1. Na forum wymieniamy swoje poglady oraz opinie na dany temat. Jednak robimy to w sposb pokojowy. 2. Cierpliwo i tolerancja. Nie wszystko o co poprosisz dostaniesz w ten sam dzie. Czasami trzeba poczeka. 3. Czytaj uwanie posty. Staraj sie nie zadawa pyta ktre byo zadawane 20 razy w tym samym temacie. 4. Jako e nie kady regulamin jest perfekcyjnym ideaem, zatem administrator oraz moderator forum -dla dobra narodu- moe ukara ostrzeeniem uytkownika, jeeli uzna to za suszne. 5. W razie wszelkich watpliwosci pisa na PW do Administratora lub Moderatora. Wiecej!
Zgodnie z zapowiedziami Glaca wystąpi w ramach "Przystanku Republika", wraz z muzykami zespołu Republika, oraz innymi znanymi, polskimi wykonawcami na tegorocznym Woodstock. "Przystanek Republika" odbędzie się 05.08.2011., około północy. Zapraszamy serdecznie! Więcej na www.wosp.org.pl
Dzięki uprzejmości Fundacji WOSP i Jurka Owsiaka możemy z radością poinformować, że Glaca razem z współtwórcą My Riot - Hackerem, spotka się z fanami w namiocie ASP, 06.11.2011, o godz. 15.00. Będzie tam również obecny twórca grafik My Riot: Bartek Bojarczuk/ www.illcatdzn.com Fani będą mieli okazję porozmawiać, wziąć autograf a może nawet posłuchać przed premierą płyty "sweet_noise" (premiera albumu: 13.09.2011). W sklepiku WOŚP na Woodstock można będzie nabyć koncert DVD Sweet Noise z Przystanku Woodstock 2003. To dobra okazja żeby od razu postarać się o autograf Glacy.
Ponadto fani My Riot skupieni wokół forum www.myriot.pl zorganizowali "riotową" wioskę na polu namiotowym Przystanku, gdzie zapraszają serdecznie. Mapka na FB zespołu www.facebook.com/myriotband wskaże fanom drogę jak do niej dotrzeć.
Jebać Prodigy. Gwiazdusie jebane sobie barierek zażyczyły, a jedyny kontakt z publiką to ciągłe pierdolenie by się odsunąć do tyłu. Przereklamowany shit. Ale były inne koncerty i to wykurwiste max. Dla mnie osobiście najlepszy Woodstock z trzech co do tej pory byłem. Skakanie na budce telefoncznej, wciągnie kawy i oczywiście pogo pogo! Kontrust i Łąki Łan najlepsi z najlepszych. Przezgoniłem Dog Eat Dog'a czego w chuj żałuje, ale trudno. 16 Baryłek robi swoje . Po Prodigy, był rozpierdol od Łąki Łan, a po Łąki Łan nakurwiałem do piosenek Hare Krishny . Bania przy beat'ach przed Prodigy mistrzostwo. Wszyscy stoją a ja z kumplem ostro naginamy :D Powrót pociągiem Woodstockowym = Hardcore to the bone. Wciagali mnie przez okno, każdy miał swoje 5 centymetrów kwadratowych (zaokrąglając w góre) i tak z Kostrzyna do Katowic . Szczanie do butelek, kupa piwa, wina i nagły brak bezalkoholowych napoi w połowie drogi . Survival max. Później poznanie gościa który opowiadał że jest złodziejem i kradnie kiełbase z biedronki . Ja pierdole, szczyt szczytów . To wszystko dla mnie na plus .
Z minusów prócz barierek na Prodigy to piwo na żetony. Bezsens totalny.
Ludzi rekordowa ilość, ale wszystko sprawnie. Zajebiście wymyślili z namiotem Lidla. Dobra idea.
Tak jak mówiłem, najlepszy Woodstock do tej pory. Rozpierdol i niezapomniane wrażenia .
Pozdro dla Grzybka . Dobrze było pocisnąć razem winaicze
_________________ Uwaga! Powyzszy post -jakkolwiek brzmi- jest niesmieszny.
Ułała, co to był za festiwal! Wyjechałem w środę rano i w pociągu już pozytywnie, ludzie mega przyjaźni, nawzajem się częstowaliśmy wszystkim co mamy do picia, a jak ktoś już nie miał to i tak dostawał. % we krwi starczyło mi do końca dnia Małe problemy z zaklepaną miejscówką spowodowały że rozbiłem się obok Defkona w zajebistej miejscówie W samą środę posiedziałem sobie na jodze w wiosce kriszny i było naprawdę pozytywnie Ich żarcie jest zajebiste! Dzień później zaczęły się koncerty więc do końca festiwalu właściwie wcale się nie nudziłem. Ludzie ogólnie byli pokojowo nastawieni, nie spotkałem się z agresją czy czymś innym. Jedynie minimalnie dało się wyczuć zmianę publiki na Prodigy. Zakręconych też tam nie brakowało. Koncerty zajebiste: Heaven Shall Burn, Skindred, Zebrahead (tylko słuchałem z pod namiotu), Materia, Luxtorpeda, Kontrust, Helloween, Projekt Republika, Dog Eat Dog, Buldog (z namiotu), Airbourne, The Gentelman, Łąki Łan! Co do Prodigy: jak dla mnie było zajebiście, marzenia się spełniają. Brakło mi może jedynie No Good i jeszcze jednega jakiegoś starszego kawałka. Co do barierek, jak dla mnie dobrze ze były, stałem tuż przy nich i widziałem co się działo. IMO gdyby ich nie było to by ludzie byli wgniatani przez resztę w scenę. Co do Maxima i "one step back" to też kumam bo czasami już był ścisk niesamowity. Moim zdaniem niepotrzebne hejty na Prodigy ze sceny, to że są gburami nie jest tajemnicą więc już niech się nie skarży że nie pozwolili filmować czy nie karzą wchodzić do garderoby. Niepotrzebne spiny całkiem i przez to właściwie z obu stron lecą negatywne komentarze, ale ja to pierdolę bo w końcu usłyszałem ich live Z tego miejsca warto też pochwalić organizację oraz Patrole zajmujące się bezpieczeństwem. Wraz z pomocą ludzi naprawdę dobrze sobie radzili i przy barierkach dało się przeżyć - jestem tego dowodem! Powrót w sumie nudny i zamulony, do Poznania jechałem na jednej nodze ale później się zrobiło luźniej i mogłem nawet usiąść... na podłodze ofc. Ogólnie uważam PW za bardzo udany, ciężko się do czegoś poważniej przyczepić. Organizacja na bardzo wysokim poziomie. Mam nadzieję na powtórkę za rok! Serdeczna pjona również dla Defkona i Darona oraz ich ekip, fajnie było się spotkać i napić, pozdro!