Przesunięty przez: Thao 01-11-2009, 12:02 | |
| Autor | Wiadomość |
Informacje Dołączył: 29 Cze 2007 Wiek: 41 Posty: 3302 (0,47/dzień) Piwa: 471 Skąd: DÄ
browa GĂłrnicza  | Wysłany: 01-11-2009, 08:59 | #61
|
| Error!
DziÄki ekipie za impreze i dobranoc | |
| |
 | |
|
Informacje Dołączył: 05 Wrz 2007 Wiek: 37 Posty: 3268 (0,47/dzień) Piwa: 88 Skąd: Lohne  | Wysłany: 01-11-2009, 09:17 | #62
|
| podupcyliscie cos hehe czy nie P
dawac obszerniejsza relacje | |
| |
 | |
miniol www.melbshuffle.pl


Informacje Dołączył: 25 Cze 2007 Wiek: 38 Posty: 1935 (0,28/dzień) Piwa: 288 Skąd: Siemianowice Ĺl.  | Wysłany: 01-11-2009, 09:50 | #63
|
| Dupcingu nie byĹo. Sam jestem ciekaw dlaczego. Ale impreza i tak bardzo udana. KaĹźdy maniak HC znalazĹ coĹ dla siebie. Ja 99% czasu spÄdziĹem na gĹĂłwnej scenie, ale wpadĹem na moment na scenÄ industrialĂłw (ktĂłra byĹa zapeĹniona po brzegi) oraz chwilkÄ bawiĹem siÄ na frenchcorach. Sety bardzo dobre! A quato to co robi za konsolÄ
to juĹź w ogĂłle poezja hehe.
A przejazd zleciaĹ niesamowicie szybko i przyjemnie ;] | _________________ Jestem traktorem! RobiÄ w holiĹudzie!! | |
| |
 | |
Informacje Dołączył: 13 Paź 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzień) Piwa: 526 Skąd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysłany: 01-11-2009, 11:04 | #64
|
| uhuhu a ja juĹź sobie zwisam w robcie. Impreza okrutna w stosunku do I edycji o niebo lepsza nagĹoĹnienie lepiej dawaĹo niĹź poprzednio.
Dupcingu nie byĹo zresztÄ
to byĹo do przewidzenia. Muzycznie scena w namiocie nie dawaĹa rady co chwilÄ tam jakieĹ awarie byĹy, za to ta koĹo kibla wymiot na poczÄ
tku Frenchcore'y a potem jak tam byĹem po godz. 3:00 to jakiĹ goĹÄ w koszulce Ruffneck records zapodawaĹ takie early ,Ĺźe hej
Na gĹownej za to najlepszy set QUATO !!! bez dwĂłch zdaĹ. Zagraniczni dali radÄ po Massacre spodziewaĹem siÄ czegoĹ lepszego jakoĹ ten goĹÄ do mnie nie dotarĹ za to wielka niewiadoma jak dla mnie Nevermind na duĹźy, duĹźy plus. Po Massacre graĹ bodajĹźe Amokk to byĹa totalna makabra noi na koniec ten goĹÄ grajÄ
cy w masce przeciwgazowej
ReasumujÄ
c impreza 9/10 nie pozostaje nic innego jak czekaÄ na edycjÄ nr 3. MoĹźe wtedy ktoĹ z niemiec, albo Francji Igoa, Qualkommando, Goetia?, Ybrid?? - to byĹa full opcja.
PodziÄkowania dla caĹej ekipy przyjazdowej za towarzystwo. Pozdrowienia dla ssmana miĹo byĹo poznaÄ, oraz dla naszego zakrÄconego Flowarda, ktĂłry miaĹ jechaÄ ze mnÄ
na dw. Centralny , a w koĹcu zapadĹ siÄ pod ziemie.
