1. Na forum wymieniamy swoje poglady oraz opinie na dany temat. Jednak robimy to w sposb pokojowy. 2. Cierpliwo i tolerancja. Nie wszystko o co poprosisz dostaniesz w ten sam dzie. Czasami trzeba poczeka. 3. Czytaj uwanie posty. Staraj sie nie zadawa pyta ktre byo zadawane 20 razy w tym samym temacie. 4. Jako e nie kady regulamin jest perfekcyjnym ideaem, zatem administrator oraz moderator forum -dla dobra narodu- moe ukara ostrzeeniem uytkownika, jeeli uzna to za suszne. 5. W razie wszelkich watpliwosci pisa na PW do Administratora lub Moderatora. Wiecej!
W końcu w domu! Ciężki dzień na uczelni. Od razu powiem że miejscówka (budynek) jest dużo lepsza. Klimatyczne miejsce. Te okna miazga taki gotycki klimat się tworzyły z efektami świetlnymi. Co do sauny to na ostatnim toxi było dużo gorzej. Tu było duszno ale bez przesady. Piwo ujdzie dwa razy lepsze niż zeszłoroczne którego w ogóle nie dało się pić. Z minus mogę wymienić sypiącą się jaką sadze z sufitu na HT stage widziałam kilka osób ujebanych na barach. Ławki rzecz jasna były tym też ujebane ale wszyscy dokładnie dupskami czyścili tak że luz Toitoie dramat, pizga a tu all krótkie rękawki. 3 scena zrobiona jak gdyby w przedpokoju średnio to wyszło. No to tyle minusów. Muzycznie rewelacja. Słyszałem praktycznie każdego po trochu. Na każdej scenie był sieka. Na początku Drvier, jak mam być szczery to tym razem dla mnie było bez rewelacji. Słyszałem jakieś 30 minut. Niestety przegapiłem Enigmato nie słyszałem nawet 5 sekund, zasiedziałem się w namiocie przy piwku, nie mogę sobie tego darować ( Na HT scenie nie wiem kto jak grał i kiedy. Wpadałem tam co jakiś czas bo te kicki miażdżyły, jak się dziwię że tynk ze ścian się nie sypał. Dla miłośników HT była tam z pewności wielka muzyczna uczta. I ostatnia scena. I znowu jak mam być szczery to mi tylko podeszli Zieleń i Schiz. Reszta no cóż, jak dla mnie średnio. Mam świadomość nie słuchałem setów w całości ale jak słyszę 1 track lipa 2 lipa to na trzeci nie czekam tylko idę dalej. Słyszałem anthem live i nawet daje rade. Na mainie po hs'ach do końca już leciało zacne HC. Na koniec wracając z krk zasnąłem w pociągu i zamiast wysiąść w Chrzanowie pojechałem do Oświęcimia
aha i ja nie widziałem żadnej patologii w zachowaniu ludzi
Ostatnio zmieniony przez ADEN 08-05-2011, 20:55, w caoci zmieniany 1 raz
Siema. Pozdro od ziomka w czarnych dresach i dziarą COCAINE na łapie który wywijał Wam kopytami przed twarzami :p Dotarłem wreszcie do chaty. ZNISZCZONY, prawie girę złamałem... Rano na busa widzieli kuśtykałem. Konkret był a ResQ grał takie bomby że no... rispekt normalnie...
_________________ I'll give You my life, I'll give You my soul. I'll give You my music, pliz take control. I'll give you my passion, I'll give You my dreams...
No to teraz ja Pierwsze wrażenie przy wejściu takie hmm, średnie. Miałem nadzieje, że pierwsza scena od wejścia to będzie HT, a środkowa HMiP No ale zaczynając od trzeciej HMiP: porażka, żeby żadnych świateł tam nie zrobić, nie mówię już o ilości miejsca. Chociaż i tak dało rade i kto chciał to się zmieścił, żeby polatać Scena HT: też dziko na środku rusztowania Ale nie było mnie tam w ogóle, więc nie wiem jak się sprawdziła w praktyce Głowna: Oświetlenie spoko, fajnie to zrobione, przypominało nawet troszke oświetlenie z TOA. Ten napis Toxicator mogli jakoś lepiej podświetlić, bo za bardzo się w oczy nie rzucał
Teraz sety: Zacząłem Driverem - dało rade się pobujać, ale jakoś mnie nie zachwyciło, być może spowodowane to było tym, że EHS mi nie wchodzi Bardzo przyjemny set Pradery i Instigatora , chociaż to Gimme Love by sobie darował SchizeQ: po prostu brak słów. To co on grał, jest nie do opisania. Człowiek rakieta Dla mnie to on powinien grać na głownej. Nie było czasu po prostu odpocząć, najbardziej dojebany set z całej imprezy. Latałem z Regainem i Qbkiem, aż się parkiet palił Potem hardcory jakoś mnie nie wbiły, być może brak już sił Ale set ResQ'a szacuneczek, nie dałem rady już latać, ale z przyjemnością posłuchałem Przy końcówce operator świateł poszedł w kime i cały czas jeden cykl leciał
Ogólnie impreza udana, troszke ludzi poznałem, jakiś negatywnych wibracji od dresów nie zauważyłem, ani żadnych zadym. Rozwaliło mnie tłumaczenie Q-DC'owi przez Darona coś o Dubstepie Wylatałem się jak nigdy, ledwo chodzę Jednym słowem było zajebiście!!!
Zapomniałem dodać, że set Kony Black również zniszczył! Miejscami odpoczywałem, ale rzeźna była ostra!
_________________ Everything you hear, is real...
Ostatnio zmieniony przez PietraZ 08-05-2011, 21:39, w caoci zmieniany 1 raz
Nowa miejscówka jest bardzo fajna jedyny jej minus to chyba tylko to, że dawno jej nie sprzątali, bo z sufitu jakiś pył na głowę się sypał Ogólnie jednak jakichś większych minusów się nie dopatrzyłem. No może jedynie scena Made in Poland troszkę zrobiona tak na odczep się, ale ważne, że była Dobrze, że organizatorzy wrócili do normalnych cen bonów tj 2.50. Poprzednie bony po 2,60, 2,70 tylko zwiększały kolejki zamiast je rozładowywać. Scena główna całkiem nieźle zrobiona. Może nie było przepychu, ale prezentowała się na pewno schludnie. Nagłośnienie także dało rade i co najważniejsze sceny się nie zagłuszały, o co się martwiłem na tak małym obiekcie. Jason Little, Masters of Noise, oraz ResQ jak dla mnie najbardziej pozytywnie. Podsumowując jestem w pełni zadowolony
_________________ www.gjfoto.pl - fotografia koncertowa na najwyższym poziomie! www.elevenstudio.pl - studio fotografii kreatywnej