| |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczya: 24 Cze 2007 Wiek: 37 Posty: 506 (0,07/dzie) Piwa: 6 Skd: Katowice  | Wysany: 19-11-2007, 10:53 | #101
|
| | TheAppo napisa/a: | Ps.... Biedny ten krasnal w bagażniku |
aaaaaa to był bałwan :mrgreen:
No ja nawet nie wiem co napisać...
Zacznę od początku ;-)
Godzina 20:00 - ja, Gołomp, Grzyb, Gug i Motyl w City Pubie i czekamy na resztę - bramka trochę się czepiała naszych bagaży ale pogadałam z nimi i już było ok ;-) łącznie było nas ~30 osób i nawet ta BIG loża była dla Nas mała :mrgreen: o 23:40 wg zapowiedzi czekał na Nas bus na pl.Andrzeja - Crazy Euro Trip czas zacząć ;-) cieszę się, że pojechaliśmy taką świetną ekipą :-) Po dotarciu już do Arnhem (chyba jak każdy) stwierdziłam, że jest o wiele cieplej niż u Nas :mrgreen: termometr na mieście pokazał 10st. Ekipą 9cio osobową w tym nasz przewodnik TheAppo ;-) łaziliśmy po mieście i w sumie jakoś do mnie nie docierało to, że o 21 będę w Gelredome, będę spełniać największe moje dotychczasowe marzenie. O 19:30 zbiórka pod autokarem, przebraliśmy się i w drogę pod Halę ;-) kiedy zobaczyłam to cz3erwone światłó bijące z miejsca docelowego, nadałam taakie tempo, że nadążali i szli ze mną tylko Grzyb, The Appo i jego kumpel (czemu ja nadal nie wiem jak on się nazywa? ) i w tym miejscu włączyła mi się adrenalinka Zobaczyłam TO, bilboard z napisem qlimax oświetlony na czerwono, już wiem skąd światełka ;-) 1000 myśli na minutę, poważnie - skupić się nie umiałam mnóstwo różnych języków dookoła mnie, a My przed wejściem dla ViP'ów :mrgreen: Szkoda, że nie mam biletu jako pamiątki, ale mam za to tą plastikową opaskę, którą chyba do ramki wsadzę ;-) już w środku, korytarzyk specjalnie dla Nas, bez tłoku wkraczamy na samą górę... i widzę coś o czym trudno mi było śnić, umówieni pod Q-stuff Shop schodzimy na Mainfloor i wtedy to już w ogóle myślałam, że się popłaczę ze szczęścia pamiątki zakupione i nagle Introduce (aż mnie ciarki przeszły kiedy to napisałam) potem całe Q - M I A Z G A tam po prostu trzeba być - tego się nie da opisać słowami, choć po busowym niedospaniu były momenty, że chętnie bym się gdzieś zaszyła i poszła spać, w momencie dochodziłó do mnie, że zwariowałam, wstawałam na nogi, łapy do góry i jedziemy do końca ;-) Mój biedny Green Team był już naprawdę padnięty, ja zresztą też, ale nie pozwoliłam im się nigdzie ruszyć dopóki nie usłyszłam magicznych słów "See you next year" ---> tak więc nie ma nawet innej opcji, żeby tam nie być ;-) | _________________
 | |
| |
 | |
|
gołomp Żarłacz Błękitnych


Informacje Doczy: 23 Wrz 2007 Wiek: 40 Posty: 59 (0,01/dzie) Piwa: 0 Skd: Wrocław/Katowice  | Wysany: 19-11-2007, 12:27 | #102
|
| | Sora napisa/a: | Ps.... Biedny ten krasnal w bagażniku | Hahaha Walter Rulez Jak tak czytam posta Sory, to aż mnie ciarki przechodzą.. Faktycznie masakra... jak wszedłem na hale nie potrafiłem uwieżyć że tam jestem, jak zobaczyłem wystrój hali, obaliłem sie na plecy, Jak usłyszałem muzyke... ODLECIAŁEM Zresztą jak wszyscy | _________________ I WAS BORN , I WILL DIE AND I AM LIVING FOR THE HARDSTYLE | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 27 Kwi 2007 Wiek: 40 Posty: 874 (0,12/dzie) Piwa: 48 Skd: Bytom  | Wysany: 19-11-2007, 15:42 | #103
