| |
| Autor | Wiadomo¶æ |
Informacje Do³±czy³: 16 Gru 2008 Wiek: 39 Posty: 64 (0,01/dzieñ) Piwa: 0 Sk±d: Opole  | Wys³any: 02-01-2009, 16:06 | #881
|
| Ja dopiero teraz dptarłem w pełni na chate
Impreza super, ale wiadomo nie wszystko jest idealne
Wielkie plusy ::
- wesoły i rozśpiewany przedział (Katowice-Kraków) - sety Drivera, Enigmato i Pumby - duużo hardcoru - wspaniali ludzie - powrót z Jojem, kokiem i jego bandą
Minusy ::
- "loże" - straszna duchota na sali, co chwila podczas hardcoru musialem wychodzic bo nie dalo sie oddychac, nie mowiac juz o szaleniu na parkiecie
Hm, i ogolnie wielki szacun dla ekipy z Bydgoszczy, która juz nie raz wspominalismy w drodze powrotnej Masakra, my wracajac do Opola juz w Katowicach a Wy dopiero zbieraliscie sie do wyjazdu z Krakowa... Naprawde szacun ze byliscie | |
| |
 | |
|
Informacje Do³±czy³: 20 Lip 2008 Posty: 23 (0/dzieñ) Piwa: 0 Sk±d: Gliwice  | Wys³any: 02-01-2009, 17:09 | #882
|
| Hellboy ja nie mowie ze ten Chlopak z wloch brazylii czy jakiegokolwiek innego panstwa sie wkrecil za free... tylko po prostu ciekawi mnie jak on dotarl do tego ze akurat tu w tym miejscu bedzie sylwester HS, pozatym to byl zajebisty koles a tez rozne dziwne rzeczy bral (sam mu dalem @) tylko potem mi pare razy zwracal uwage zebym uwazal na bluze co ja musialem dac na loze kolo sceny bo nie bylo w szatni miejsca...
A co do lozy to powiem tak... kto chcial i szukal mogl sobie spokojnie usiasc...
1 loza byla praktycznie caly czas wolna kolo djki i jakos praktycznie nikt sie nia nie interesowal | _________________ HS & HC 4EVER | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 16 Gru 2008 Wiek: 39 Posty: 64 (0,01/dzieñ) Piwa: 0 Sk±d: Opole  | Wys³any: 02-01-2009, 17:10 | #883
|
| | Scartex napisa³/a: | | A co do lozy to powiem tak... kto chcial i szukal mogl sobie spokojnie usiasc... |
Mialem na mysli krzesła z warki i stoliki. | _________________ HARDCORE will never die !!! | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 19 Kwi 2008 Wiek: 42 Posty: 1352 (0,2/dzieñ) Piwa: 660 Sk±d: Bytom  | Wys³any: 02-01-2009, 17:16 | #884
|
| Moze i organizacja troche zawiodla, ochrona tez. Ale ja nie nazekam, bawilem sie swietnie, spocilem sie to poszedlem do baru sie ochlodzic zimnym calsbergiem Ale dziwne bo ja mialem gdzie siedziec, nie bylo wiekszego problemu. Jak ktos juz wczesniej pisal, byly miejsca, gdzie ludzie wogole nie siedzieli. Dzieki za wspolna imprezke i za swietne sety Eniego, Hellboya i Pumby zniszczyliscie mnie do nastepnego | _________________ www.myspace.com/noisyboypl | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 20 Lip 2008 Posty: 23 (0/dzieñ) Piwa: 0 Sk±d: Gliwice  | Wys³any: 02-01-2009, 17:17 | #885
|
| | WiÅ›nia napisa³/a: | | Scartex napisa³/a: | | A co do lozy to powiem tak... kto chcial i szukal mogl sobie spokojnie usiasc... |
Mialem na mysli krzesła z warki i stoliki. |
Heh to nie bylo do Ciebie tylko do osob ktore mowia ze nie bylo gdzie usiasc...
@Ogolnie impreza nawet na + Wielki szacun dla Hellboya za checi
Gdyby nie laczenie alko z "ogladaniem" dopalaczy byloby pieknie | _________________ HS & HC 4EVER | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 29 Mar 2007 Wiek: 38 Posty: 6259 (0,88/dzieñ) Piwa: 2350 Sk±d: z Ukrainy  | Wys³any: 02-01-2009, 17:21 | #886
|
| SchizeQ, nie porównuj mnie do siebie bo ja przynajmniej nikogo lać nie chciałem | _________________ Uwaga! Powyzszy post -jakkolwiek brzmi- jest niesmieszny.
 | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 13 Pa¼ 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzieñ) Piwa: 526 Sk±d: Bydgoszcz/Warszawa  | Wys³any: 02-01-2009, 17:23 | #887
|
| To teraz czas na mnie. Wystartowaliśmy o 6:28 tylko osobówkami !! W Inowrocławiu spotkaliśmy grupę przyjaciół z Grudziądza, którzy okazało się ,że jadą do Szklarskiej Poręby tak więc rozpoczął się before, który trwał do Wrocławia. Od Wrocka mieliśmy kryzys, siedzenia niewygodne, nie można było się przespać. Od Gliwic było już lepiej. Szkoda tylko ,że kolejarze "państwowi" nie pomyśleli: z Gliwic do Częstochowy jechały 2 zestawy, a z Kato do KRK już tylko jeden To co tam się działo... Ledwo udało nam się gdzieś usiąść, ale już od Trzebini nie szło w ogóle się ruszyć. Po przyjeździe poszliśmy się przepakować i przebrać i wio na miasto za czymś do jedzenia. Skończyło się na Kebabie królewskim przy Floriańskiej (mniam mniam) najlepszy jak kiedykolwiek jadłem. Potem, krótka wizyta na mocno zapchanym już rynku i dalej do Losta. Troszkę nam się popier... droga jak weszliśmy na Dietla, ale z pomocą Zumi lajt udało się dotrzeć. Pierwsze wrażenie pozytywne. Mam nadzieje ,że MoN już doszedł do siebie ?? Czytając te wszystkie komentarze trudno nie przyznać racji, jednak możecie mi wierzyć lub nie widziałem znacznie gorsze kluby i gorszą organizację niż to co zobaczyłem w LHC. Jakoś nie miałem fazy na chipsy i paluszki natomiast soków nie brakowało. Fajnie było poznać dużą grupę nowych ludzi. Jojo - to o czym piszesz, czy to był ten wynalazek z mandarynką ??
Dużo czasu nie brakowało i sru na parkiet na rozgrzewkę. Co do sali to duchota, ale chyba wolę duchotę, niż jakby było zimno. Z kolei zimno w piwnicy też było ok można było spokojnie odpocząć. Co do kibla to porażka najpierw potop potem nokaut zbiornika przez jakiegoś nadropsowanego osobnika ,żalll.... Equan & Racid - dobry set na rozgrzewkę choć słyszeliśmy tylko kawałek. Ivensiders - spoko secik, w większości przesiedziany. Driver - w większości przetańczony Enigmato - najlepszy set z hardstyle'owych cały na parkiecie Overbizz - słyszałem kawałek - elegancko Jack - też tylko kawałek OKKKK Hellboy - w większości przetańczony fajny klimat dla odmiany i odpoczynku tym bardziej ,że na sali było wtedy dość luźno. Resq - MEGA KOZAK na deser najlepszy set imprezy szkoda ,że tak szybko zleciał.
Podsumowując. Impreza muzycznie na wysokim poziomie natomiast reszta średnio, ale gorsze rzeczy widziałem. Ochrona do bani. Nie o było się bez incydentów. W czasie seta Hellboya nasz kumpel usiadł sobie na sali przy jednej z loż (tej o której napisał Scartex) odpocząć i pisał smsa. Ten śmieszny ochroniarzyk w okularach podbił do niego i chciał go wyprowadzić tłumacząc ,że on musi odpocząć i że to loża VIP tym czasem sam był bardziej najebany niż nasza trójka razem wzięta. Sytuacje udało się rozwiązać pokojowo, ale ogólnie żalllll.. Przy barze też widziałem ,że trwała osobna imprezka , a szatniarz spał Było bardzo miło poznać wielu z was. Klimat na tej imprezie był o niebo lepszy niż to z czym mamy do czynienia na codzień w Polsce północnej. Tymczasem jeszcze raz życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku i do zobaczenia 31 stycznia w Chorzowie. | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 28 Mar 2007 Wiek: 19 Posty: 2437 (0,34/dzieñ) Piwa: 1 Sk±d: HF  | Wys³any: 02-01-2009, 17:32 | #888
|
| | vulcan napisa³/a: | | Jojo - to o czym piszesz, czy to byÅ‚ ten wynalazek z mandarynkÄ… ?? |
Tak to ten specyfik. A co smakowalo? | _________________
| |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 16 Gru 2007 Wiek: 38 Posty: 6 (0/dzieñ) Piwa: 0 Sk±d: Gliwice  | Wys³any: 02-01-2009, 17:40 | #889
|
| teraz moja kolej...zarejestrowałem sie na forum już dość dawno temu, obserwuje sobie Wasze rozmowy, jeżdżę na większość hard imprez itp ale nigdy jakoś sie nie udzieliłem, no ale myślę, że teraz jest dobra okazja ku temu
na sylwestra w LHC załapałem się w sumie na ostatnią chwile wielkie dzięki dla Koka za załatwienie mi wejściówki w sumie poprzednicy napisali już chyba wszystko i nie sposób sie z nimi nie zgodzić, że organizacyjnie mogło być lepiej, ale za to towarzysko i muzycznie - kozak poznałem wielu ludzi z hf ( koko mnie poznawał, z niektórymi nawet niejednokrotnie :D hah %% )
jeśli chodzi o sety to Resq jak dla mnie najlepszy najmocniejszy :d wypas po prostuuu musiałem czasami stanąć, napić się zimnego piwka żeby nie zemdleć :D i zaraz znowu na dancefloor
ogólnie impreze zaliczam do udanych, aczkolwiek zawsze może być lepiej wielkie pozdro dla wszystkich nowopoznanych ludzi! do następnej hard imprezki i powrót z Wiśnia, Jojem, Kokiem i ekipa - masakra | |
| |
 | |
Informacje Do³±czy³: 05 Wrz 2007 Posty: 2512 (0,36/dzieñ) Piwa: 894 Sk±d: Gliwice  | Wys³any: 02-01-2009, 17:46 | #890
|
| ha ha ha Jasiu wiedziałem, wiedziałem, że wkońcu pękniesz i coś uszkrobiesz na forum | _________________ Nowenna Pompejańska, czyli od pasji do Pasji. | |
| |
 | |
| |