Zamknity przez: Rafir 29-09-2010, 14:18 | |
| Autor | Wiadomo |
Informacje Doczy: 19 Mar 2010 Posty: 266 (0,04/dzie) Piwa: 185 Skd: Przejd do mapy  | Wysany: 26-09-2010, 18:28 | #391
|
| O KURW...... tylko tak się nasuwa wspominając impreze
Wyjebka w typowo SPEEDCOROWYM STYLU czyli ALKOHOL I BPMY DO OPORU!!!
Juz od samego początku zostałem uraczony audio wpierdolem Później wcale gorzej nie było Quato przywalil enegetycznymi Frenchami ale wiedziałem że to tylko cisza przed burzą i spokojnie czekałem na solidny audio wpierdol!!! Junkie Kut mnie bardzo mile zaskoczył spodziwałem się speedcorów z melodyjkami a tutaj też zosatło wszyskto ograniczone do dzwieków serii z kałacha! co jest bardzo pozytywne
Miło było bardzo poznać wiele osób z tego forum i mam nadzieję że bedziemy sie czesciej widywać na imprezach No i miło było poznać nową metamorfozę Grzybka który wygladał jak typowy TERRORHEAD
Swoją drogą dawno juz tyle nie wypiłem a wszystko pamietam | _________________

 | |
| |
 | |
|
Informacje Doczya: 14 Lip 2007 Wiek: 39 Posty: 10344 (1,48/dzie) Piwa: 781 Skd: Wroc?aw  | Wysany: 26-09-2010, 19:34 | #392
|
| impreza super muzycznie jestem usatysfakcjonowana chociaz tanczyc jakos mi sie niechcialo , poza chwila na scenie dnb , ale kij bo uszy sie nacieszyly nuta:D
klimat elegancki , taki jak lubie ludzie w porzadku klub bardzo mi sie spodobal , wystroj ,klimat surowy, wygodne siedziska scena na zewnatrz bardzo dobrym pomyslem kamikadze smiszne ale nienajgorsze;p piwo Krolewskie XD co to bylo wogoel xDDD
wkurzalo mnie jedynie ze bylo duzo dymu i kible na dole;/ ale olal bo ani razu tam kolejki niewidzialam, o dziwo
towarzystwo forumowe eleganckie:d bylo wesolo momentami az za bardzo
milo bylo poznac w koncu FRIZa , kubera Qbka, grzybka (mozna powiedziec:P ) i niewiem kogo jeszcze bo xyw niepamietam
mam nadzieje ze uda sie wybrac na nastepny BEF bo baaaaardzo chetnie pojade:D:D:D
dzieki wszystkim za impreze a w szczegolnosci miniolow za mozliwosc transportu , no i FRIZowi za wszystko:D
dzieki takze towarzyszom podrozy czyli Schizowi i deli "niepatrz sie ! "
oby do nastepnej! | _________________
>>LiFe Is ToO sHoRt 4 BoRiNg MuSiC<< | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 06 Lip 2009 Wiek: 27 Posty: 3062 (0,49/dzie) Piwa: 833 Skd: ---  | Wysany: 26-09-2010, 19:44 | #393
|
| Łohoho, godnie było Na początku trochę stresu bo miałem małe problemy z wejściem ale się udało Klimat w klubie ekstra! Muzycznie też jestem zadowolony mimo że był moment że troszeczkę się nudziłem Ogólnie main FTW: pierwszy set zajebisty, później trochę wolniej się zrobiło no ale frenche złe nie są - szkoda tylko że było ich zdecydowanie za dużo Quato trochę mnie rozczarował początkiem, myślałem że to TSS grają jeszcze No ale później zrobił coś niesamowitego Ostatnie minuty to rozpierdol totalny Junkie Kut też zajebiście Szkoda tylko że schodząc na dół troszkę źle stąpnąłem i noga mnie bolała później. Ostatni set to już taki żeby pozbyć się resztek sił Na scenie dnb byłem łącznie może minute, na scenie przy kiblach 5min i tyle co przechodziłem na HSy ale granie było spoko. Na samych HSach przede wszystkim beznadziejna jakość dźwięku i w sumie bawiłem się tam tylko pół godziny jak Mole zaczął oldskulować. Towarzysko super Śmiechu sporo było
| FRIZ napisa/a: | No i miło było poznać nową metamorfozę Grzybka który wygladał jak typowy TERRORHEAD |
Również miło było poznać
| netya napisa/a: | | grzybka (mozna powiedziec:P ) |
No raczej, nie skończyło się na "cześć"
Tak więc dzięki za imprezę i do następnej!