|
| Qlimax jak Qlimax, wiadomo było było, że show i muzyka będzie konkret! Najważniejsze jednak dla mnie było to z kim jechałem! Wielkie podziękowania należą się właśnie całej jadącej ekipie! Liczę na następne wyjazdy właśnie z Ekipą HF! | |
| |
 | |
Informacje Doczya: 24 Kwi 2007 Wiek: 38 Posty: 256 (0,04/dzie) Piwa: 2 Skd: Glasgow  | Wysany: 19-11-2007, 15:50 | #104
|
| ahh padam xDDD
impreza pierwsza klasa za rok musze tam znow byc na razie nie chce mi sie duzo pisac.. bo jeszcze jestem nie wyspana D na szczescie zdazylismy na ostatni pociag z Fleshem D
aha dzieki Appo za hardcorowa koncowke.. - samobojstwo D | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 28 Mar 2007 Wiek: 19 Posty: 2437 (0,34/dzie) Piwa: 1 Skd: HF  | Wysany: 19-11-2007, 15:57 | #105
|
| Mała czarna ... przez tą końcówkę ledwo dzisiaj wstałem A co dopiero wyjść z domu z psem .... moje nogi nie chcą się ruszać Dzięki Ci wielki | _________________
| |
| |
 | |
Informacje Doczy: 28 Mar 2007 Posty: 292 (0,04/dzie) Piwa: 0 Skd: Gliwice  | Wysany: 19-11-2007, 16:44 | #106
|
| Powiem tak: impreza godna wydania kazdej ilości kasy
przepikna atmosferka, przepikne światełka, przepikne dziefcynki (a jednak nie są takie brzydkie :-P ), przepikne intra zwłaszcza od technoboya (petardy < i wszystko jasne co to oznacza :-P ) przekine cofiki ;-) wogóle wszystko było przepikne jak dojde do siebie do moze napisze cosik:D | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 02 Lip 2007 Wiek: 38 Posty: 937 (0,13/dzie) Piwa: 31 Skd: Rotterdam  | Wysany: 19-11-2007, 17:00 | #107
|
| | hehe coffee shopy zmiazdzyly tak jak i maraton przy powrocie :-D ruszac sie nie moge, nogi mnie tak masakrycznie bola ze ciezko mi przejsc do kuchni chocby :-P | _________________ 27.08 Fucking Bastards | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 28 Mar 2007 Wiek: 40 Posty: 619 (0,09/dzie) Piwa: 20 Skd: Mysłowice  | Wysany: 19-11-2007, 17:00 | #108
|
| Jako ze doszlem juz do siebie to i ja moge cos naszkrobac
Wyjazd ten oczywiscie spelnil moje najwieksze marzenie. Do tego jeszcze z taka ekipa ze oooooo zreszta HF to HF Nie liczac wymienionych juz uprzedzonych kierowcow to wszystko na jak najwyzszym poziomie
Po wejsciu do Gerledome jak wiekszosc z nas dostalem chyba z milion orgazmow pod rzad Cala oprawa i muzyka przeszla moje najsmielsze oczekiwania bo na filmach to pieknie wygladalo ale live to cos zupelnie innego Co do setow to dla mnie najlepiej zagrali Brennan Heart i Headhunterz, troszke zawiodl mnie set Showteka bo spodziewalem sie czegos podobnego do tego co zagrali rok temu... Cala reszta tez grala ok a Neophyte na koncu mnie zabil, dalem rade pobrykac jakies 10 minut przy jego secie bo juz sil nie mialem a ostatnie 10 minut przespalem i nawet faja mi z reki wypadla
Generalnie imprzez wpisuje do grafiku na przyszly rok | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 24 Pa 2007 Posty: 2 (0/dzie) Piwa: 0 Skd: Gliwice  | Wysany: 19-11-2007, 17:56 | #109
|
| | Sora napisa/a: | | TheAppo napisa/a: | Ps.... Biedny ten krasnal w bagażniku |
aaaaaa to był bałwan :mrgreen:
No ja nawet nie wiem co napisać...
