1. Na forum wymieniamy swoje poglady oraz opinie na dany temat. Jednak robimy to w sposób pokojowy. 2. Cierpliwoœæ i tolerancja. Nie wszystko o co poprosisz dostaniesz w ten sam dzieñ. Czasami trzeba poczekaæ. 3. Czytaj uwa¿nie posty. Staraj sie nie zadawaæ pytañ które by³o zadawane 20 razy w tym samym temacie. 4. Jako ¿e nie ka¿dy regulamin jest perfekcyjnym idea³em, zatem administrator oraz moderator forum -dla dobra narodu- mo¿e ukaraæ ostrze¿eniem u¿ytkownika, je¿eli uzna to za s³uszne. 5. W razie wszelkich watpliwosci pisaæ na PW do Administratora lub Moderatora. Wiecej!
Zawsze denerwowalo mnie walkowanie milion razy kazdego lzejszego tracka i klotnie o to co jest HARD, a co nie.
z tym, że przykłady, które podał Regain to typowa chujoza, którą ktoś nazywa hsem a nim nie jest po za tym nie hipokryzja a sprzeczność co najwyżej
Zawsze denerwowalo mnie walkowanie milion razy kazdego lzejszego tracka i klotnie o to co jest HARD, a co nie.
z tym, że przykłady, które podał Regain to typowa chujoza, którą ktoś nazywa hsem a nim nie jest po za tym nie hipokryzja a sprzeczność co najwyżej
Ale nie tobie to oceniać. Jeszcze tego nie było żeby ktoś wmawiał mi, że nie wiem czego słucham. Zauważ, że na scenie mainstreamowej różnorodność jest zajebista (w sumie teraz ten nieszczęsny big room każdy robi, ale mniejsza) i nikomu nie przeszkadza to, że tu jest o 5 BPM wolniej albo szybciej, a tam znowu jest anti albo nie ma. Hardstyle zrobił się takim zamkniętym gatunkiem, który brzmi nie tak jak chce tego producent, a tak jak narzucają mu to słuchacze. Tyle ludzi tutaj walczy z komercjalizacją, a doprowadzacie do procesów, które właśnie te zjawisko wywołuje.
Ostatnio zmieniony przez AntramxDJ 03-02-2015, 15:14, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
A teraz cytat z tematu o Rawstyle: "One guy who profited the most out of this rawstyle hype was Warface. His album ‘Art of War’ reached already a drastic point. I heared at least one track from it on every rawstyle event since the release. Most of his tracks have the same schema. A kick with a long, distorted tail and screeches"
Ktoś tu jest chyba gorszym hipokrytą niż ja
AntramxDJ napisa³/a:
Z jednej strony mowisz, zeby pozwolic robic producentom to, co im sie podoba i dac wolna reke, a z drugiej rzucasz przykladami nu i opisujesz je jako pedalskie, gejowskie itp.
Chyba trochę odbiegłeś od tematu. Ustosunkowałem się do tego, co jest w tym artykule i pokazałem, że zjeżdżając Rawstyle tak samo można zjechać Nustyle. Stary, każdy gatunek można zjechać, tylko czasem trzeba też być trochę bardziej obiektywnym niż subiektywnym, o czym wspomniałem w mojej poprzedniej wiadomości. Wisły kijem nie obrócisz, każdy będzie robił w muzyce to, na co będzie miał ochotę, ale hejtując Rawstyle, który jednak trochę bardziej przypomina dawne produkcje z poprzednich lat niż Nustyle, sami strzelamy sobie w kolano i robimy z tej muzyki podgatunek Hands Upu.
chyba jako pierwszy zaczalem grac rawy(który nawet sie tak nie nazywal,jak jeszcze u nas gralo sie w 90% ehs, jeszcze przed coarsection) w PL, ale ten obecny raw odrzucil mnie na tyle ze od poczatku tego roku przesluchalem moze z 5 tracków i wszystie u mnie wywołały NOPE QUIT(jak u Adena w podpisie ). Cały gatunek jest teraz tak przewidywalny jak zakonczenie odcinka Trudnych Spraw. Zgadzam sie z tematem, zresztą sam o tym pisalem kilka miesiecy temu. Nawet dzisiaj jak zdarzy mi sie porozmawiac z kimś z środowisk hs to wiele osób po prostu przyznaje rację. Coraz wiecej takich osób, ale predkiego zwrotu akcji bym nie przewidywal
zjeżdżając Rawstyle tak samo można zjechać Nustyle.
właśnie!