PS. Dzięki dla Vulcana, Emcusi i HGHS za powrót i wskazanie drogi do metra | _________________ Pozdrawiam | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 26-09-2010, 19:51 | #394
|
| To był najlepszy Brutal, ze wszystkich dotychczasowych Największą ewolucję na + przeszła scena industrial/techno, momentami przebijała mocą scenę główną. Hardstyle scena początkowo cieszyła się sporym zainteresowaniem, a później po prostu umarła. Za to seciory HS Kony i Schizqa (choć nie słyszałem w całości) rozjebały system. Później już tylko liczyła się scena main TSS średnio zagrali większość swoich znanych tracków z mario, i bomshakalaka włącznie. Zdecydowanie mistrzem został Junkie Kut - taki DJ Producer w wersji speedcore. Ekipa, klimat na 5+ Jeśli chodzi o Quato to na początku faktycznie grał Frencze, ale potem na koniec chyba grał za Groaner'a i tam już same terrory. Dzięki wszystkim za towarzystwo i do zobaczenia. | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 26 Wrz 2010 Posty: 10 (0/dzie) Piwa: 1 Skd: Warszawa/Legionowo  | Wysany: 26-09-2010, 20:12 | #395
|
| Ogólnie masakrator - pierwsza impreza terror na której żem zagościł, i nie zawiodłem się : ) Speedcore Robocop niesamowicie dodawał klimatu na scenie głównej ; ) Scenę industrial odkryłem przypadkowo i było to niesamowite - Czasami rzeczywiście mocniej grali niż na scenie terror; ) Niestety było tam mało miejsca, ale nie przeszkadzało mi to w zabawie ; )
Scena hs / mainstream dziwnie wypadła. Wpadłem kilka razy i były totalne pustki, stwarzając dziwny kontrast do przepełnionego industrialu.
Scena bnb/breakcore służyła głównie do odpoczynku - świeże powietrze, "lżejsza" muzyczka, ławeczki, fajek i chill : P
Panowie z TSS niezły zrobili dym. Chyba najwięcej ludzi się zebrało na scenę wtedy. Ale i tak dla mnie tym, na co przyjechałem, był Quato (haha fajne pogo z chłopakami spod samej sceny : D ) a zaraz po nim Junkie Kut. O tym drugim wcześniej nie słyszałem, ale tworzył takie dźwięki, że uszy krwawiły ; )
Przy okazji mały offtop - po jakim czasie mniej więcej przechodzi wam piszczenie w uszach? | | Ostatnio zmieniony przez Deltasy 26-09-2010, 20:18, w caoci zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Pa 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzie) Piwa: 526 Skd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysany: 26-09-2010, 20:20 | #396
|
| | Deltasy napisa/a: | | Przy okazji mały offtop - po jakim czasie mniej więcej przechodzi wam piszczenie w uszach? |
Czasem dopiero po 24 godzinach | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 13 Sie 2008 Wiek: 37 Posty: 363 (0,06/dzie) Piwa: 25 Skd: Katowice  | Wysany: 26-09-2010, 20:22 | #397
|
| | vulcan napisa/a: | | Deltasy napisa/a: | | Przy okazji mały offtop - po jakim czasie mniej więcej przechodzi wam piszczenie w uszach? |
Czasem dopiero po 24 godzinach |
po tym brutalu chyba ze 3 dni trzeba liczyc | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 26 Wrz 2010 Posty: 10 (0/dzie) Piwa: 1 Skd: Warszawa/Legionowo  | Wysany: 26-09-2010, 20:30 | #398
|
| Och kuerwa, no to dzięki panowie bo żem myślał już że to ze mną coś nie tak | |
| |
 | |
Informacje Doczy: 10 Lip 2010 Wiek: 36 Posty: 204 (0,03/dzie) Piwa: 81 Skd: Mysłowice  | Wysany: 26-09-2010, 21:09 | #399
|
| ogólnie to mi zbyt dlugo niepiszczalo w uszach szybko mi przeszlo chyba mi sie juz uszy przyzwyczaily ale jak mowisz ze 1 raz byles na terrorkach i speedach to mozesz jeszcze z 3 dni potanczyc bez muzyki HAHA | |
| |
 | |
Roteiro Hardcore To Da Bone.


Informacje Doczy: 22 Sie 2010 Posty: 34 (0,01/dzie) Piwa: 2 Skd: Lublin  | Wysany: 26-09-2010, 21:37 | #400
|
| Impreza na plus Zamiast sceny DNB na dworze, moglby byc tam tylko Industrial, bo sety z tego gatunku były momentami fenomenalne! Na scenie HS nie slyszalem niestety zadnego kawałka HC MAIN lub gabber a zachodzilem tam parenascie razy... Ogólnie to odnosze wrażenie, że Hardstyle umiera i jest poprostu czesto początkowym etapem obcowania z muzyką HARD, który człowiek poznaje, kiedy jeszcze nie przeszedł na wyższy/szybszy poziom typu IND, HC, FC, TC... Ps. Nie wpierdalać się z papierosami na parkiet! Ps 2. Pozdro dla Ani i Bastiana | _________________
 | |
| |
 | |
| |