Zacznę od początku ;-)
Godzina 20:00 - ja, Gołomp, Grzyb, Gug i Motyl w City Pubie i czekamy na resztę - bramka trochę się czepiała naszych bagaży ale pogadałam z nimi i już było ok ;-) łącznie było nas ~30 osób i nawet ta BIG loża była dla Nas mała :mrgreen: o 23:40 wg zapowiedzi czekał na Nas bus na pl.Andrzeja - Crazy Euro Trip czas zacząć ;-) cieszę się, że pojechaliśmy taką świetną ekipą :-) Po dotarciu już do Arnhem (chyba jak każdy) stwierdziłam, że jest o wiele cieplej niż u Nas :mrgreen: termometr na mieście pokazał 10st. Ekipą 9cio osobową w tym nasz przewodnik TheAppo ;-) łaziliśmy po mieście i w sumie jakoś do mnie nie docierało to, że o 21 będę w Gelredome, będę spełniać największe moje dotychczasowe marzenie. O 19:30 zbiórka pod autokarem, przebraliśmy się i w drogę pod Halę ;-) kiedy zobaczyłam to cz3erwone światłó bijące z miejsca docelowego, nadałam taakie tempo, że nadążali i szli ze mną tylko Grzyb, The Appo i jego kumpel (czemu ja nadal nie wiem jak on się nazywa? ) i w tym miejscu włączyła mi się adrenalinka Zobaczyłam TO, bilboard z napisem qlimax oświetlony na czerwono, już wiem skąd światełka ;-) 1000 myśli na minutę, poważnie - skupić się nie umiałam mnóstwo różnych języków dookoła mnie, a My przed wejściem dla ViP'ów :mrgreen: Szkoda, że nie mam biletu jako pamiątki, ale mam za to tą plastikową opaskę, którą chyba do ramki wsadzę ;-) już w środku, korytarzyk specjalnie dla Nas, bez tłoku wkraczamy na samą górę... i widzę coś o czym trudno mi było śnić, umówieni pod Q-stuff Shop schodzimy na Mainfloor i wtedy to już w ogóle myślałam, że się popłaczę ze szczęścia pamiątki zakupione i nagle Introduce (aż mnie ciarki przeszły kiedy to napisałam) potem całe Q - M I A Z G A tam po prostu trzeba być - tego się nie da opisać słowami, choć po busowym niedospaniu były momenty, że chętnie bym się gdzieś zaszyła i poszła spać, w momencie dochodziłó do mnie, że zwariowałam, wstawałam na nogi, łapy do góry i jedziemy do końca ;-) Mój biedny Green Team był już naprawdę padnięty, ja zresztą też, ale nie pozwoliłam im się nigdzie ruszyć dopóki nie usłyszłam magicznych słów "See you next year" ---> tak więc nie ma nawet innej opcji, żeby tam nie być ;-) | Sora Call Me Lewy [/quote] | _________________ I Live For Hardstyle ! ! ! | |
| |
 | |
_-^-_sNeJk_-^-_ Ily KaLi <3 :*


Informacje Doczy: 04 Maj 2007 Wiek: 39 Posty: 182 (0,03/dzie) Piwa: 7 Skd: Chorzow/sNeJkoLaNdIa  | Wysany: 20-11-2007, 00:22 | #110
|
| No ja to mialem dochodzenia do siebie 2 dni A wiec bylo tak : Najpierw w domu szybkiepakowanie...kumpel przychodzi a ja lajtowo gram osbie w WET.. pado te jedziemy juz transport juz czeka...no to samochodzikiem do katosow i CITY PUB wita was... jak zobaczylem ile ludu jest w tym pubie to omalo co mi ryja w dol nie urwalo ... 23:40 szybki przelot do autokara...male tlumaczenie zasad i wiooo... fest dlugo jechalismy cos kolo 13-14h dokladnie nie pamietam bo klimat jaki zasponsorowal nam Yoshko , roozi, Maniaczka, Frog Ect (ELita :mrgreen: ) to no nie szlo patrzec na zegarek... Dotarlimsy na miejsce wysiadka rozdanie biletu i jakies 5h do imprezy... wiec wycieczka do miasta ....Dziekuje tej ekipie co ze mna byla bo takiej bani to nigdy nie zapomne ...chodzi o cofe shop :mrgreen: najlepszy tekst jednego pana z ekipy "1.Sople mi wyrosly na czole i musialem je zerwac 2Pa-Pa-Pauza." :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ten kto byl w tej ekipie to wie o kogo chodzi po coffi shopie poszlismy do jakiejs restauracji...bylo nas okolo 10 osob wiec najwieksza loza stala dla nas otworem...najzabawniejsze