1. Na forum wymieniamy swoje poglady oraz opinie na dany temat. Jednak robimy to w sposób pokojowy. 2. Cierpliwoœæ i tolerancja. Nie wszystko o co poprosisz dostaniesz w ten sam dzieñ. Czasami trzeba poczekaæ. 3. Czytaj uwa¿nie posty. Staraj sie nie zadawaæ pytañ które by³o zadawane 20 razy w tym samym temacie. 4. Jako ¿e nie ka¿dy regulamin jest perfekcyjnym idea³em, zatem administrator oraz moderator forum -dla dobra narodu- mo¿e ukaraæ ostrze¿eniem u¿ytkownika, je¿eli uzna to za s³uszne. 5. W razie wszelkich watpliwosci pisaæ na PW do Administratora lub Moderatora. Wiecej!
Powiem tak, Na Reverze było dużo lepiej niż na Qlimax 2010 na którym byłem ! Panowie z Bass Events się postarali, byłem pod ogromnym wrażeniem tego, co tam zobaczyłem ! Zawsze podchodziłem do tej imprezy z dystansem i jakoś nigdy jej nie miałem w planach ! Można powiedzieć, że to był mój najlepszy spontan.
Cały wyjazd zaczeliśmy od B4 w Energy. Co do setów to się nie wypowiadam, bo mało pamiętam gdyż, przyjechaliśmy tam raczej aby przeczekać do godziny 2 w nocy, bo o tej godzinie mieliśmy wyjazd do Belgii Jak to zwykle z nami bywa, mieliśmy nie pić, ale wyszło inaczej :PPP Większość drogi przespaliśmy, bo zaprawa alkoholowa w Energy dała się we znaki Jakoś dotarliśmy cało do Belgii Chwila rozeznania w terenie i udaliśmy się w poszukiwania naszego Hotelu, który znajdował się gdzieś w centrum Antwerpii Po godzinie poszukiwań, szczęśliwi, zameldowaliśmy się w hotelu Nawet nie zdążyłem torby położyć, a Kociemba już łóżko połamał w wyniku skoku "szczęścia" hahah Około 20:30 udaliśmy się pod Halę. Kolejka jak zwykle ogromna, pisk, tłok, śpiewy i masa podjaranych imprezą ludzi Przejście przez bramki poszło sprawnie, za co daje ogromny plus W pierwszej kolejności udaliśmy się na mniejszą halę (Lotto Arena), ponieważ tam od samego początku grali Hardstyle a na Sportpaleis do godziny 24:00 grali Jumpy które nas nie interesowały Wasted Penguinz zagrali w stylu swoich produkcji, czyli bardzo słodko ! Nie przysłuchiwałem się za bardzo, bo byłem zajęty rozmowami ze znajomymi The Pitcher & Slim Shore - Dużo lepszy set niż poprzednicy, ale też jakoś bez większego szału, chociaż musze przyznać, że przy jednym kawałku to nogi mi się same rwały do tańca (Zany - Thugs (Noisecontrollers Remix)). Brenann Heart - Z tego co pamiętam zagrał nawet ładnie. Toneshifterz - Zagrali kawałki ze swojego nowego albumu czyli Live Act na poziomie i w ich stylu Audiofreq - Nawet nawet, szczególnie końcówka seta była zajebista ! Code Black Live - Jedne kawałki lepsze, drugie gorsze ... spodziewałem się czegoś mocniejszego. Hard Driver Live - Muszę przyznać, że jego set mi siadł, zagrał nieźle Zatox Live - Bardzo dobry set w stylu Zatoxa (Zatox Live - Laser Show --> http://youtu.be/N3NeAgUs3q4 Euforia na szczytowym poziomie D Reverze Flashback - Szybki mix Jumpstylu w wykonaniu DJ Ruthlessa i kogoś tam jeszcze (nie pamiętam ksywki). Zajebiście zagrali, wybawiłem się z Kociembą niesamowicie ! Zajebiste te Jumpy były ! I Teraz ci na których czekałem całą noc "Gunz For Hire" Rozjebali system ! Kontakt z publika i show na najwyzszym poziomie, aż prawie aparat rozwaliłem z wrażenia ! Coś pięknego ! (Gunz For Hire - Lotto Arena --> http://youtu.be/FalAInVerzA Po secie udaliśmy się na B-Fronta na Mainstage (Sportpaleis). Niesamowity set i w stylu B-Fronta ! A to co się działo przy "Magic" jest nie do opisania ! Art Of Fighters - Zajebisty Włoski Hardcore ! Dobry set Na koniec udaliśmy się na Lotto Arena na seta Mad Doga który rozjebał imprezę doszczętnie ! Mega set !
