwa: 185 Sk±d: Przejd¼ do mapy  | Wys³any: 18-07-2011, 18:24 | #76
|
| Na wstępie chciałem powiedzieć że jak wyszedłem z domu o 19:20 w piątek to wróciłem 5:30 w poniedziałek wszystko moge zawdzięczać PKP z czego większość drogi jechaliśmy z zasranymi urlopowiczami stojąc w korytarzu wśród bagaży.... w jedną i drugą strone ofkors.....
Po dojechaniu do Culemborga okazało się że jakieś zjebane święto mają czy coś tam i nawet nie było miejsca za bardzo sie ogarnąć jak i zakupić %... wiec do tego momentu wyjazd nie za ciekawie przebiegał ale po wejściu do Crystal Venue zupełnie inaczej wszystko wyglądało
Noizefucker niestety chyba nie załapaliśmy się na tego pana, bo staliśmy w kolejce przed wejściem
RDZ przyznam się że spodziwałem się większej sieki, zagrał pare dobrych numerów ale wkońcu to urodziny noisekicka to najtrwardsza impreza w całym NL (przynajmniej tak kiedyś było)
Paranoizer nie wiem co kierowało organizatora układając lineup z tym panem na main stagu.... niestety ten pan uraczył nas prawie mainstream hardcorem... totalna żenada w ogóle nie powinien grać na mainstagu
The Massacre po zapowiedziach że average speed to 350 bpm spodziewałem się naprawdę solidnego wpierdolu, a w praniu okazało się że grał z 220 bpm max z czego kawałek Loffciamcora zawyżył tą średnią
Mr. Courage przerwa na regeneracje sił
Angernoizer rzadki bywalec imprez NL więc spodziewałem się prawdziwego rycia beretu, i niestety się zawiodłem.... nic nie przekroczyło 250 bpm (chyba)
The Untitled dopiero ten pan dał trochę balsamu dla uszu po jego kolegach
Drokz bardzo miłe zaskoczenie, potężne bassdrumy które chyba trząsł w calym Crystal Venue i zajebista charyzma i kontakt z publicznością! nie powiem pomimo że na końcu dopiero pojawiło kilka terrorowych kawałków to się świetnie bawiłem przy jego secie
Noisekick niestety się po raz kolejny zawiodłem na tym party, spodziewałem się jakiegoś show wejścia solenizanta a tutaj po prostu schował się pod dj'ke żeby założyć maskę, secik dobry musze przyznać ale prawdziwe męskie granie dopiero zaczeło się od połowy jego seta i potrwało do końca imprezy!
The Destroyer chyba najlepszy set imprezy, wiedziałem że na tego pana mogę liczyć ale jego set znacznie przerósł moje oczekiwania i bardzo mile zaskoczył!!!!
iGoA , GFB i Tense albo odpoczywałem bo zdążyłem sobie rozwalić/nadwyrężyć nogę podczas szaleństw na Destroyerze
Pattern J zawsze chciałem usłyszeć tego pana, zawsze lubiłem jego produkcję więc bardzo dobrze się bawiłem przy nim pomimo dotkliwego bólu w lewej nodze....
Frazzbass podobnie jak paranoizer to kolejna porażka układających lineup na mainstage
Bonehead zagrał bardzo dobrze i bardzo ładnie chociaż mógł się lepiej postarać w Warszawie znacznie lepiej wtedy zagrał
Hate Division zawsze chciałem go usłyszeć i KURWA się nie zawiodłem!!! tego się nie da opisać! typowy SUROWY NIEMIECKI WPIERDOL! żadnej taryfy ulgowej gdzie każdy kick na nagłośnieniu w Crystal brzmiał jak artyleria przeciw powietrzna!!! nie będę ukrywał że właśnie po taki wpierdol tam przyjechałem
Sonic Overkill bardzo ładny secik masa terrorowych gitarek które bardzo lubie a później zakończone solidną porcją speedcoru!!