Artykuł nie powinien dotyczyć rawstylu, a raczej obu "odłamów" (i rawu i nustylu) - problem tkwi w robieniu tandety na ilość, na powielaniu jednego schematu piardyliard razy, do upadłego.
Której ze stron bym nie słuchał, lubię chociaż czasami mieć świadomość że wykonawca miał jakikolwiek pomysł na dany track, a nie ciśnie 15 kawałek na tych samych soundach (albo lepiej - 15 producentów cisnących na tym samym soundzie ). Nie jestem festivalowym ogierem więc mogę się wypowiedzieć głównie z perspektywy domowego słuchacza co ma plastikowe słuchaweczki z biedry, ale podczas poszukiwania perełek (mniejszych lub większych) trzeba przepłynąć całe morze chujowizny aby coś złowić, ALE TAK - wiem, każdy z nas inaczej postrzega hardstyle, są różne gusty (a o gustach się nie dyskutuje) oraz/lub jedni szukają czegoś pięknego pod co zwalą niedzielną gruchę a inni mają jedynie takie wymagania żeby klepało po nerach na większym nagłośnieniu aż rozdupi kamienie nerkowe.
Najlepszym przykładem lecenia na ilość a nie jakość jest chyba ostatnimi czasy Delete, kompletnie nie pamiętam tracków które przesłuchiwałem bo wszystko zaczął klepać na jednym gazie, albo kolega Unresolved pod którego nie tak dawno mogłem czołgać bena, ale przy 15 kawałku ciśniętym na tym samym projekcie już ziewać się chce, fakt - kawałki klepać dalej klepią, ale jak wspomniałem, bynajmniej ja mam trochę większe wymagania. Pominąłem już całe wiadra "remixów" cunami i animalsów.
Przykładami na "pomysł na track" można w skrócie sypnąć: The Machine - Rollin' E-Force - Seven (schemat prosty, ale nikt mi nie powie że pomysłu nie miał, bo miał) Primefire - Owlman Ran-D & DP - Rebel to the Grave twórczość Caina który wypracował moim zdaniem swój styl żeby nie było że tylko surowymi sypie, to takie Froz3n od Sound Rush też się wyróżnia jakoś z tłumu Lizodup mode: ON oraz w większości to co robi Paweł, nie pokazuje w ciągu miesiąca 10 nowych wałków, w większości słychać jakiś pomysł, I am God/remix Innocent Blood czy My Existance jeszcze spory czas posiedzą w moim fap folderze Lizodup mode: OFF
Jak widać można stworzyć chociaż trochę oryginalny track, nie koniecznie "jebiąc mejnstrimy/idi-emy" albo podkładając pod EDMowy track jedynie kick i skakanie że się zrobiło remix. Główną bolączką obecnego hardu jest właśnie to że klepie się w kółko jeden kierunek, przez co wszystko zaczyna brzmieć tak samo. Temat jest na tyle delikatny że problem z tego artykułu to raczej własne odczucia, bo dla jednego np album Warfaca czy RR został zrobiony z pomysłem, każdy track inny itp, a dla drugiego cały album na jednym kopycie ciśnięty, trzeba pewien margines i dystans zachować
aaa i jeszcze jedno, apropo często przewijającego się motywu "młody cho na festival popa jak łupie to zrozumiesz" faktyko taki np Warface - FTP, przy lepszym nagłośnieniu jak usłyszałem, prawie mi moszne urwało, jebie okrutnie przyznaję, ale track sam w sobie mi się w ogóle nie podoba, albo co powiecie na to:
w sumie pół żartem pół serio, taki najbardziej ekstremalny przykład "blutoboy - where did i go" też klepie na nagłośnieniu, wszak zripowany tam jest kick boga rawu - Zatoxa na bank na defqunie jakby poleciało to by przysłowiowe podeszwy zdarło
Mam nadzieję że nie uraziłem niczyjego gustu, uczuć religijnych itp. oraz że nikt nie zetnie mi głowy jeśli gdzieś posłużyłem się niepoprawnie terminologią. Każdy z nas szuka w muzyce czego innego i ma inne wymagania, oraz każdy ma inny gust, a o nim się nie dyskutuje Artykuł ma o tyle rację że jest problem z powtarzalnością i kreatywnością bliską 0, ale nie jest to problem dotyczący tylko rawstylu, a całego obecnego hsu Nie znam się, ale się wypowiedziałem
Pozdrawiam z domowego zacisza, ~Mariusz Szybki Palec
Czytam tą wasza dyskusje i zastanawiam sie do czego wszyscy zmierzacie?? Aha wiem że RAW to gówno tak samo jak Nu że kazdy kolejny track jest przewidywaklny jak Trudne Sprawy... Narzekanie, sranie, lizanie dupy czyli typowe Polskie buractwo... Siedzicie w tym juz tyle lat i jeszcze nie wiecie ze wszystko kręci sie wokół kasy... Że mając ładną buśke i kolege Radicala mozecie być gwiazdą w ciągu 2 lat... Tak kurwa panowie to jest dzisiejszy Hardstyle i nasze narzekanie nic nie zmieni... Jestem na tym forum już 5 lat i z kazdym kolejnym postem nie widze nic innego niz narzekanie i marudzenie... Chłopaki kurwa jeśli nie jesteście spełnieni muzycznie, jeśli RAW, Nu to jedna wielka ściema robiona bez pomysłu to prosze was wypierdalajcie z tymi swoimi żalami jak najdalej z tąd bo nic poza narzekaniem sie tu nie da przeczytać.... Jeśli RAW tak bardzo was krzywdzi jako słuchaczy to przerzuźcie sie może na cos mocniejsze albo wogóle zmiencie gatunek... Gadanie co z tego że łupie na imprezie jak nie ma pomysłu.... Ja pierdole to czy Warface miał pomysł na track czy nie... Eventy to miłośc, nałóg, spotkanie z przyjaciółmi których widze tylko wtedy... To oczekiwanie z dnia na dzień na ten wspaniały weekend... Więc prosze wszystkich wielkich 'ZNAWCÓW' z dupy o zamknięcie ryja na temat RAW bo jak juz powiedziałem nie podoba sie to wypierdalajcie z tąd jak najdalej
P.S Nie mam nic do was prywatnie ale posty większosci z was w takich tematach sprawiają że chce mi sie żygać i coraz rzadziej zaglądac na te forum
nie podoba sie to wypierdalajcie z tÄ…d jak najdalej
Moje najwieksze marzenie, nie tylko w temacie muzyki. Ludziom brakuje asertywnosci i za wszelka cene chca zeby ich bylo na wierzchu. Tyle ode mnie. Amen.
w sobote Hard Bass i bedziemy sie godnie bawic.I pewnie nie bede sie zastanawial czy akurat to co slysze to pomysl Adaro czy pomysl Zanego ktory zrobil wal Titanowi czy inny badziew
Moje najwieksze marzenie, nie tylko w temacie muzyki. Ludziom brakuje asertywnosci i za wszelka cene chca zeby ich bylo na wierzchu.
To się nazywa dyskusja, wymieniamy poglądy, zgadzamy się bądź nie zgadzamy ze sobą... Od tego jest to forum, nie trzeba od razu wszystkiego odbierać jako coś negatywnego np. w Twoją stronę. Easy
1 u¿ytkowników czyta ten temat (1 Go¶ci i 0 Anonimowych u¿ytkowników)
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Statystyki dla tego tematu: Wy¶wietleñ: 3424 Odpowiedzi: 32 Odwiedzin z google: 195