Jeśli chodzi o oprawę to Mainstage rozjebała jak dla mnie Qlimax 2010 i z tego co mi chłopaki mówili to było nawet lepiej niż na Hard Bass. Na lotto Arena scena też robiła wrażenie, może trochę mniejsze niż na Mainstage, ale za to tutaj był klimat lepszy i wiekszość czasu na niej spędziliśmy ! Również nagłośnienie się tutaj lepiej sprawowało, od bassu to szło się czasem porzygać ! Jeżdzący kosz na śmieci po kafelkach wszystko wyjaśnia
Podsumowując ... Impreza Zajebista, Muzyka, Piękne Kobiety (zakochałem się chyba z 20 razy ), oprawa i klimat Wybawiłem się zajebiście i aż żal było wracać ! Polecam każdemu z czystym sumieniem
Podziękowania dla Zajebistej ekipy , Grzesia który się zgubił po imprezie i nie wiedzieliśmy co się z nim stało Flahu - Największy alkoholik z całej ekipy (@Flahu: " Rawness pokaż mi te filmy co nagrałeś, bo chcę zobaczyć jak było" To chyba wyjaśnia wszystko haha) I oczywiście podziękowania dla jedynej kobiety z naszej ekipy Karolci ! Dobry duszek w złym towarzystwie haha
Podziękowania dla Zajebistej ekipy , Grzesia który się zgubił po imprezie i nie wiedzieliśmy co się z nim stało Flahu - Największy alkoholik z całej ekipy (@Flahu: " Rawness pokaż mi te filmy co nagrałeś, bo chcę zobaczyć jak było" To chyba wyjaśnia wszystko haha) I oczywiście podziękowania dla jedynej kobiety z naszej ekipy Karolci ! Dobry duszek w złym towarzystwie haha
Jeśli chodzi o oprawę to Mainstage rozjebała jak dla mnie Qlimax 2010 i z tego co mi chłopaki mówili to było nawet lepiej niż na Hard Bass.
I tu sie podpisuje bo jak dla mnie to wielu za bardzo ciagnie tylko na te 'znane' eventy a jest przeciez w czym wybierac. Polecam tez Bassleader w Gent, na ktorym bylem w zeszlym roku ale teraz jakos mam cisnienie na mocniejsze tematy.
Bylo niesamowicie ! Sceny przepiekne; wykorzystali cala powierzchnie ktora mieli do dyspozycji przez co zarowno main jak i lotto robily wrazenie. Wszystko co dzialo sie prze eventem Rawness opisal doskonale wiec nie bede powielac Na poczatku trzeba bylo sie ze wszystkimi znalezc i dopiero kolo 22 siedlismy na trybunie i zaczelismy impreze. Ogromny plus za dolozenie Desperadosow do menu nie trzeba bylo sie poic ta woda o smaku piwa przynajmniej Pocztek przegadany wiec muzycznie sie nie wypowiadam, 22 30 - transfarmers jak jumpow juz od dawna nie slucham tak ich set podszedl mi idealnie, co tam sie dzialo dalej byla minuta ciszy i ku mojemu zaskoczeniu naprawde wszyscy byli cicho pozniej krazylam na zmiane raz na jedna raz na druga scene z tych urywek co slyszalam to da tweekaz fajnie zaczeli, hedi pedi bez rewelacji a tylko tlok sie zrobil, hard driver dobrze zaczal ale poszlismy na zatoxa.. I od godziny 3 30 bawilam sie juz na main pod sama scena doczekalam sie w koncu na HC wiec oczywiscie set imprezy - aof <3 na koniec mad dog..przyznam spodziewalam sie czegos innego od tego pana..zagral tak bez polotu ale i tak sie wyskakalam Koncowki eventu nie skomentuje bo wole zachowac te dobre wspomnienia;) Kociemba, Rawness, Flahu dzieki za towarzystwo jestescie zajebisci !!
Z waszych opisów i filmików wynika, że było elegancko, nawet całość bardziej zachęca niż Hard bass. a temat powinien już chyba trafić do archiwum ?!
Wracając do tego co się działo to hmm... wygrana zbiera Flahu który w drodze powrotnej czytając TimeTable mówi: "Zatox grał Coone... ja pierdole" Błąkając się po Antwerpii złapałem się za telefon i czytam smsy od ludzi z busa z pytaniami np "gdzie jesteś" i nagle natknąłem się na smsa o treści "Chuj idę na Ma Doga" co się uśmiałem...
carollcia napisa³/a:
Kociemba, Rawness, Flahu dzieki za towarzystwo jestescie zajebisci !!
Hehe Ty się bój takich ludzi jak my... bo my jesteśmy złooooo
fajny after, w koncu jakis dluzszy a nie 3 min i koniec. ladnie sceny zrobili, elegancko to wyglada, no i osweitlenie efety wszystko to poniekad mi hardbass przypomina i widze powtorzyli motyw z Qlimaxa 04 apropo spuszczania na linach czy tam na czyms:)
1 u¿ytkowników czyta ten temat (1 Go¶ci i 0 Anonimowych u¿ytkowników)
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Statystyki dla tego tematu: Wy¶wietleñ: 3820 Odpowiedzi: 49 Odwiedzin z google: 874