Sam klub też był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem, profesjonalna ochrona i nagłośnienie trzęsące wszystkim! Dodatkowo dodam że przez całą imprezę wypiłem tylko jeden kieliszek wódki i żadnego innego alkoholu co znaczyło że naprawde bardzo dobrze się bawiłem
I jak zwykle zakwasy są wszędzie po speedcorowym szaleństwie.... nawet siedząc przy kompie dokuczają...
Ekipa do busa też zajebista była Dzieki za miło spędzoną podróż Damage, koko, Ziuta, Angerfist, Higbu i Drokz!
| sylwusia napisa³/a: | | do nastepnej ;* |
Do natępnych Speedcorów ? a tak poza tym też miło było Was poznać
Na koniec dodam że za rok też jadę na 95% (5% na wypadki losowe) choćbym miał tam jechać sam! | _________________

 | | Ostatnio zmieniony przez FRIZ 18-07-2011, 22:57, w ca³o¶ci zmieniany 3 razy | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 05 Wrz 2007 Posty: 2512 (0,36/dzieñ) Piwa: 894 Sk±d: Gliwice  | Wys³any: 18-07-2011, 21:56 | #77
|
| No to teraz- jak to było z mojego punktu widzenia:
Początek nietrafiony rzeczywiście, ani RDZ ani Paranoizer nie pokazali niczego, co mogłoby mnie zainteresować. (Chociaż przyznam, że Paranoizer ładne przejścia jak na moje ucho lepił), The Massacre to czysty zawód, dobre wejście w mix, ale reszta- pfff, parę dobrych utworów, ale nie tego spodziewałem się po wspomnianej wyżej zapowiedzi (generalnie to kolejny jego mix, który słyszałem i już utwierdziłem się w tym, że on jak dla mnie jest słabiutki), Mr. Courage- zagrał w swoim stylu, który mi nie pasi, także nie spodziewałem się usatysfakcjonowania, ale końcóweczka ładna, Angernoizer- kolejny zawód, podobnie jak FRIZ oczekiwałem rewelacyjnie mocnej gry, a tu lipa i powiem szczerze, że w tym momencie zwątpiłem w tę imprezę, The Untitled- nie przepadam za nim, wiec też mi się nie podobał, ale ludzie mówili, że się podobało, więc dla nich było ok- co nie zmienia faktu, że i tak się pobawiłem trochę większości z ww. mixów, tak więc na Drokzie sobie odpocząłem, ale szacunek dla niego, bo gość ma naprawdę kozackie bassdrumy i wspomniana wyżej relacja z publiką zasługuje na zainteresowanie. 2:30- długo oczekiwana przeze mnie chwila, która przepełniona była zwątpieniem po wcześniejszych mixach- Noisekick i partytime na jaki liczyłem, nowe produkcje zakończone "prawdziwym męskim graniem", wymęczył mnie w chuj, istna euforia, The Destroyer, którego słyszałem ponownie- również bez litości, rewelacyjnie skleciony act, rewelacyjna różnorodność, pełna moc i przywrócenie wiary w to, że ta impreza będzie zaliczana do najlepszych. Dalej już było tylko lepiej, Igoa- zachwyt nad zachwytami, bo był to dla mnie act imprezy i jeden z najlepszych, jakie słyszałem w życiu, co za tempo, co za moc, co za atmosfera.. jak ktoś będzie miał okazję go usłyszeć to nie wahać się ani chwile, bo gość jest absolutnym mistrzem. Wychłostany po tych trzech setach jak świnia w rzeźni przyszedł czas na GFB, w których pokładałem nadzieje na odpoczynek a tu co? niespodzianka imprezy.. mixy z Toxciatora i BEF'a mogą klękać na kolana i ssać laskę po same jądra! Bardzo szybkie tempo, energia.. zbierałem szczękę z ziemi po tych speedcore'ach. Szkoda wielka, że tak nie zagrali w Polsce, bo to było niebo, a ziemia. Bardzo chciałem usłyszeć Tense'a, ale po tych 4 mixach po prostu nie dałem rady fizycznie, a wiedziałem, że to jeszcze nie koniec. ))) Frazzbass- kolejna porażka, chuj mu w dupe z tymi frenczkorami na mainstage. Aż wreszcie przyszedł czas na Boneheada- szkoda, że wbrew zapowiedziom nie robił live'a, bo przez to grał nie tylko swoje produkcje, które uwielbiam i w efekcie końcowym- pierwsza połowa jego seta chujowa, ale drugą nadrobił i rozgrzał przed najmocniejszym punktem programu. Hate Division- on nie mógł zawieść i tego nie zrobił, drugi set wieczoru- totalna ekstrema, surowa, bezkompromisowa.. ten poranek zapamiętam na długo. Sonic Overkill czyli ostatni grający- początek taki jak nie lubię w jego wykonaniu, ale końcóweczka ładna (niestety mi już siły nie pozwoliły powalczyć na nim, bo Hate Division mnie zapierdolił żywcem).