bylo to ze wsedzie staly takie znaczki "ZAKAZ "PALENIA" motyw byl taki ze jak tylko zobaczyli turystow zaraz 2 kelnerki zbieraly te znaczki i przyniosly popielniczki(niewiem czy to wzglad na turystow??:-P )...zainteresowani jak by przyjechaly jakies bogate araby co tylko rubinami placa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ogolnie miasto wygladalo jak w katowicach bardzo duzo markowych sklepow, troche coffikow, i kebaby (piekna sprawa :mrgreen: ) miasto kosmicznie wypasione kto bedzie mial tylko okaze niech jedzie Godzina 19:30 zbiorka kolo busa male przebranie...i fruuuuu autostrada na Gelerdome :mrgreen: :mrgreen: Po 30 minutowej okolo drodze do Gelerdome nagle jestesmy W pizdu ludzi wejscie standard to bylo zawalone na maras a vip czekalo sie jakies 15-20 min max (po to sie kupuje vipa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ) W srodku to chocby w jakims banku poloczanym z hipermarketem :mrgreen: Obadao sie wszystkie pietra i fruuu na Main Stage... Pierwsze wrazenie mnie rozwalilo na maras...ide ide a tu nagle jeb i padaka myslalem ze ktos strzela a to poterzne Pier****niecie z glosnikow :mrgreen: czas oczekiwania do impry to bylo okolo 20 minut....wiec malo porogladywanie sie, pierwsze gadki z holendrami (z tymi onymi tez :mrgreen: ) no i w koncu biba 22:00 punktualnie... Pierwszy okrzyk jaki wyszedl z moich ust jaki tylko moglem wydobyc to bylo " LOOOOOOOOOOOOOOOO i JAPI**DOLE!!!" tylko to moglem powtorzyc ze 10x....emocje byly tak kosmiczne ze tego sie nie da opisac...powaznie nie 3ba nic brac zebymiec tam banie jak 150...samo to ze jestes tm i slyszysz to co sie tam dzieje to juz robi swoje adrenalina sie tak dzwiga ze loooooooo.... Ogolnie impreza cala przebiegala pomyslnie, 1 Dj tak gral nie zabardzo to sobie podjadalem bar salatkowy , reszta zagrala przepieknie, Najlepeij wedlug mnie zagral Breanenn heart bo mi puscil moja love nute One Blade i za to go kocham...Headhunterz pieknie zagralo najlepsze intro moim Zdaniem i wczasie intra jak lecial kawalek Athemu te slowa bardzo glosne "QLIMAX!!!" to juz wogole kupa byla z mozgu....Neophyte... tego nie idzie komentowac bylo poprostu zajebiscie...polaczenie HC ze SC na koncu to masakra byla Tu oczywiscie podziekowania dla @Sory Bo jumpowala ze mna na HC tak jak obiecala w polsce 2 miechy temu ... Na koncuwce poleciala lezka szczescia ze sie tam bylo i sie uslyszalo "See you next year!" Tak ze na bank 3ba bedzie to powtorzyc z ta sama ekipa i z tymi ktorzy nie mogli z nami jechac... Droga powrotna nie wiem jak wygladala bo prawie cala przespalem tylko z 3h na koniec baniowalismy ryje z Maniaczka na koniec puszczajac sobie HC na Empefri :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Dzieki wszystkim za tak udana impreze bez was to nie bylo by to samo chcialbym rowniez podziekowac paru osoba : MAIN'owi za to ze zorganizowal nam taka zajebista wycieczke i marzenie niektorych z forumowiczow:-) Motylkowi ona wie za co wielkie THX i buzka :-) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Frog'owi Za to ze nas przygotowal co i jak bedzie w srodku :-) HF Elicie(ci wiedza o kogo chodzi :mrgreen: za to ze zrobili zajebisty klimat w autokarze :mrgreen: :mrgreen:
To by bylo na tyle :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jak to bylo na koncowce...
See You Next Year :mrgreen:
P.s sorka za literowke ale wali mnie to wazne ze opowiadanie wyszlo pieknie mysle ze ktos sobie to wyobrazi jak tam bylo po tym co przeczytal w moim poscie... | _________________ W blasku mojej zajebistosci to się możesz tylko poopalać | |
| |
 | |
| |