Fotki i filmiki najpewniej we wtorek, a widziaĹem, Ĺźe jest co oglÄ
daÄ. | |
| |
 | |
ssman terrorcore.pl member


Informacje Dołączył: 06 Lip 2009 Wiek: 42 Posty: 27 (0/dzień) Piwa: 0 Skąd: ĹĂłdĹş  | Wysłany: 01-11-2009, 13:02 | #65
|
| | vulcan napisał/a: | | po godz. 3:00 to jakiĹ goĹÄ w koszulce Ruffneck records zapodawaĹ takie early ,Ĺźe hej |
to GAL byl;)
co do biby konkretny bifor na boisku do rugby z ekipa z Gdanska i Wawy, pozniej poprawka w lokalu z Massacrem na barze i innymi co sie akurat napatoczyli... na secie Tomaza juz bylismy zdrowo napruci, ale gdy skonczyl grac Quato, bylismy juz praktycznie trzezwi od tego biegania
najbardziej z calego towarzystwa pozamiatal mnie Quato - na dzien dobry Kotzaaki polecialy, a jak pozniej przyjebal Armaguet Nad - 1stnewpc21, a niedlugo potem Fist of Fury - Black Alpha Beta z APOC004, to myslalem, ze wypierdole glowa dziure w scianie - jak wiekszosc chyba zreszta, z Nevermindem wlacznie, ktory zaraz zaczal sie drzec na caly regulator jak tylko wszedl ten ostatni walek - wkoncu z jego labela. bardzo pod moje gusta zagral tez Tomaz(ladny tam kontroler midi sobie sprezentowal) i jak zawsze Vidoq w masce pgaz. podobal mi sie poczatek setu Neverminda, pozniej wszedl z typowymi dla niego gitarkami i nie bylo juz tak fajnie imho. Massacre przespalem na kanapie - obudzilem sie chyba na 3, czy 4 numery ktore faktycznie poczesaly zdrowo. kaszana ze scena na dole - liczylem na dwie godziny tyry przy Artcore gabba, a tu wyszla wielka dupa i polnocna walka ze sprzetem... koniec koncow Artcoru bylo tylko odrobine na scenie przy klozecie, a szkoda... bo minelo ladnych pare lat odkad moglem sie wyszalec do nich.
jebania na zywo nie bylo, ale w sumie sie nie dziwie - mi by sie tez nie chcialo rozbierac do waleta przy takim wypizdzie i jeszcze machac do tego fujara... poki czlowiek szalal na parkiecie, to bylo cieplutko, ale na golasa, bez rozgrzewki, to wrozylbym tej parze tylko zapalenie pluc
foty od nas tez beda w przeciagu tygodnia max. pzdr i do nastepnego | _________________
 | | Ostatnio zmieniony przez ssman 01-11-2009, 13:04, w całości zmieniany 1 raz | |
| |
 | |
Informacje Dołączył: 24 Sty 2009 Posty: 2081 (0,32/dzień) Piwa: 70 Skąd: Feynoord  | Wysłany: 01-11-2009, 15:54 | #66
|
| | vulcan napisał/a: | uhuhu a ja juĹź sobie zwisam w robcie. Impreza okrutna w stosunku do I edycji o niebo lepsza nagĹoĹnienie lepiej dawaĹo niĹź poprzednio.
Dupcingu nie byĹo zresztÄ
to byĹo do przewidzenia. Muzycznie scena w namiocie nie dawaĹa rady co chwilÄ tam jakieĹ awarie byĹy, za to ta koĹo kibla wymiot na poczÄ
tku Frenchcore'y a potem jak tam byĹem po godz. 3:00 to jakiĹ goĹÄ w koszulce Ruffneck records zapodawaĹ takie early ,Ĺźe hej
Na gĹownej za to najlepszy set QUATO !!! bez dwĂłch zdaĹ. Zagraniczni dali radÄ po Massacre spodziewaĹem siÄ czegoĹ lepszego jakoĹ ten goĹÄ do mnie nie dotarĹ za to wielka niewiadoma jak dla mnie Nevermind na duĹźy, duĹźy plus. Po Massacre graĹ bodajĹźe Amokk to byĹa totalna makabra noi na koniec ten goĹÄ grajÄ
cy w masce przeciwgazowej
ReasumujÄ
c impreza 9/10 nie pozostaje nic innego jak czekaÄ na edycjÄ nr 3. MoĹźe wtedy ktoĹ z niemiec, albo Francji Igoa, Qualkommando, Goetia?, Ybrid?? - to byĹa full opcja.
PodziÄkowania dla caĹej ekipy przyjazdowej za towarzystwo. Pozdrowienia dla ssmana miĹo byĹo poznaÄ, oraz dla naszego zakrÄconego Flowarda, ktĂłry miaĹ jechaÄ ze mnÄ
na dw. Centralny , a w koĹcu zapadĹ siÄ pod ziemie.