Podusmowując, owszem, momentami było zbyt terrorowo, ale przeżycie imprezy z takimi występami jak Igoa, Hate Division, Noisekick, The Destroyer, GFB (szczególnie w przypadku takiego występu ) czy też nawet Sonic Overkill to jest po prostu uczta muzyczna nie do opisania. Każdemu z podobnymi do moich (i nie tylko) gustów polecam skorzystanie z okazji (gdy takowa się nadarzy) i posłuchania ich, bo naprawdę WARTO przez duże W, A, R, T, O. Zajebista impreza jednym słowem, dzięki Wam ludzie, dobrze jest jeździć na takie rzeczy z pasjonatami brzmień. Jaram się do dziś tymi występami, oby za rok była powtórka z rozrywki, bo jadę na nią w ciemno. | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 04 Lip 2009 Wiek: 35 Posty: 1752 (0,28/dzieñ) Piwa: 457 Sk±d: Trójmiasto  | Wys³any: 18-07-2011, 22:35 | #78
|
| | Fajne recenzje. Po nich stwierdzam, iż za rok sprzedaje nerkę. | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³a: 27 Kwi 2009 Wiek: 36 Posty: 513 (0,08/dzieñ) Piwa: 17 Sk±d: Knurów/Rijswijk NL  | Wys³any: 19-07-2011, 19:22 | #79
|
| | FRIZ napisa³/a: | sylwusia napisaÅ‚/a: do nastepnej ;*
Do natępnych Speedcorów ? a tak poza tym też miło było Was poznać |
Hahah o nie nie tylko nie speedcorów ;O Moje serce, uszy i mozg chyba tego nie wytrzymaja poraz 2 chociaz czas pokaze ) | _________________ Forever Hardcore !! <3 | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 15 Lip 2008 Wiek: 37 Posty: 436 (0,07/dzieñ) Piwa: 112 Sk±d: Maassluis/NL  | Wys³any: 19-07-2011, 20:02 | #80
|
| No Ja to za duzo sie nie wypowiem bo Terrory to nie moja mocna strona:P pojechałem na impreze bo byłem ciekaw jak wyglada taka Terrorowa ucza i powiem ze dla smakoszy terrorów to była naprawde doyebana impreza
Mi sie bardzo podobało ale przyznam sie ze jak by nie było sceny Frenchcore to bym chyba nie wytrzymał Ogolnie napewno to nie ostatnia moja Terrorowa impreza za rok napewno tez zawitam:)
Dzieki wszystkim za towarzystwo miło było poznac pare osób
A no i szacun dla KOKO to była jedyna osoba która praktycznie cała impreze spedziła na parkiecie
Pozdro dla wszystkich Terrorowców I do nastepnej | |
| |
 | |
| |