Fotki i filmiki najpewniej we wtorek, a widziaĹem, Ĺźe jest co oglÄ
daÄ. | to jakiĹ goĹÄ napewno Galu w koszulce Ruffneck records zapodawaĹ takie early ,Ĺźe hej kur..jebana robota a tak chcialem jechac na dzien dobry Kotzaaki polecialy Quato lepiej juz nic nie mowcie bo mnie zaraz krew zaleje | | Ostatnio zmieniony przez GABBERHEAD 01-11-2009, 15:58, w całości zmieniany 2 razy | |
| |
 | |
Informacje Dołączył: 31 Mar 2007 Wiek: 36 Posty: 2740 (0,39/dzień) Piwa: 58 Skąd: Berza, Ruda Ĺl  | Wysłany: 01-11-2009, 16:11 | #67
|
| | vulcan napisał/a: | | Ybrid?? - to byĹa full opcja. |
byĹa juz w tym roku we wrocku | _________________
 | |
| |
 | |
Informacje Dołączył: 13 Paź 2008 Wiek: 41 Posty: 1783 (0,27/dzień) Piwa: 526 Skąd: Bydgoszcz/Warszawa  | Wysłany: 01-11-2009, 16:30 | #68
|
| | ssman napisał/a: | jebania na zywo nie bylo, ale w sumie sie nie dziwie - mi by sie tez nie chcialo rozbierac do waleta przy takim wypizdzie i jeszcze machac do tego fujara... poki czlowiek szalal na parkiecie, to bylo cieplutko, ale na golasa, bez rozgrzewki, to wrozylbym tej parze tylko zapalenie pluc |
hahahhhahaha przez Ciebie naciepaĹem makaronem na sĹuĹźbowy monitor
| DefQon.1 napisał/a: | vulcan napisaĹ/a: Ybrid?? - to byĹa full opcja.
byĹa juz w tym roku we wrocku |
a to moĹźe przegapiĹem | |
| |
 | |
Informacje Dołączył: 05 Wrz 2007 Posty: 2512 (0,36/dzień) Piwa: 894 Skąd: Gliwice  | Wysłany: 01-11-2009, 17:18 | #69
|
| nie mogĹem siÄ doczekaÄ wystÄpu Neverminda na polskiej ziemi i jak najbardziej siÄ nie zawiodĹem, mocne gitary w poĹÄ
czeniu ze screamami i growlami .. prawdziwa uczta muzyczna.
drugim setem imprezy byĹ juĹź wspomniany Quato, ktĂłry graĹ przed Nevermindem co zaowocowaĹo caĹkowitym zniszczeniem. Prawdziwe szaleĹstwo, doskonaĹa selekcja trackĂłw..
Niestety The Massacre mnie nie speĹniĹ moich oczekiwaĹ biorÄ
c pod uwagÄ inne wystÄpy, ktĂłre od niego sĹyszaĹem.
analizujÄ
c moje samopoczucie na imprezie mogÄ stwierdziÄ, Ĺźe trochÄ mnie dotarĹa podróş, ale mimo wszystko wykrzesaĹem z siebie siĹy, Ĺźeby oszaleÄ.
DziÄki i pozdrawiam! | _________________ Nowenna PompejaĹska, czyli od pasji do Pasji. | |
| |
 | |
Informacje Dołączył: 29 Cze 2007 Wiek: 41 Posty: 3302 (0,47/dzień) Piwa: 471 Skąd: DÄ
browa GĂłrnicza  | Wysłany: 01-11-2009, 18:36 | #70
|
| Scena frenchcore i gĹĂłwna zmiksowaĹy mi mĂłzg wiÄc byĹo dobrze! Minusem jednak byĹo Ĺrednie nagĹoĹnienie, spodziewaĹem sie giga pierdolniÄcia... Poza tym towarzystwo przeróşniaste, od klimatycznych ludzi po pajacĂłw i przeÄpanych ĹbĂłw. Jednak zero agresji i znoĹny klimacik Piwo chujowe na maxa, zakrapiane wodÄ
i to srogo ;/ Na dwĂłch dolnych scenach sprzÄt sie pierdzieliĹ co ostatecznie spowodowaĹo iĹź scena hardcore zostaĹa wyĹÄ
czona z uĹźytku Przesympatyczna i Ĺliczna brunetka grajÄ
ca na sali french, ogĂłlnie fajny klimacik tej sali Balony z N2O, widzÄ
c reakcje ludzi po wdychaniu tego specyfiku podziÄkowaĹem, bo poza baniÄ
i nieogarniÄciem, Ĺźadnego efektu rozweselajÄ
cego nie widziaĹem
Mimo minusĂłw caĹa imprezka na plus, Quato napierdalaĹ muzÄ
jak dziÄcioĹ na koksie Dla mnie set imprezy
W drodze powrotnej mijamy parke z Sex Performance ale i tym razem Ĺźadnego show nie ma | |
| |
 | |
| |